Sądownictwo

Staniszkis: Żałuję, że lansowałam Dudę. Powinien stanąć przed Trybunałem Stanu

Fotorzepa/ Waldemar Kompała
- Jeżeli dożyję, to będą bardzo aktywnie przeciwko PiS-owi występowała i przeciwko Andrzejowi Dudzie. Wiem, jak bardzo go lansowałam przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu i teraz gorzko żałuję - powiedziała socjolog Jadwiga Staniszkis w TVN24.

- Parę razy zresztą miałam okazję tutaj Komorowskiego przeprosić, jak go spotkałam w przedsionku, bo on był spokojny jednak, ale miał kręgosłup i styl, który był do zaakceptowania - dodała Staniszkis.

Zdaniem socjolog, pod rządami prawa i Sprawiedliwości Polska staje się krajem autorytarnym. - Dla demokracji jest jednak ważny podział władzy i ten jest zacierany przez upartyjnianie wszystkiego - oceniła.

- Niezależność sądów jest kluczowa dla trójpodziału władzy, dla demokracji. Nie rozumiem, dlaczego oni to robią - mówiła Staniszkis, komentując sytuację w Sądzie Najwyższym.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, 3 lipca w stan spoczynku z mocy prawa przechodzą sędziowie Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą jednak nadal pełnić swoją funkcję, jeśli do 2 maja złożyli oświadczenie w tej sprawie do prezydenta. Ten wiek osiągnęło 27 sędziów Sądu Najwyższego, w tym jego pierwsza prezes.

Obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego przejął Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski. Wskazali go zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i dotychczasowa pierwsza prezes, Małgorzata Gersdorf. Iwulski zastrzegł jednak, że "nie jest zastępcą, a tym bardziej następcą pierwszej prezes SN a jedynie zastępuje ją w razie, gdy będzie nieobecna".

Dowiedz się więcej: Iwulski: nie jestem zastępcą, ani następcą pierwszej prezes

- Nie chcę mówić o prezydencie, bo powinien stanąć przed Trybunałem Stanu jak skończy kadencję. To mówienie, że będzie kandydował na drugą kadencję, to jest mechanizm kontroli, żeby w ciągu tych ostatnich dwóch lat się nie zbuntował przeciwko PiS-owi, więc wabi się go tą przyszłą kadencją. Nie rozumiem absolutnie ludzi, którzy spokojnie na to patrzą - skomentowała postawę prezydenta prof. Staniszkis. Jej zdaniem pierwszą prezes Sądu Najwyższego nadal jest Małgorzata Gersdorf. - Bo konstytucja jest najważniejszym aktem prawnym w Polsce - zwróciła uwagę. - Generalnie to jest oczywiste, że powinna być (pierwszą prezes) przez sześć lat. I zachowuje się w sposób dzielny - stwierdziła.

Szukając motywacji w działaniach Prawa i Sprawiedliwości, socjolog zwróciła uwagę na prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego. - Znam go długo, ale słabo, jak większość ludzi. Obserwuję go od bardzo wielu lat. To jest jednak taka destrukcja po śmierci brata. Zostawić po prostu wszędzie taką pustynię i brak zaufania absolutnie do ludzi. To jest dla mnie trudne do zrozumienia - tłumaczyła.

Staniszkis zaznaczyła jednak, że politycy PiS "w gospodarce mają dość dobre efekty i mają paru dobrych ministrów".  - Minister rolnictwa, (Jan) Ardanowski, jest świetny. Ja go wspierałam, kiedy był w poprzednim rządzie PiS-owskim - dodała w TVN24 Jadwiga Staniszkis.

Źródło: TVN24, 300polityka

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL