Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Reforma sšdownictwa: sędziš się jest na dobre i złe czasy

Fotolia.com
Mogš odejœć z SN, ale powinni stać na straży.

Poczštek roku zawsze skłania do refleksji. W tym roku szczególnie refleksja nad prawem i kondycjš polskiego wymiaru sprawiedliwoœci musi być pogłębiona, bo zmiany ustawy o Krajowej Radzie Sšdownictwa i Sšdzie Najwyższym przejdš do historii jako bezprecedensowe. Nierzadko ustawš zwykłš zmienia się de facto konstytucję, wygasza kadencję członków KRS i uzależnia ich wybór od polityków. Przeniesienie zaœ w stan spoczynku sędziów SN oraz pierwszego prezesa SN, którzy ukończyli 65. rok życia, przypomina czystki sšdach znane już w historii Polski.

Nie było nawet bitwy

Mimo pamięci tych czasów sšdy z łatwoœciš zostały podporzšdkowanie politykom. Niewielka częœć sędziów wzięła jedynie udział w symbolicznej akcji œwiatełka dla SN, a i za ten udział zdaniem niektórych doradców Prezydenta powinno się sędziów usuwać z zawodu. Największe stowarzyszenia sędziowskie nie miały pomysłu na powstrzymanie zapowiadanych przecież od dwóch lat zmian oraz na podjęcie dialogu społecznego. Demonstracje lipcowe zostały okreœlone mianem spacerów, nic więc dziwnego, że przy niesprzyjajšcych warunkach pogodowych w grudniu ludzie nie byli zbyt chętni do „spacerowania".

W sšdach zabrakło zwykłej solidarnoœci. Nie można mieć też złudzeń, że nie uda się obsadzić kadr w SN i KRS. Z łatwoœciš udało się obsadzić przecież Trybunał Konstytucyjny oraz stanowiska prezesowskie w sšdach powszechnych. Chętnych nie brakowało, a wyjštki były nieliczne. Niezbędne polityczne poparcie dla wielu sędziów nie będzie problemem, jako że już w PRL zostały ukształtowane silne więzy partyjno-sšdownicze.

Prawda jest taka, że zabieganie o polityczne poparcie, wszystko jedno czy partii rzšdzšcej czy opozycyjnej, to zaprzeczenie funkcji i roli sędziego, a nade wszystko jego apolitycznoœci. Niedopuszczalne nie tylko z przyczyn konstytucyjnych, ale i honorowych jest też zajmowanie miejsca usuniętych kolegów. A kandydowanie na miejsce usuniętych sędziów będzie oznaczać legitymizację nowej procedury wyłaniania sędziów, w tym także wygaszenie kadencji obecnej KRS. Nie da się też zachować niezależnoœci w instytucji, której funkcjonowanie jest zależne od dobrej woli polityków. Jeœli bowiem wygaszano kadencję obecnych członków KRS, który z sędziów będzie miał dziœ gwarancje, że i jego kadencja nie zostanie wygaszona?

Dla zachowania niezawisłoœci sędziowskiej istotne jest nie tylko to, czy sędzia jest przekonany, że działa niezawiœle. Równie istotne jest, aby na zewnštrz, dla postronnego obserwatora było widoczne, że jest niezawisły, a sšd niezależny. Czy w taki sposób wybrana Rada będzie nadal postrzegana jako organ apolityczny i stojšcy na straży niezawisłoœci sędziowskiej?

Minister bez większych oporów œrodowiska przejšł zwierzchnictwo nad urzędniczym modelem zarzšdzania sšdami. Poza wymianš kadrowš nie było żadnej rewolucji w zarzšdzaniu sprawami czy zasobami kadrowymi. System sšdownictwa w Polsce nie zmienia się od lat. Żaden z ministrów nie miał wizji wyrównania dysproporcji w obcišżeniu sšdów. Przybywa tylko spraw, zwiększajš się referaty, sędziowie coraz częœciej wykorzystujš do pomocy asystentów, Ÿle opłacanych, często o najniższych kwalifikacjach, którzy nie mogš znaleŸć atrakcyjniejszej pracy. W rozrastajšcych się referatach sędziowie zajmujš się czynnoœciami biurowymi oraz wyszukiwaniem sposobów na jak najszybsze zakończenie sprawy, odrzucenie z przyczyn formalnych, a nie jej sprawiedliwe osšdzenie. Pogarszajšca się sytuacja bardziej jeszcze niż przyznawane dodatki dla sędziów funkcyjnych będzie oddziaływać i sprzyjać konformistycznym postawom w sšdach.

Największa wymiana kadrowa dotknie SN. Wielu sędziów SN już zapowiada przejœcie w stan spoczynku. I to nie tylko ci, którzy ukończyli 65 lat. Z pewnoœciš ich decyzja zaważy na przyszłoœci SN.

Ucieczka z Titanica

Sędziowie majš wybór: mogš też pozostać i dalej orzekać, jeœli prezydent wyrazi na to zgodę. Pozostajšc w SN, będš musieli zmierzyć się z najtrudniejszymi sprawami. Nie można pomijać, że to właœnie przed SN sš rozstrzygane najtrudniejsze przypadki, hard cases, tu będš ogniskować się spory wokół spraw z elementem politycznym, a przede wszystkim spory zwišzane z realizowaniem przez sšdy powszechne kontroli rozporoszonej. Rozstrzyganie tych spraw będzie wyjštkowo trudne również z powodu tworzonej w ostatnich czasach tzw. atmosfery wokół tego typu spraw, celem wywarcia presji na sędziów.

Przechodzšc w stan spoczynku, również jednak nie majš pewnoœci, jak się potoczš ich losy. Czy dotychczasowe gwarancje stanu spoczynku zostanš zachowane i czy 40- letni sędziowie SN, którzy dobrowolnie przejdš w stan spoczynku, będš mieć zagwarantowane przywileje? Przecież z uzasadnienia projektu prezydenckiego ustawy o Sšdzie Najwyższym wynika jednoznacznie, że zmiany majš na celu dekomunizację SN i rozliczenie sędziów z przeszłoœciš.

Sędziš się jest na dobre i złe czasy. Szacunek dla słów przysięgi i instytucji jakš jest SN wymaga zwłaszcza od sędziów tego sšdu największego poœwięcenia. Sędziowie SN nie powinni korzystać z „dobrodziejstw nowego ustawodawstwa" lecz stać na straży instytucji i wartoœci, którym przysięgali. Nie miejmy jednak złudzeń, niewielu tak postšpi. Większoœć wybierze stan spoczynku, uzasadniajšc, że czyniš to na znak protestu.

Autorka jest sędziš Sšdu Okręgowego w Warszawie

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL