Sądownictwo

Były dyrektor IMGW usłyszał zarzuty

Pixabay
Łapówki, nadużycia przy rozliczaniu wyjazdów, fikcyjne zatrudnianie. Są zarzuty dla byłego dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Mieczysław O., wieloletni dyrektor IMGW, trafił do aresztu. – Postawiliśmy mu łącznie dziesięć zarzutów, które dotyczą korupcji, przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, oszustwa i fałszerstwa dokumentu – mówi „Rzeczpospolitej" Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

O. to doktor habilitowany, specjalista od inżynierii i ochrony środowiska, autor licznych publikacji naukowych. Policja zatrzymała go w miniony wtorek. Usłyszał zarzuty, za które grozi do dziesięciu lat więzienia. „Rzeczpospolita" ustaliła, co się za nimi kryje.

Śledczy dopatrzyli się nieprawidłowości związanych z rozliczaniem kosztów podróży, w tym służbowego wyjazdu do Maroka. Z rozliczenia delegacji wynikało, że do Marrakeszu z O. pojechała osoba będąca pracownikiem Instytutu, gdy w rzeczywistości z atrakcyjnego wyjazdu skorzystała bliska mu osoba. Przez to doszło do wyłudzenia ok. 14 tys. zł.

O. miał również żądać łapówek i brać je za różne decyzje, co uderzało w finanse Instytutu. Np. ok. 8 tys. zł miał wziąć za to, że przyznał premię pracownikowi, a 19 tys. zł za obietnicę zatrudnienia pewnej osoby (poza instytutem).

Dyrektor miał ponadto fikcyjne zatrudnić w IMGW kilka osób na etatach, chociaż w rzeczywistości nie świadczyły pracy, oraz dopuścić się fałszerstwa dokumentu, co wiązało się z wyjazdem na międzynarodową konferencję do Szwajcarii.

– Z zaproszenia, jakie przedstawiła osoba spoza Instytutu, wynikało, że także ona została zaproszona do Szwajcarii przez organizatorów i na tej podstawie pracodawca zrefundował jej wyjazd. Tymczasem zaproszenie było podrobione – mówi jeden ze śledczych. O. miał kierować podrobieniem dokumentu.

Były dyrektor najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. – Sąd uznał, że materiał dowodowy przedstawiony przez prokuraturę wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że O. dopuścił się czynów, o które jest podejrzany – mówi „Rzeczpospolitej" sędzia Katarzyna Kisiel, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie. Są też obawy, że mógłby się ukrywać – dodaje rzeczniczka.

Mieczysław O. nie przyznał się do zarzutów i odmówił wyjaśnień. Oprócz dokumentów obciążają go podwładni. Czworo pracowników Instytutu (byłych i obecnych) zatrzymano w tym samym dniu, co byłego już dyrektora. Usłyszeli zarzuty m.in. korupcji. Przyznali się, mają więc dozór policji.

O. ma też inne problemy. W kwietniu 2016 r. prokuratura w Ostrołęce postawiła mu zarzuty udziału w zmowie przetargowej. CBA twierdzi, że O. udaremniał i utrudniał przetarg wartości 20 mln zł na sprzęt dla lotnisk, co czynił w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez zagraniczną firmę. Chodziło o projekt i dostawę systemów AWOS służących osłonie meteorologicznej na lotniskach w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie, Łodzi, Szczecinie i Gdańsku.

Wcześniej zarzuty zmowy przetargowej usłyszeli przewodniczący Rady Naukowej IMGW prof. dr hab. Janusz Z. i zastępca dyrektora Instytutu dr Rafał B.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL