Sędziowie Sądu Najwyższego pospieszyli się z oświadczeniami majątkowymi

aktualizacja: 11.01.2017, 07:12
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
Foto: PAP, Marcin Obara

Ponad 30 sędziów Sądu Najwyższego złożyło oświadczenia majątkowe przed 6 stycznia 2017 r.

REDAKCJA POLECA

W Sądzie Najwyższym orzeka dziś 83 sędziów (etatów jest 93). 32 sędziów z tego grona złożyło oświadczenia majątkowe za 2016 r. przed 6 stycznia 2017 r. Powód? Chcieli uniknąć publikacji oświadczeń w internecie, a więc zdążyć złożyć oświadczenie na starych zasadach.

– W ten sposób sędziowie dali wyraz niezadowoleniu ze zmiany, do jakiej doszło – tłumaczy sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN.

Od 6 stycznia weszła bowiem w życie nowela ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, która wprowadziła zasadę jawności oświadczeń majątkowych sędziów. Nieujawniane będą tylko dane adresowe, informacje o lokalizacji nieruchomości oraz umożliwiające identyfikację ruchomości sędziego.

Oświadczenie może być utajniane, gdy jawność rodzi zagrożenie dla sędziego lub jego bliskich. Minister sprawiedliwości jest uprawniony do zniesienia tej tajności. Za podanie nieprawdy w oświadczeniu grozi do trzech lat więzienia.

Do tego czasu (6 stycznia) sędziowie składali oświadczenia majątkowe do urzędów skarbowych i prezesów sądów apelacyjnych. O tym, że były analizowane, często drobiazgowo, świadczyć miały wezwania do uzupełnienia oświadczeń czy wyjaśnienia nawet najmniejszych wątpliwości.

– To za mało – uznało Ministerstwo Sprawiedliwości i wprowadziło zmiany. Od marca 2016 r. z jawnością oświadczeń majątkowych musieli się uporać prokuratorzy. Jakie informacje można znaleźć w internecie na ich temat?

O nieruchomościach (domach, mieszkaniach i ich powierzchni), samochodach (marka, rok produkcji, cena zakupu) i innych przedmiotach o wartości ponad 10 tys. zł posiadanych przez danego prokuratora, a także o jego długach. W dokumentach prokuratorzy ujawniają nie tylko majątek osobisty, lecz także ten objęty małżeńską wspólnością majątkową. Powinny w nich być wyszczególnione dane m.in. o zaoszczędzonych kwotach pieniężnych, nieruchomościach, udziałach i akcjach w spółkach prawa handlowego.

Do marca 2016 r. prokuratorzy oprócz zwykłych PIT składali także oświadczenia majątkowe na ręce prokuratora apelacyjnego, ale nie były ujawniane. On je weryfikował i odsyłał kopie do urzędu skarbowego, który mógł je porównać z PIT.

POLECAMY

KOMENTARZE