Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Zmiany w sšdownictwie. Unia Europejska zaskoczona przez PiS

Pierre Moscovici: Proszę nie wštpić, nie odpuœcimy
Reuters
Bruksela jest tak zaskoczona tempem PiS-owskich zmian w sšdownictwie, że Komisja Europejska miała w czwartek kłopoty ze skomentowaniem ostatnich decyzji Sejmu. Jednak europarlamentarna frakcja chadeków bije na alarm.

Rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein wielokrotnie uchylał się w czwartek (13.07.2017) od proœby o komentarz w sprawie ustawy o Krajowej Radzie Sšdownictwa i ustroju sšdów powszechnych, a także o złożonym w œrodę w nocy projekcie ustawy o Sšdzie Najwyższym. Ma pozwolić ministrowi sprawiedliwoœci Zbigniewowi Ziobrze decydować o składzie Sšdu Najwyższego. – To dopiero projekty – wymigiwał się Winterstein. Przypominał, że Komisja już od 2016 r. prowadzi z Warszawš „dialog" (chodzi o procedurę na rzecz praworzšdnoœci wszczętš z powodu Trybunału Konstytucyjnego) i „w tych ramach" będzie się wypowiadać o Polsce.

Dopiero komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici, zapytany o Polskę przy okazji konferencji prasowej na zupełnie inny temat, odparł, że Komisja jest gotowa do „mobilizacji politycznej": w sprawie wymiaru sprawiedliwoœci w Polsce. – Proszę nie wštpić, nie odpuœcimy – zapewniał w czwartek Francuz Pierre Moscovici. Nie podał konkretów.

Europarlament na ostro

Natomiast z bardzo ostrš krytykš wobec władz Polski wystšpiła chadecka i zarazem największa frakcja w Parlamencie Europejskim, która obejmuje m.in. PO, PSL, a z Niemiec – CDU i CSU. – Pospieszne głosowanie w Sejmie w sprawie reformy sšdownictwa to punkt zwrotny dla Polski. PiS na dobre odwraca się od zasady niezależnoœci wymiaru sprawiedliwoœci. Czerwona linia została przekroczona. PiS kończy państwo prawa i demokrację w Polsce oraz opuszcza europejskš wspólnotę wartoœci – ogłosił szef frakcji Manfred Weber (CSU) oraz jeden z jej wiceprzewodniczšcych Esteban González Pons (hiszpańska Partia Ludowa). Chadecy wezwali Komisję Europejskš oraz rzšdy krajów UE do reakcji na „poważne pogwałcenie podstawowych wartoœci" oraz do podjęcia działań wobec rzšdu Polski.

Z kolei szef frakcji liberałów Guy Verhofstadt wezwał do pilnego zwołania nadzwyczajnego posiedzenie europarlamentarnej komisji LIBE ds. wolnoœci obywatelskich, sprawiedliwoœci i spraw wewnętrznych, na którš miałby zostać zaproszony minister Zbigniew Ziobro. W czwartek przeciw ciosowi w niezależne sšdownictwo zaprotestował też Nils Muižnieks, komisarz ds. praw człowieka w Radzie Europy.

Bruksela na razie bezsilna

Komisja Europejska w zasadzie wyczerpała już wszystkie œrodki ze swej „procedury na rzecz praworzšdnoœci" wobec Polski (polegajšce głównie na zawstydzaniu krajów UE). Kolejnym krokiem prawnym byłoby sięgnięcie po dyscyplinujšcy artykuł 7. z Traktatu o UE. Na jego mocy Rada UE większoœciš 22 głosów mogłaby potwierdzić „wyraŸne ryzyko" naruszenia praworzšdnoœci w Polsce. Jednak by nałożyć na Polskę sankcje, łšcznie np. z zawieszeniem unijnych funduszy, trzeba by jednomyœlnej zgody wszystkich krajów Unii poza Polskš. Weto obiecał węgierski premier Viktor Orban.

Frans Timmermans, I wiceprzewodniczšcy KE, poprosił Radę UE o dyskusję o Polsce w maju - poza ramami artykułu 7. Polska dyplomacja zabiegała, by po przemówieni Timmermansa nikt nie zabrał głosu, ale wywišzała się ponadgodzinna goršca dyskusja. Siedemnastu spoœród 22 przemawiajšcych ministrów jednoznacznie poparło Timmermansa (najostrzej Francja, Włochy, Belgia, Szwecja) i wzywało Polskę do pełnej współpracy z KE. Czterech kolejnych ministrów (m.in. Czech i Brytyjczyk) była – jak relacjonujš nasi rozmówcy – „bardziej neutralna", ale też namawiajšca Polskę do dialogu z KE. Tylko Węgier wyraził jednoznacznie sceptycyzm wobec postępowania KE na rzecz praworzšdnoœci. „To nie jest spór o wartoœci. Praworzšdnoœć jest naszš wartoœciš. Tu chodzi o interpretację polskiego prawa" – przekonywał minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Niektórzy ministrowie wyrazili w maju życzenie, by Timmermans wrócił do Rady UE z kolejnym raportem o Polsce tuż po wakacjach. Na razie nie ma pewnoœci, czy tak się stanie. Ale w UE już wywišzała się debata nad pomysłem wysuniętym przez Berlin, by w przyszłym budżecie UE po 2020 r. wprowadzić – poza artykułem 7. - zasadę zawieszania funduszy unijnych z polityki spójnoœci w przypadku krajów UE łamišcych zasady państwa prawa.

ródło: Deutsche Welle

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL