Ścieżki kariery

#RZECZoBIZNESIE: Paula Bruszewska: Projekty społeczne to trampolina do wymarzonej kariery

tv.rp.pl
Młodzież w Polsce nie wie, że projekty społeczne są świetną trampoliną do wymarzonej kariery czy wyższych stanowisk. Wydaje się im, że to strata czasu – mówi Paula Bruszewska, prezes fundacji Social Wolves, organizatorka olimpiady „Zwolnieni z Teorii", gość programu Pawła Rożyńskiego.

Fundacji Social Wolves od 4 lat angażuje tysiące młodych ludzi (licealistów i studentów) w zorganizowanie własnych projektów społecznych. - Uczą się przy tym kompetencji przyszłości - mówiła Bruszewska.

Olimpiady „Zwolnieni z Teorii" trwa od września do czerwca. W tym roku udział wzięło 10 tys. młodych ludzi z całej Polski.

- Spodziewamy się, że projekty zrealizuje ok. 2 tys. Otrzymają oni międzynarodowe certyfikaty z zarządzania projektami Project Management Institute R.E.P. Jest to amerykański instytut, który certyfikuje kierowników projektów na całym świecie. Uznają, że młodzież, która robi taki projekt zdobywa podobne kompetencje, co menadżer, który tego typu projektem kieruje w firmie – tłumaczyła gość.

Zauważyła, że 75 proc. osób biorących udział w olimpiadzie pierwszy raz robi coś w praktyce. - Dzięki temu wypracowują kompetencje, o których nie da się przeczytać w książce. Jeśli potem ubiegają się o pracę i opowiedzą, że mieli tego typu doświadczenie, dla pracodawcy są znacznie lepszym potencjalnym pracownikiem niż osoba, która miała tylko same piątki w szkole, ale nie sprawdziła się w praktycznym działaniu - mówiła Bruszewska.

Zaznaczyła, że powstało wiele grubych książek na temat negocjacji.

- Jednak dopóki ktoś nie usiądzie do stołu i nie przeprowadzi szeregu typu negocjacji, to nie ma szans być świetnym negocjatorem. Podobnie jest z pracą w zespole – stwierdziła.

Gość przyznała, że Polska pod względem umiejętności miękkich, zaangażowania młodzieży w różnego rodzaju przedsięwzięcie odstaje od krajów zachodnich. - Jesteśmy na samym końcu w UE jeśli chodzi o zaangażowanie młodych ludzi w wolontariat i przedsięwzięcia społeczne, które budują empatię – podała.

Oceniła, że z system edukacji i obecnością metody projektowej w szkole na całym świecie jest podobny problem. - Pojawia się możliwość, żebyśmy się wybili i stanęli na czele rewolucji przemysłowej 4.0, być może przez nowoczesną edukację - mówiła Bruszewska.

Na stronie „Zwolnieni z Teorii" można znaleźć wskazówki jak dobrze prowadzić projekt i rozwijać w sobie praktyczne kompetencje. - Są tam rady w pigułce jak pozyskiwać partnerów, jak zorganizować zespół, jak pozyskać finansowanie i jak dobrze zarządzić projektem – wyliczyła.

- Mamy też kurs o marketingu, z kompetencji cyfrowych czy założenia własnego startupu – dodała.

Gość wspominała, że kiedy ubiegała się o pierwszą pracę to pracodawcy pytali o doświadczenie. - Opowiedziałam o swoim projekcie społecznym, kiedy zarządzałam 10 osobowym zespołem. Amerykańska firma potraktowała to na równi z biznesowym doświadczeniem – mówiła.

- Młodzież w Polsce nie wie, że projekty społeczne są świetną trampoliną do wymarzonej kariery czy wyższych stanowisk. Wydaje się im, że to jest strata czasu – dodała.

Podkreśliła, że kompetencje o których mowa pozwolą młodemu człowiekowi znacznie szybciej awansować. Będą też argumentem przy negocjowaniu podwyżki.

Bruszewska zaznaczyła, że miękkich umiejętności powinno się uczyć w liceach czy szkolnictwie wyższym. - Wtedy to będzie dotyczyło wszystkich, a nie tylko wybranych, zmotywowanych osób – oceniła.

- Obecnie projekty społeczne trzeba robić po szkole, pracach domowych i dodatkowych zajęciach. Zostaje na to mało czasu. W Finlandii jest na to bardzo dużo czasu w ramach szkoły. Oni też nie uznają prac domowych. Paradoksalnie fińscy uczniowie najlepiej wypadają w teście PISA, który jest czysto teoretyczny. Człowiek zapamiętuje najwięcej, kiedy pojawiają się w mózgu emocje, a projekt społeczny wywołuje ich wiele. Gdy projekt jest powiązany ze szkołą, to cała szkoła nabiera bardziej ekscytującego wymiaru i chętniej słucha się na pozostałych lekcjach – tłumaczyła.

Bruszewska podała, że 45 proc. czasu w pracy poświęcamy na czynności, które mogą być zautomatyzowane przy użyciu istniejącej technologii.

- Niebawem, poza kompetencjami eksperckimi, ważne będzie zarządzanie, praca w zespole, komunikacja, współpraca z interesariuszami. Te kompetencje będą kluczowe i edukacja musi się zmienić – zaznaczyła.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL