Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Tomasz Pietryga - prestiżowa porażka PiS: deficyt autorytetu KRS

Adobe Stock
Sędziowie z łapanki nie będš reprezentacjš całego œrodowiska. To prestiżowa porażka PiS.

Wydawało się, że gdy w grudniu w obozie dobrej zmiany osišgnięto kompromis w sprawie reformy Krajowej Rady Sšdownictwa, a potem z łatwoœciš przeszła ona całš œcieżkę legislacyjnš, reszta będzie formalnoœciš. Dziœ już wiadomo, że tak się nie stanie. PiS, pochłonięty sporem z sędziami i prezydentem, zapomniał bowiem, że ustawy nie wystarczy uchwalić, trzeba jš też stosować. Po cichu liczono na podział œrodowiska w sprawie reformy. Zwłaszcza sędziowskich dołów z sšdów rejonowych, od lat niechętnych elitarnej i wyalienowanej ze œrodowiska starej Radzie, w której nie miały żadnej reprezentacji. Reforma miała wpuœcić do KRS œwieżš krew, przeciwstawiajšc młodych sędziów starym. Ten scenariusz wydawał się o tyle realny, że wielu młodych sędziów, nie liczšc się z ostracyzmem œrodowiska, chętnie przejmowało stanowiska prezesów sšdów po zwolnionych przez Zbigniewa Ziobrę kolegach.

Przeszkodził jednak ostry polityczny konflikt o KRS, apele organizacji sędziowskich i tzw. autorytetów prawniczych o bojkot nowej Rady. Kiedy 4 stycznia ruszył nabór kandydatów do niej (mogło ich zgłaszać 25 sędziów lub 2 tys. obywateli), szybko się okazało, że szturmu na elitarnš dotšd instytucję nie będzie. Kiedy po 21 dniach marszałek Sejmu zakończył nabór, z 10-tysięcznej populacji sędziowskiej zgłosiło się jedynie 18 kandydatów (dwóch zgłosili obywatele). Natychmiast okazało się też, że na do dziœ nieujawnionej oficjalnie liœcie aż 80 proc. to ludzie w jakiœ sposób zwišzani ze Zbigniewem Ziobrš – delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwoœci albo przez ministra awansowani. Œciœle tajne okazały się też listy sędziów popierajšcych poszczególnych kandydatów, bo tak postanowili posłowie, uchwalajšc reformę.

Krajowa Rada Sšdownictwa, która miała być wreszcie reprezentatywna, składać się zarówno z doœwiadczonych, jak i młodych sędziów, taka nie będzie. Wœród 18 zgłoszonych kandydatów nie ma ani jednego sędziego z sšdów apelacyjnych, w których zasiadajš najbardziej doœwiadczeni orzekajšcy. Jest za to kilku młodych sędziów, wobec których toczyły się postępowania dyscyplinarne.

Do wtorku Sejm pozytywnie zweryfikował 11 kandydatur. Procedura trwa i choć zapewne zakończy się sukcesem, krajobraz przed wyborem nowej Rady wyglšda ponuro. Wiedzš o tym zarówno posłowie PiS, jak i otoczenie ministra Ziobry. Nawet jeœli uda się przegłosować 15 kandydatów, powodów do chwały nie będzie.

Dziœ widać, że PiS, toczšc wielomiesięczny bój polityczny i prawny o KRS, zbyt mocno skupił się na legislacji, ignorujšc koniecznoœć budowania kompromisu, dialogu przynajmniej z częœciš œrodowiska, która pomogłaby mu wprowadzić w życie ustawę, dajšc jej odpowiedniš legitymację.

Pochodzšcy z łapanki przyszli członkowie KRS raczej nie zbudujš jej autorytetu, a na dodatek dotknie ich infamia we własnym œrodowisku.

W efekcie nowa Rada może się stać instytucjš fasadowš, niezdolnš do reprezentowania całego œrodowiska sędziowskiego.

Nie o to chodziło w reformie. I w tym sensie jest to dla PiS prestiżowa porażka.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL