Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Irena Kamińska o reformie sšdownictwa: ten spektakl jest żenujšcy

Irena Kamińska
tv.rp.pl
Irena Kamińska - sędzia NSA w stanie spoczynku, była prezes SS Themis

Rz: Patrzy pani na nazwiska kandydatów do nowej KRS i myœli sobie...

Irena Kamińska: Żaden nie jest szerzej znany œrodowisku sędziowskiemu. Poza sędziš Dredem (Rafałem Puchalskim), myœlę jednak, że wielu jest zadziwionych nowš rolš. Sejm nie będzie miał kłopotów z wyborem, musi wybrać wszystkich lub prawie wszystkich, inaczej nie będzie Rady. Samo oglšdanie tego spektaklu jest żenujšce, zwłaszcza jeœli wspomnieć o idei, która podobno legła u podstaw ustawy. Większa demokratyzacja wyborów i lepsza reprezentacja œrodowiska sędziowskiego. Żaden z tych warunków nie został spełniony. Nowo mianowani prezesi już zaczęli spłacać dług wdzięcznoœci, a pani sędzia T. Kurcyusz-Furmalik nie reprezentuje sędziów administracyjnych, bo nie uzyskała nawet ich minimalnego poparcia. Wszystkie te osoby już zawsze będš postrzegane jako reprezentanci obecnej sejmowej większoœci. Nie jest to dobra rekomendacja dla sędziego. Dlatego wszystkie europejskie standardy wymagajš, aby nie politycy decydowali o rozwoju sędziowskiej kariery.

Odchodzi pani w stan spoczynku po 40 latach orzekania. To zaplanowana od dawna decyzja czy reakcja na to, co się dzieje z wymiarem sprawiedliwoœci?

W styczniu minęło 45 lat mojej pracy zawodowej na różnych stanowiskach w sšdownictwie. Zaczynałam jako pomocnik sekretarza sšdowego, byłam też kuratorem zawodowym i oczywiœcie asesorem. Przyszła pora sprawdzić, czy istnieje życie pozasšdowe, i z pewnoœciš na datę podjęcia tej decyzji miało wpływ, to co się dzieje. My, sędziowie, jesteœmy pod wieloma względami po ostatnio przyjętych rozwišzaniach ustawowych w gorszej sytuacji niż przeciętny obywatel. Wspomnę tylko o dwóch przykładach. Przestępca ma pewnoœć, że proces nie będzie toczył się pod jego nieobecnoœć, jeżeli jest spowodowana nagłš chorobš, pobytem w szpitalu czy innš niezawinionš przez niego przyczynš. Postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego może toczyć się bez jego udziału. Podobnie z przejœciem na emeryturę. To osoba, która ma uprawnienia emerytalne, decyduje, czy chce z nich skorzystać. W przypadku sędziów polityk. Wszystkie tłumaczenia takich rozwišzań sš kłamstwem. Cały SN został powołany na nowo po zmianie ustroju. W sšdach powszechnych zmiana pokoleniowa dokonuje się sama. A naprawdę chodzi o pozbycie się z wymiaru sprawiedliwoœci ludzi najbardziej doœwiadczonych i niezależnych. Zastšpiš je często osoby, których przygotowanie merytoryczne nie będzie najważniejszym kryterium mianowania. Każdy bardzo dobry sędzia „majšcy na sumieniu" orzeczenie niepodobajšce się władzy może zapomnieć o awansie. Jeżeli o decyzji prezydenta dotyczšcej tego awansu decyduje pracownica kancelarii i to po zasięgnięciu opinii prokuratora, który był stronš w sprawie sšdzonej przez kandydata, to mamy tryb, o jakim nikomu się nie œniło w praworzšdnym państwie. Wiedzę o tej niezwykłej procedurze zaczerpnęłam z gazety i nikt nigdy tych rewelacji nie zdementował.

Jaka jest dziœ pani zdaniem sytuacja sšdownictwa?

Œwiadczy o upadku poczucia przyzwoitoœci i odpowiedzialnoœci za słowo. Premier rzšdu, który, jak wynika z jego wypowiedzi, ma wiedzę o działaniach przestępczych, powinien zawiadomić o nich prokuraturę, policję i CBA. Jeżeli tego nie robi, to uchybia podstawowemu obowišzkowi funkcjonariusza publicznego. Chyba że, co właœnie ma miejsce, sš to zwykłe pomówienia służšce celom politycznym i majšce usprawiedliwić w Brukseli i Stanach Zjednoczonych zamach na niezawisłe i wolne sšdy. I wtedy jest to działanie hańbišce premiera, jego urzšd i nas wszystkich jako obywateli państwa, którego reprezentant zachowuje się tak niegodnie. Szkoda słów, żeby odnosić się do podnoszonych w wypowiedziach premiera zarzutów, bo zrobiono to już wielokrotnie. Sugestie o komunistycznej i agenturalnej przeszłoœci sędziów SN œwiadczš o niewiedzy albo złej woli ich autora. Wszyscy obecni sędziowie Sšdu Najwyższego zostali mianowani już po zmianie ustroju, a o tych, którzy orzekali w stanie wojennym, kilkakrotnie wypowiadał się pan sędzia Strzembosz, wystawiajšc im jak najlepsze œwiadectwo. Ostatnio wzburzyła mnie wypowiedŸ Kornela Morawieckiego wygłoszona w programie telewizyjnym w rozmowie z europosłankš Juliš Piterš. Było to pytanie do niej skierowane: „Ale przyzna pani, że sędziowie wymagajš głębokiej odnowy moralnej?". Mówi tak polityk o dziesištkach tysięcy sędziów, z których ogromna większoœć pracuje ponad siły, w pištek, œwištek i niedzielę, na których barkach spoczywa załatwienie kilkunastu milionów spraw i dla których życie pozasšdowe, do którego się właœnie przymierzam, nie istnieje. Być może głębokiej odnowy moralnej wymagajš niektórzy sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i wielu polityków, którzy zbyt często mijajš się z prawdš.

Jedna z pani wypowiedzi o sędziowskiej kaœcie jest dziœ skrzętnie wykorzystywana do ataku na sędziów. Żałuje pani tych słów?

Sšdy i sędziowie sš dziœ w bardzo trudnej sytuacji. Sędziowie sš zwykłymi ludŸmi. Gwarancje niezawisłoœci we wszystkich państwach demokratycznych istniejš po to, aby ci zwykli ludzie nie musieli się bać orzekać niezależnie od oczekiwań władzy, która decyduje o bycie ich i ich rodzin. Obecnie wiele tych gwarancji istnieje wyłšcznie na papierze. A liczba chętnych na stanowiska prezesów sšdów, często sędziów rejonowych na stanowiska prezesów sšdów okręgowych, często po dyscyplinarkach czy wytykach, œwiadczy o tym, że sš wœród nas osoby, które wykorzystajš te pięć minut na zrobienie oszałamiajšcej kariery. Tylko muszš pamiętać, że wszystko ma swojš cenę. Ta kariera też. Ale wiem i jestem tego pewna, że sędziowie, jako œrodowisko, sobie poradzš. Ogromna większoœć nie da się ani zmanipulować, ani zastraszyć. Nikt nam przecież nie obiecywał, że będzie łatwo. No więc teraz będzie trudniej niż dotychczas.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL