Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Cimoszewicz: Kaczyński robi to samo co Putin w Rosji

Fotorzepa/ Michał Łepecki
- Kaczyński robi w Polsce to samo, co Putin robił w Rosji, tylko że robi szybciej. Chodzi o tworzenie państwa autorytarnego lub (...) państwa policyjnego - powiedział były premier Włodzimierz Cimoszewicz, komentujšc prace w parlamencie nad ustawami o Sšdzie Najwyższym i KRS.

- Można to oczywiœcie odnosić też do Orbana, ale można odnosić właœnie do sytuacji rosyjskiej - stwierdził Cimoszewicz w TVN24, pytany, czy Jarosław Kaczyński dokonuje "orbanizacji kraju".

Zdaniem Cimoszewicza kształt ustaw jest już "przesšdzony". - Nie spodziewam się też jakiejœ ostrej reakcji ze strony prezydenta. Jeżeli on myœli - a zapewne tak - o ewentualnej reelekcji, to nie może sobie po prostu pozwolić na wojnę z PiS-em, bo kto mu kampanię przeprowadzi, sfinansuje, więc będzie posłuszny - ocenił.

Opozycji nie pomogš protesty uliczne, które jednak sš potrzebne - stwierdził były premier. - To było oczywiœcie złudzenie, że te protesty były przyczynš wet prezydenckich. Mi się wydaje, że on po prostu usiłował bronić swoich kompetencji, rywalizował po prostu z Ziobro. W mniejszym stopniu interesowała go konstytucja. W tym sensie nie pomogš protesty, że nie zmieniš decyzji PiS-u i przeforsujš to, co chcš - stwierdził.

- Ale protesty sš absolutnie potrzebne. Potrzebne sš nam samym, żeby w społeczeństwie utrzymywała się œwiadomoœć, w dużej częœci społeczeństwa, że to, co się dzieje z naszym krajem, jest nie do zaakceptowania, że wyrażamy swój sprzeciw w sposób jawny, że nie kładziemy uszu po sobie. To jest również ważne dla wszystkich naszych partnerów zewnętrznych, żeby zdawali sobie sprawę z tego, że bardzo duża częœć społeczeństwa polskiego jest przeciw temu bezprawiu, jakie się tu dokonuje - mówił Cimoszewicz.

Pytany o dyskusję na temat zapowiadanej rekonstrukcji rzšdu PiS, były premier stwierdził, że wszystko "zależy od jakiegoœ humoru, kaprysu reżysera". - Tego nikt nie wie do końca. Ale wiele jakby na to wskazuje z takich drobiazgów. Gdyby zajmować się takimi interpretacjami, jak w dawnych czasach sowietolodzy, którzy badali miejsce na trybunie mauzoleum Lenina poszczególnych przywódców radzieckich, że sš pewne sygnały, które by o tym œwiadczyły - mówił, komentujšc spekulacje o zmianie premier Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego. Te sygnały to dla Cimoszewicza m.in. "mina pani premier", gdy przybyły na wtorkowe posiedzenie rady ministrów i witała się z szefami resortów oraz "paplanina tej pani, która jest rzecznikiem" (Beaty Mazurek - przyp. red.).

- Nie cenię jej jako premier, uważałem i uważam jš za osobę niekompetentnš. Ale nie należy nikogo, zwłaszcza kogoœ, kogo samemu postawiło się na jakimœ stanowisku, poniżać. A ona jest poniżana - podkreœlił Cimoszewicz.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL