Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Wesołe jest życie sędziego - komentarz Tomasza Pietrygi

Tomasz Pietryga
rp.pl
Komfortowe życie majš niektórzy sędziowie, szczególnie ci, którzy sędziami byli tylko przez chwilę.

Przykład 37-letniej sędzi, która po trzech latach pracy przeszła w stan spoczynku ze względu na stan zdrowia (w jej karierze nie zabrakło dyscyplinarki) i teraz dostaje emeryturę w wysokoœci ponad 6 tys. zł miesięcznie, zmusza do refleksji.

Zgoda, wypadki losowe się zdarzajš, ciężkie choroby również i kariera może zostać przerwana w sposób niezamierzony, a człowiek musi z czegoœ żyć. Nie oceniam więc konkretnego przypadku młodej sędzi, nie znajšc wszystkich szczegółów. Dostrzegam jednak w tej historii poważnš dysfunkcję systemowš, polegajšcš na nadmiernym uprzywilejowaniu jednej grupy zawodowej.

Gdyby bowiem owo zdarzenie losowe – ciężka choroba – dotknęło młodej pielęgniarki czy nauczycielki, przejœcie w stan spoczynku nie wyglšdałoby tak różowo. Obie panie nie mogłyby liczyć na 75-proc. uposażenie do końca życia z opcjš wykonywania innych, lżejszych zajęć – aby czas się nie dłużył.

Tu życie jest o wiele bardziej brutalne. Osoba, która przekroczyła 30. rok życia i jest niezdolna do wykonywania pracy, może liczyć na rentę, pod warunkiem że wczeœniej pracowała przez pięć lat. Wysokoœć owej renty pominę już milczeniem.

Skšd tak olbrzymia dysproporcja między zwykłym obywatelem a sędziš? Skšd œwięte oburzenie sędziów na samo wspomnienie, że ich zawód cieszy się licznymi przywilejami: immunitetem, stanem spoczynku, wysokoœciš uposażeń?

Przypadek naszej bohaterki pokazuje, jak bardzo oburzenie to jest nieuprawnione. Ale to nie ona pobiła wiekowy rekord. Ustanowiła go 34-latka, która również ze względu na stan zdrowia przeszła w stan spoczynku, by po kilku dniach zwrócić się do prezesa sšdu o zgodę na prowadzenie wykładów. A o czym mogło myœleć kilkudziesięciu sędziów, którzy po likwidacji sšdów w ramach tzw. reformy Gowina chciało skorzystać z ustawowej furtki przejœcia w stan spoczynku bynajmniej nie ze względu na zły stan zdrowia? Najstarszy miał 39 lat.

Takie postawy i dysproporcje w przyznawanych œwiadczeniach bulwersujš. Trudno ich bronić, snujšc rozważania o szczególnej pozycji sędziego. Ustawodawca, reformujšc sšdy, powinien to zmienić.

Sędzia, podobnie jak każdy inny pracownik, powinien mieć wyliczanš wysokoœć uposażenia w stanie spoczynku z uwzględnieniem wysługi lat. To byłoby sprawiedliwe, a w niektórych przypadkach zapobiegłoby pokusie przejœcia przez zawodowe życie na skróty.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL