Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sędziowie i sšdy

#RZECZoPRAWIE: Piebiak o zmianach kadrowych w sšdach po wejściu w życie nowelizacji ustawy o USP

Łukasz Piebiak
rp.pl
W pištkowym programie #RZECZoPRAWIE goœciem Tomasza Pietrygi był Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwoœci.

W sobotę wchodzi w życie ustawa Prawo o ustroju sšdów powszechnych. To jedyna z trzech ustaw reformujšcych sšdownictwo, która nie została zakwestionowana przez prezydenta. Najwięcej wštpliwoœci budzi sprawa rozszerzonych uprawnień nadzorczych ministra sprawiedliwoœci, który będzie mógł w cišgu 6. miesięcy wymienić prezesów i wiceprezesów sšdów, a co za tym idzie praktycznie całš kadrę kierowniczš. Po co jest ten przepis?

Przepis jest po to, by pozwolić ministrowi wzišć odpowiedzialnoœć za sferę administracyjnš w sšdownictwie, tym, czym zajmujš się prezesi sšdów. Nie może być tak, że ustawodawca powierza ministrowi zadanie administrowania sšdownictwem powszechnym, co oznacza, że czyni go odpowiedzialnym za tę sferę, a jednoczeœnie nie daje narzędzi po temu. Opinia publiczna słusznie oczekuje, że jeœli ktoœ ma jakieœ zadania, to się z nich będzie wywišzywał. My tymczasem nie jesteœmy w stanie wywišzywać się z tych zadań. Jeżeli ma się za coœ odpowiadać, to powinno się mieć ku temu narzędzia, a to jest narzędzie by sprawnie administrować sšdownictwem powszechnym. Zamierzamy z niego korzystać.

Krytycy twierdzš, że może być to mechanizm zagrażajšcy niezależnoœci sšdów i niezawisłoœci sędziów, czyli zasadzie, która stoi trochę wyżej niż kompetencje ministra sprawiedliwoœci. Nie widzi pan jako sędzia takiego zagrożenia, że ze stanowiska może być usunięta nie osoba niekompetentna tylko taka, która jest krytyczna wobec władzy?

 

Gdyby to było tak, że usunięcie prezesa, to usunięcie z zawodu sędziego, to nie dałoby się takiej tezy obronić. Usunięcie ze stanowiska prezesa oznacza tylko tyle, że tenże sędzia przestaje zajmować się działalnoœciš administracyjnš, ale nadal zajmuje się orzekaniem.

Hipotetyczne usunięcie za inne poglšdy niż ma minister sprawiedliwoœci powodowałoby skutek przeciwny. Prezes orzeka w ograniczonym zakresie. W wypadku dużych sšdów jest to 30 proc. wpływów. Po usunięciu zacznie orzekać w 100 proc. Oznacza to, że dostanie więcej spraw, w których mógłby swój krytyczny stosunek prezentować.

Czy ministerstwo już wie ilu prezesów straci stanowiska?

Nie. Nie wiemy.

Nie było robionych takich analiz?

Analizy sš robione cały czas. Zakładam, że w całym tym okresie półrocznym, który się rozpocznie w sobotę takie analizy też będš prowadzone.

Prezesi sšdów w poprzednim rozdaniu i w tym, w którym będziemy mieli do czynienia po 12 sierpnia wykonywali obowišzki nadzorcze, raportowali o tym, dane statystyczne spływały. W zwišzku z tym myœmy je analizowali. Na podstawie informacji rocznych sšdów formułowaliœmy pewne zastrzeżenia wobec prezesów. Jedni sobie radzili dobrze, drudzy gorzej, jeszcze inni wcale.  Mamy jakšœ œwiadomoœć, ale nie jest ona stuprocentowa. Zwłaszcza, że te nowe narzędzia dotyczš wszystkich prezesów i wiceprezesów od sšdów apelacyjnych do sšdów rejonowych i oczywiste jest to, że wymaga to czasu.

Czy pierwsze wymiany kadrowe mogš nastšpić w przyszłym tygodniu, czy to będzie dłuższy proces?

 Myœlę, że w przyszłym tygodniu nic takiego nie nastšpi.

A za dwa tygodnie?

Może się zdarzyć.

Czy wymiana kadrowa dotknie duże sšdy czy sšdy rejonowe? Jakšœ wizję już pewnie pan ma.

Będš to i duże i małe sšdy. Jest oczywiste, że z uwagi na ograniczone zasoby po kolei analizujemy wyniki rożnych sšdów pod różnymi względami. Zaczynamy od tych największych, bo majš największy wpływ na rzeczywistoœć. Pewnie w zwišzku z tym okreœlone zmiany będš zachodzić szybciej w większych sšdach, niż w mniejszych. Nie ma konkretnego planu. W pewnym momencie kończymy analizę danego sšdu, także tę personalnš i kto ewentualnie za to odpowiada, że jest tak Ÿle. Poszukujemy też w miarę możliwoœci w lokalnym œrodowisku sędziów, co do których można mieć przekonanie, że będš mieć lepsze umiejętnoœci menedżerskie i doprowadzš do poprawy sytuacji.

Czy może tak się zdarzyć, ze sędzia z mniejszego miasta zostanie œcišgnięty i zostanie prezesem w Warszawie?

Teoretycznie można sobie takš sytuację wyobrazić. Ustawa nie stawia przeszkód. Patrzę na tę sprawę również jako sędzia. Różnie mogłoby to być odbierane przez lokalne œrodowisko sędziowskie, w danym wypadku warszawskie.

Pewnie z reguły będš to wymiany w obrębie danego sšdu i œrodowiska sędziowskiego ale całkowicie możliwoœci takiej nie można wykluczyć. Taka sytuacja miała miejsce w krakowskim sšdzie apelacyjnym. W zwišzku z tym nie jest też tak, że każdy z zewnštrz będzie automatycznie odrzucony przez œrodowisko. Zależy to od klasy kandydata.

Czy przed odwołaniem będzie przeprowadzana rozmowa prezesa z ministrem, czy procedura zakończy się na poinformowaniu?

Jeœli będziemy mieli wštpliwoœci, to będziemy je wyjaœniać. Nie wykluczam tego, ale ustawa tego nie przewiduje, więc to pewnie nie będzie typowy tok postępowania.

Ile czasu ministerstwo daje sobie na weryfikacje kadry?

Pół roku. Po pól roku wchodzimy w tryb przewidziany ustawš, który będzie trzeba wykonywać tzn. dokonywać oceny pod kštem tych przesłanek, które sš w ustawie. 

Piebiak w #RZECZoPRAWIE

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL