Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Łapówka za poświadczenie nieprawdy

Dzięki podpisowi lekarza przestępcy wyłudzali np. œwiadczenia
123RF
Urzędnicy, lekarze, diagnoœci potwierdzajš nieprawdę za łapówki. Wzrost jest dwukrotny.

Raptownie wzrosła liczba przestępstw poœwiadczenia nieprawdy w dokumentach wystawianych przez funkcjonariuszy publicznych, w których motywem była korzyœć majštkowa lub osobista – wskazujš statystyki Komendy Głównej Policji, które poznała „Rzeczpospolita". W 2015 r. takich przypadków było niemal 8,5 tys., czyli niemal 100 proc. więcej niż rok wczeœniej.

Chodzi o urzędników różnych szczebli – samorzšdowych i administracji rzšdowej, ale też m.in. rzeczoznawców, egzaminatorów, syndyków, komorników czy uprawnionych do wystawiania zaœwiadczeń lekarzy czy pracodawców. Jeżeli w dokumencie stwierdzajš nieprawdę po to, aby sobie lub komuœ przysporzyć korzyœci, grozi im surowsza kara: do oœmiu lat więzienia (zgodnie z art. 271 § 3 k.k.).

Właœnie takich przestępstw znaczšco przybyło. W zeszłym roku stwierdzono ich 8498, podczas gdy w 2014 r. tylko 4343. Wszystkich przypadków poœwiadczenia nieprawdy było w zeszłym roku blisko 13 tys. (w 2014 r. – 8,7 tys.).

Dla osób gotowych płacić łapówki zaœwiadczenia majš kardynalne znaczenie: pozwalajš np. odwlec sprawę w sšdzie, prokuraturze, uzyskać korzystnš decyzję w urzędzie, wyłudzić dotację lub kredyt.

Komu najczęœciej stawiano zarzuty za podanie nieprawdy – nie wiadomo, tego statystyki nie wyodrębniajš. Œledczy wskazujš na pełny przekrój podejrzanych, choć dodajš, że łatwiej przyłapać na przestępstwie urzędnika czy lekarza niż np. rzeczoznawcę, który podpisze się pod nieprawdš.

Na przykład na Œlšsku lekarz sšdowa wystawiała podejrzanemu o oszustwa zaœwiadczenia, którymi ten usprawiedliwiał nieobecnoœć w sšdach i na policji.

– Nie przeprowadziła żadnego badania, a w zaœwiadczeniach potwierdzała chorobę. Usłyszała 19 zarzutów – mówi Urszula Noras-Cema, szefowa Prokuratury Rejonowej w Pszczynie. Za każde z zaœwiadczeń lekarka brała 100 zł.

W innej sprawie, też ze Œlšska, dokumenty sygnowane przez lekarkę z przychodni posłużyły do wyłudzeń œwiadczeń z funduszu zdrowia na refundację sprzętu rehabilitacyjnego. Korzystała z nich firma handlujšca sprzętem. Dzięki zaœwiadczeniom mieli wyłudzić kilkaset tysięcy złotych. Połowę z 300 zarzutów usłyszała lekarka.

Janusz Walczak, wiceszef Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, zaznacza: – Mieliœmy kilkadziesišt przypadków dotyczšcych diagnostów, którzy za łapówki, wbrew prawdzie, potwierdzali dobry stan techniczny pojazdów.

Œledczy uważajš, że statystykę podbili nieuczciwi pracodawcy wystawiajšcy nierzetelne zaœwiadczenia o zatrudnieniu i zarobkach, które sš nagminnie wykorzystywane do wyłudzeń kredytów.

Tak robiła Wioletta M. z Olsztyna, która prowadzšc firmę, potwierdzała wysokie zarobki osobom, które u niej nigdy nie pracowały. To pozwalało im brać kredyty.

Skšd tak drastyczny wzrost?

– To może być sprawa pewnych uprzejmoœci œwiadczonych sobie wzajemnie. Chociaż łapówka nie musi być w gotówce ani bezpoœrednia, mogš to być różnego rodzaju przysługi – uważa prof. Antoni Kamiński z PAN, były szef polskiego oddziału Transparency International.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL