Sądownictwo

Timmermans: Rząd musi rozwiązać kwestię sędziów Sądu Najwyższego przed 3 lipca

AFP
- W ciągu ostatnich sześciu miesięcy rząd polski wprowadził szereg zmian, które wyrządziły wiele szkód, po Trybunale Konstytucyjnym i KRS, teraz Sąd Najwyższy może zostać poddany kontroli politycznej - powiedział Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. W Parlamencie Europejskim rozpoczęła się debata na temat praworządności w Polsce i reformy wymiaru sprawiedliwości.

W Parlamencie Europejskim odbywa się kolejna debata na temat praworządności i reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dyskusja rozpoczęła się o godz. 15.00.

Głos w tej sprawie zabrał Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej. - W ciągu ostatnich sześciu miesięcy rząd polski wprowadził szereg zmian, które wyrządziły wiele szkód. Po Trybunale Konstytucyjnym i KRS, teraz Sąd Najwyższy może zostać poddany kontroli politycznej. Dlatego w zeszłym tygodniu tygodniu Komisja Europejska poprosiła Radę o zorganizowanie formalnego wysłuchania w kontekście art. 7.1 - powiedział Timmermans.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej zauważył, że Polska wykazała gotowość do zmian przepisów, ale wprowadzone zmiany nie rozwiały obaw co do praworządności w Polsce.

- Należy szybko znaleźć rozwiązanie tej sytuacji. Komisja Europejska ma nadzieję, że Polska teraz szybko uwzględni nasze punkty - mówił Timmermans, cytowany przez 300polityka.pl. - To jest w interesie wszystkich państw członkowskich i KE - dodał.

- Rząd musi podjąć szybkie działania, by rozwiązać kwestię sytuacji sędziów Sądu Najwyższego przed 3 lipca. Wtedy uprawomocni się decyzja o upływie kadencji – zwrócił uwagę wiceszef KE, informując, że w 18 czerwca przybędzie z wizytą do Warszawy.

W czasie swojego wystąpienia Timmermans przejęzyczył się i początkowo powiedział, że na spotkanie z polskimi władzami wybiera się do Moskwy. Za wpadkę szybko przeprosił.

Lewandowski o Targowicy

- Dziś Parlament Europejski, stając w obronie niezawisłego sądownictwa i konstytucji, staje po stronie polskich obywateli, a mój głos niech będzie przestrogą co do losów Polek i Polaków, jeżeli demontaż państwa prawa zostanie doprowadzony do końca. Chodzi o instytucje, które są gwarancją wolności, które chronią przed nadużyciami władzy. Jeśli ich brakuje, jest się bezbronnym wobec machiny państwa - przekonywał w czasie debaty Janusz Lewandowski, europoseł PO.

- Zdradza polską rację stanu - tak jak kiedyś targowica - ten, kto chce zwracać Polskę na wschód - dodał.

Rządu bronił Zdzisław Krasnodębski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. - Polska zrobiła bardzo wiele, by osiągnąć porozumienie i by uwzględnić zastrzeżenia Komisji Europejskiej. Niestety do porozumienia potrzeba dobrej woli i chęci zrozumienia obu stron. Z przykrością należy stwierdzić, że KE reprezentowana przez pana (Fransa Timmermansa) nie chce tej dobrej woli i zrozumienia wykazać - ocenił.

- My ze swojej strony uczyniliśmy wszystko, co możliwe, by zakończyć ten szkodliwy dla Unii Europejskiej spór. Teraz Polacy, w swej znakomitej większości, uważają, że czas naszych ustępstw się skończył. Z całym spokojem i stanowczością czekamy więc na ruch Komisji Europejskiej i Rady Europy, gotowi oczywiście nadal informować i tłumaczyć nasze stanowisko - dodał Krasnodębski.

Źródło: rp.pl/ 300polityka

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL