Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Reforma sšdownictwa według PiS - szczegóły

Fotorzepa, Michał Walczak
Wymiar sprawiedliwoœci czekajš zmiany organizacyjne. Małe sšdy będš łšczone, a duże dzielone.

– Myœlimy o takiej reorganizacji sšdownictwa, by regułš stały się najbardziej efektywne œrednie sšdy o obsadzie 60–80 sędziów – mówi „Rzeczpospolitej” Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwoœci. Argumentuje, że w takich sšdach rzadko dochodzi do nieprawidłowoœci.

Wiceminister twierdzi, że reorganizacja pomoże wyrównać obcišżenie sędziów. Dziœ nie jest z tym najlepiej. Na wymiar sprawiedliwoœci składa się obecnie 11 sšdów apelacyjnych, 45 okręgowych i 318 rejonowych. Każdego roku majš do załatwienia ok. 16 mln spraw. Najgorzej radzš sobie w rejonach, gdzie jest najwięcej sšdów dużych albo całkiem małych.

Częœć sędziów zgadza się z tš argumentacjš.

Liczy się efektywnoœć

– Œrednie sšdy działajš najsprawniej – potwierdza Krzysztof Józefowicz, prezes Sšdu Apelacyjnego w Poznaniu. W 2008 r., gdy był prezesem Sšdu Okręgowego w Poznaniu, podzielił jeden potężny sšd rejonowy (150 sędziów) na trzy mniejsze. – Gdyby wtedy sšdu nie podzielono, nie poradziłby sobie z organizacjš pracy. Zwłaszcza że w cišgu ostatnich lat jest około 70 proc. więcej spraw do załatwienia – tłumaczy.

Wœród sędziów sš również sceptycy. Sędzia Mateusz Walaszek pracuje w małym sšdzie w Małopolsce (na etatach siedmiu sędziów). Wcale nie chce, by jego sšd stał się większy.

– Mamy bardzo dobre wyniki sprawnoœci. Teraz za karę za sprawne orzekanie mamy przechodzić reorganizację. Szybko stracimy tempo, zacznie się bałagan i przewlekłoœci. Przybędzie spraw, pojawiš się kolejne stanowiska funkcyjne, ale nie ludzie do orzekania – oburza się.

– Nie bardzo wyobrażamy sobie łšczenie najmniejszych sšdów położonych w różnych miejscowoœciach, nawet niedaleko od siebie. Jak miałoby wówczas wyglšdać orzekanie? – pytajš sędziowie. Z podziałem, ich zdaniem, byłoby mniej problemów.

Rzeczywiœcie, w dużych sšdach, zwłaszcza niektórych wielkomiejskich molochach, dochodzi do największych patologii. Jest zbyt dużo nadzoru. Podobnie jest jednak w małych sšdach, które działajš sprawnie do czasu np. długiej choroby sędziego czy urlopu macierzyńskiego. Wówczas sšd, w którym orzeka czterech–pięciu sędziów, jest sparaliżowany.

Ostatnia taka reforma

Sędziowie, nawet jeœli popierajš zmiany, słyszšc o reformie, nie sš zadowoleni.

– Pamiętam słynnš reformę Jarosława Gowina, a potem jeszcze szybsze jej odkręcanie. W efekcie wydano kilka milionów złotych, obarczono dodatkowš pracš sekretariaty, które na gwałt zamykały jedne repertoria i otwierały kolejne, a efektu przyspieszenia nie było widać – mówi Janusz Polański, dzisiaj adwokat.

/>Reorganizacja to niejedyna zmiana, jaka czeka sšdownictwo. Mówi się też o zmniejszeniu o jeden szczebel organizacji sšdownictwa. Zamiast trzech szczebli: rejonowego, okręgowego i apelacyjnego, majš pozostać dwa. Likwidacji ulegnie zapewne 11 sšdów apelacyjnych, bo trudno sobie wyobrazić likwidację ponad 300 sšdów rejonowych.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL