Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

NSA: nie będzie uchwały ws. możliwości odrzucenia skargi w rażšco błahej sprawie

Fotorzepa, Danuta Matloch DM Danuta Matloch
Naczelny Sšd Administracyjny odmówił podjęcia uchwały, czy można odrzucić skargę, gdy została złożona w sprawie oczywiœcie i rażšco błahej.

Wszystko wskazuje na to, że sšdowe spory o pietruszkę – nierzadko wieloletnie i kosztowne – na razie nie zniknš z wokand sšdów administracyjnych.

W poniedziałek siedmioosobowy skład Naczelnego Sšdu Administracyjnego odmówił podjęcia uchwały, która mogła postawić tamę skargom kwalifikowanym jako tzw. pieniactwo procesowe.

Sędziowie mieli odpowiedzieć na pytanie, czy sšd administracyjny może odrzucić skargę, gdy stanowi ona niedopuszczalne w państwie prawnym nadużycie prawa do sšdu (art. 45 ust. 1 konstytucji) z powodu wniesienia jej w sprawie oczywiœcie i rażšco błahej.

Kanwš miała być konkretna sprawa kobiety, która wystšpiła do wójta o informację publicznš. Wójt poinformował jš, że dokumenty zostały przygotowane do odbioru i za ich udostępnienie zostanie naliczona opłata. Wyliczył m.in., że koszt wykonania kopii jednej strony wynosi 7 gr.

I tu zaczęły się schody. Kobieta tłumaczyła, że naliczono jej opłatę za szeœć stron, podczas gdy rzeczywiœcie udostępniono tylko cztery. Ponadto w jej ocenie organ nie udostępnił jej dwóch wnioskowanych dokumentów, a odmowa nie nastšpiła we właœciwej formie, tj. decyzji administracyjnej.

Ostatecznie spór trafił na wokandę, ale Wojewódzki Sšd Administracyjny w Gdańsku odrzucił skargę. To rozstrzygnięcie zostało jednak „skorygowane" przez NSA. Ten uznał bowiem, że ustalenie wysokoœci opłaty za dostęp do informacji publicznej jest aktem administracji publicznej, czyli takim, na który przysługuje skarga.

Sprawa wróciła do WSA, który tym razem oddalił skargę kobiety. Skarżšca znów skorzystała z prawa do skargi kasacyjnej. Wtedy właœnie skład orzekajšcy NSA podjšł wštpliwoœci, czy sprawa w ogóle powinna trafić na wokandę. Zauważył, że spór toczy się o groszowš – dosłownie – kwotę. Jego zdaniem wniesienie skargi w sprawie rażšco i oczywiœcie błahej może stanowić nadużycie prawa do sšdu skutkujšce niedopuszczalnoœciš œrodka zaskarżenia. Inaczej mówišc, NSA uważał, że w takich sytuacjach sšd administracyjny powinien mieć prawo do odrzucenia skargi (formalnie procedura sšdowoadministracyjna wprost nie przewiduje takiej podstawy).

Skład pytajšcy argumentował, że takie rozwišzanie pozwalałoby sšdowi skoncentrować posiadane, a przecież ograniczone zasoby na rozstrzyganiu spraw majšcych chociaż minimalne znaczenie dla obiektywnie ocenianej sytuacji stron. Prowadziłoby w konsekwencji do przyspieszenia tych obiektywnie ważnych.

Oczywiœcie podkreœlał, że kwestia istotnoœci sprawy, realnoœci dokonywanej w niej ochrony praw i wolnoœci musiałaby podlegać wnikliwej i szerokiej ocenie.

Podczas rozprawy przeciwko takiemu rozwišzaniu opowiedzieli się przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich, prokuratora generalnego i stowarzyszenia Watchdog Polska. I choć potwierdzali, że problem tzw. pieniactwa procesowego jest poważny i dotyka nie tylko sšdów, ale i urzędów, to bez zmiany przepisów odrzucanie skarg obywateli ze względu na błahoœć sporu naruszałoby prawo do sšdu.

Nieoczekiwanie NSA uznał, że sprawa nie nadaje się do podjęcia uchwały. W spornej sprawie doszło bowiem do zwišzania poglšdem prawnym. Jak tłumaczył przewodniczšcy składu sędzia Jacek Chlebny, prezes Izby Ogólnoadministracyjnej NSA, podjęcie uchwały naruszałoby poczucie sprawiedliwoœci skarżšcej. Raz bowiem NSA przyznał jej rację, a teraz mógłby jeszcze raz rozważać, czy może odrzucić jej skargę.

Syg. akt I OPS 3/15

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL