Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Ścieżki kariery

#RZECZoBIZNESIE: Robert Krool: Zatrzymajmy się przed wypaleniem zawodowym

tv.rp.pl
Wypalenie zawodowe to nic innego jak brak równowagi emocjonalnej – mówi Robert Krool z fundacji Life Skills, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość zaznaczył, że wypalenie zawodowe jest skutkiem a nie przyczyną. - To zjawisko zazwyczaj ma dwa przebiegi procesowe. Pierwszy wygląda tak, że zainwestowałem swoją energię i czas, czasami pieniądze, czyli swoje życie w projekt, który był fałszywie dodatni. Na wylocie tego projektu nie dostałem zwrotu z poziomu emocjonalnego, czyli marży, którą normalnie nie bierzemy pod uwagę – tłumaczył Krool.

- Drugi przebieg tego skutku jest związany z tym, że nie miałem czasu, żeby zatrzymać się nad moją kompetencją emocjonalną. Czy w ogóle umiem sobie radzić z sytuacją w której coś, albo ktoś mnie wycieńcza – mówił.

- W jednym i drugim przypadku byłem nieobecny, więc brałem udział w czymś, co było mechaniczne. Albo cały czas dawałem za dużo, jakbym miał ośrodek szacowania własnej wartości na zewnątrz – dodał.

Krool przyznał, że źródłem jest to samo zło, czyli ocenianie.

- Jeżeli nie mam zwrotu na kapitale przeżyć to wewnętrznie czuję, że mam bezsilność, bezradność i boję się, że nastąpi odrzucenie – stwierdził.

Gość podkreślił, że ludzie nie mają pojęcie z czym mają do czynienia i mówią, że się wypalili. - Nie wiemy nic o przyczynach. Zazwyczaj zatrzymanie się nad pytaniem „po co?” jest ważniejsze „w jaki sposób mam sobie z tym poradzić?”. Jeżeli ktoś nie wie po co, to każda, nawet najpiękniejsza droga zaprowadzi go donikąd – mówił.

Krool wyjaśnił, że wypalenie zawodowe to jest nic innego jak brak równowagi emocjonalnej. - Jeżeli w tygodniu nie mam swoich rytuałów, czasu dla siebie, żeby tę równowagę emocjonalną budować to żadna decyzja zawodowa mi w tym nie pomoże, bo mam problem z tym, że nie wiem do czego zmierzam – tłumaczył.

Zaznaczył, że sposób w jaki należy sobie z tym poradzić jest brutalny. - Trzeba się zatrzymać, powiedzieć dość i zadać 3 pytania: od czego uciekam, czym siebie uwodzę i co ukrywam przed sobą – wyliczył.

Gość przyznał, że jeżeli mamy do czynienia z właściwym szefem to dostrzeże, że współpracownik ma objawy wypalenia, czyli brak równowagi emocjonalnej w różnych sytuacjach. - Wrażliwość powoduje, że szef próbuje się zatrzymać z tym człowiekiem. Nie wrzuca mu jeszcze więcej, albo nie mówi, że ma poprawić wynik. On się wtrąci tylko w kryteria jakościowe – mówił.

- Pochylenie się nad sytuacją jest niezmiernie rzadkie, bo najlepsi szefowie to tacy, którzy mają czas. Część z nich nie ma czasu na takie działania – dodał.

Krool przypomniał, że 10 lat temu normalne było wypalanie się po 10 latach pracy. - W tej chwili widać te procesy po 3 latach pracy. Coś przyspieszyło, a ludzie mają coraz mniej czasu, żeby się zatrzymać. Smartfony wykańczają. Oczekuje się od ludzi natychmiastowej odpowiedzi, natychmiastowego zaangażowania – mówił.

- Ludzie dają za dużo energii w niewłaściwych miejscach i to odwraca sytuację. Spotyka się mężczyzn, którzy w sytuacji, gdzie powinni się uśmiechnąć chcą kogoś uderzyć. A w sytuacji, gdzie powinni uderzyć, oni się głupio uśmiechają. To zapętlenie się wynika z tego, że w naszej kulturze jest coraz mniej czasu, żeby zatrzymać się nad właściwą niejasnością jaką jest wypalenie – dodał.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL