Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

Procesy coraz dłuższe. Sędziowie: winny jest minister

Zbigniew Ziobro
Fotorzepa, Jerzy Dudek
temida | Procesy sš dłuższe, a sšdy załatwiajš mniej spraw. To najgorsze wyniki w ostatnich latach. Według sędziów będzie gorzej.

Polskie sšdy w 2017 r. znów zwolniły tempo. Tak wynika ze statystyk Ministerstwa Sprawiedliwoœci. W 2016 r. proces trwał œrednio 4,7 miesišca, w pierwszych trzech kwartałach 2017 r. już 5,4 miesišca. Więcej jest też procesów trwajšcych ponad rok: w 2016 r. 13,4; w 2017 r. 13,8. Wzrósł też œredni czas trwania spraw niezałatwionych: z 7,4 do 8 miesięcy.

Sšdy gorzej też radzš sobie z opanowaniem wpływu: w I połowie 2017 r. opanowały go w 97 proc. (czyli nie załatwiły wszystkich spraw, które wpłynęły), w 2016 r. w 101,9 proc. (załatwiły wszystkie, które wpłynęły, i dodatkowo zaległe), a dwa lata wczeœniej – w 2015 r. – 101 proc.

– Będzie coraz gorzej – uważajš sędziowie i wyliczajš powody.

Resort uważa, że sšdy przyspieszš, ale nie da się w dwa lata naprawić wieloletnich zaniedbań.

Sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, nie wierzy w zapewnienia MS, a widzšc nie najlepsze wskaŸniki, mówi: to smutne potwierdzenie przewidywań.

Odchodzš, choć mogliby orzekać

– Sędziowie odchodzš, choć mogliby jeszcze orzekać. Nie chcš występować do ministra sprawiedliwoœci o zgodę na dalsze orzekanie. Etaty więc się zwalniajš, a nowych konkursów nie ma – twierdzi sędzia Markiewicz.

I przywołuje liczbę ok. 500 wakatów, które zamrożono w MS. W wielu sšdach jest to 10 do 15 proc. realnie nieobsadzonych etatów.

Zdaniem sędziego Markiewicz sprawy nie załatwi ok. 300 asesorów, którzy dopiero w listopadzie weszli do sal rozpraw. W cišgu miesišca nie da się bowiem zebrać spraw, którymi mogliby się zajmować.

Co jeszcze szkodzi sprawnoœci?

– Z pewnoœciš nie służy jej atmosfera wokół sšdownictwa. Prezesami zostajš ludzie niecieszšcy się autorytetem w œrodowisku, niesprawdzeni w organizacji pracy – wymienia z kolei sędzia Bartłomiej Przymusiński.

W ogłoszonych do tej pory przez Zbigniewa Ziobrę założeniach reformy znalazły się propozycje, które ucieszyły sędziów. To ograniczenie kognicji sšdów poprzez wyprowadzenie z nich spraw o wykroczenia (mieliby je rozstrzygać sędziowie pokoju) i rozwój mediacji.

Minister zwleka

Zasada powoływania sędziów jest prosta. Zwalniajš się etaty w sšdzie. Minister zamieszcza informację o wolnych stanowiskach w Dzienniku Urzędowym Monitor Polski. Chętni przesyłajš zgłoszenia i w ruch idzie procedura konkursowa. Bez obwieszczenia konkurs ruszyć nie może. A skoro go nie ma, to znaczy, że etaty pozostajš nieobsadzone. I takich jest dziœ ok. 500, to 5 proc. całej kadry sędziowskiej.

Resort uspokaja

– Były zawirowania z nieogłaszaniem etatów – przyznaje Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwoœci, odpowiedzialny za funkcjonowanie sšdownictwa.

OpóŸnienia tłumaczy operacjš z asesorami (chodzi o wprowadzenie ich na sale rozpraw). To jego zdaniem w jakiœ niekorzystny sposób wpłynęło na obwieszczenia, a właœciwie ich brak. – Teraz ma się to zmienić. Kiedy? – Najprawdopodobniej w styczniu Monitory z obwieszczeniami zostanš ogłoszone, co spowoduje duży ruch kadrowy. Szykuje się duży nabór do sšdów rejonowych, ale też wiele stanowisk pojawi się w sšdach wyższych instancji.

Czy to oznacza, że do tej pory nie orzekało blisko 500 sędziów? Nie, ta magiczna liczba jest przywoływana nie do końca uczciwe. W znakomitej większoœci bowiem sš to etaty obsadzone przez sędziów w rejonie czy okręgu, którzy myœlš o karierze w sšdzie okręgowym albo apelacyjnym.

Zapytaliœmy wiceministra Piebiaka, czemu służš ogłoszenia, które od jakiegoœ czasu pojawiš się na stronie MS. Brzmiš następujšco: Informacja o zamiarze obwieszczenia o wolnych stanowiskach sędziowskich – i tu padajš nazwy sšdów. Po co takie ogłoszenia, skoro obwieszczeń brak?

– To spełnienie postulatu wielu sędziów – tłumaczy wiceminister. I wyjaœnia, że w sytuacji kiedy sędzia chce się przenieœć – a często sędziowie wiele lat na to czekajš – to majšc oficjalnie informację, że w wymarzonym sšdzie pojawia się wakat, może bezpoœrednio zwrócić się do MS o przeniesienie. W razie uwzględnienia wniosku stanowisko takie nie jest obwieszczane, ale może zostać obwieszczone np. w sšdzie, z którego sędzia się przeniósł i tam powstał wakat. To zasługa nowelizacji u.s.p., która weszła w życie w sierpniu ub.r. – wczeœniej z reguły sędziowie nie wiedzieli, że pojawi się wolne stanowisko w sšdzie, w którym chcš orzekać, nie zgłaszali się i MS publikował obwieszczenie o wolnym stanowisku sędziowskim, co automatycznie uniemożliwiało przeniesienie. Takie przeniesienia, jak zapewnia MS, zdarzajš się nie tylko na poziomie sšdów rejonowych (co jest doœć powszechne), ale i okręgowych, a nawet apelacyjnych.

Wakaty to niejedyny powód opieszałoœci sšdów. – Wymieniamy prezesów na bardziej operatywnych, dzięki którym (np. poprzez bardziej sprawiedliwy rozdział pracy w sšdach) powinny ulec poprawie wyniki pracy sšdów. Aby osišgnšć cel, potrzeba czasu – twierdzi MS. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL