Potrójne zagrożenie niebezpiecznymi wirusami

aktualizacja: 23.01.2017, 20:46
W styczniu w Indiach, z powodu infekcji wirusem grypy H5N1, uśmiercono...
W styczniu w Indiach, z powodu infekcji wirusem grypy H5N1, uśmiercono tysiące ptaków
Foto: Rzeczpospolita

Naukowcy chcą przyspieszenia prac nad szczepionkami przeciw trzem najbardziej niebezpiecznym wirusom.

REDAKCJA POLECA
06.09.2017
Zika nadzieją dla chorych na raka
28.04.2017
Liberia: Ludzie umierają na nieznaną chorobę
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Te szczególnie niebezpieczne choroby to wcale nie tylko te, o których najgłośniej w mediach. Są mniej znane, atakują podstępnie – i nie ma na nie leku ani szczepionki. Zdaniem specjalistów zagraża nam epidemia MERS, gorączki Lassa oraz zakażeń wirusem Nipah. To właśnie przeciw nim powinniśmy szukać szczepionek.

Organizacja Coalition for Epidemic Preparedness Innovations (CEPI) przeznaczyła na ten cel 460 mln dol. Naukowcy i biznesmeni poszukują kolejnych 500 mln wśród uczestników forum ekonomicznego w Davos.

Przygotowanie jednej szczepionki może zająć lata i pochłonąć prawie miliard dolarów. CEPI chce mieć w ciągu pięciu lat po dwa preparaty przeciw każdej z trzech wskazanych chorób. Mają być one po II fazie testów klinicznych – gdy zajdzie taka potrzeba, będą praktycznie gotowe do użytku.

– Oprócz doskonale znanych zagrożeń, takich jak ebola, mamy wiele wirusów, które znamy i uważamy za względnie łagodne. Mogą jednak zmutować i stać się groźne dla ludzi – mówi dr Marie-Paule Kieny ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). – I są tam jeszcze rzeczy, o których w tej chwili nie wiemy nic.

Epidemie chorób wywołanych wirusami Ebola i Zika pokazały, jak tragicznie słabo przygotowani jesteśmy do radzenia sobie z zagrożeniami mikrobiologicznymi. Ebola zabiła co najmniej 11 tys. osób. Efekty zakażenia ziką w Brazylii – i skutki w postaci małogłowia niemowląt – są trudne do oszacowania. Prawdopodobnie tysiące dzieci będą żyły z wadami rozwojowymi i niepełnosprawnością umysłową.

MERS (Middle East Respiratory Syndrome) wywoływany jest przez nowy szczep koronawirusów. Powoduje wysoką gorączkę i ciężką niewydolność oddechową. Pierwszy przypadek odnotowano w 2012 roku w Arabii Saudyjskiej. Ustalono też, że wirusy przeniosły się na ludzi przez wielbłądy. Dotąd zarejestrowano nieco ponad 1000 przypadków MERS. Zmarło ok. 40 proc. zakażonych.

Druga na celowniku naukowców jest gorączka Lassa wywoływana przez odzwierzęce arenawirusy. Została zidentyfikowana dopiero w 1969 roku. Jej objawy przypominają ebolę, jednak śmiertelność jest niższa – umiera ok. 20 proc. zakażonych, a wśród leczonych rybawiryną – tylko 1 proc. Każdego roku na gorączkę Lassa umiera ok. 5 tys. osób.

Jeszcze słabiej poznany jest wirus Nipah przenoszony przez nietoperze. Pierwszą epidemię zarejestrowano w 1997 roku w Malezji. Szacuje się, że wirus zabił ok. 200 osób.

– Przed epidemią eboli w 2014 roku mieliśmy bardzo małe ogniska choroby w odizolowanych społecznościach. Ale współczesny świat się urbanizuje, ludzie podróżują. Epidemia XXI wieku może się rozpocząć w wielkim mieście i rozszerzyć się tak błyskawicznie, jak ebola w Afryce – mówi Jeremy Farr z Wellcome Trust, która należy do CEPI.

Przedstawiciele organizacji podkreślają, że taka inicjatywa jest konieczna, bo komercyjnie działające firmy farmaceutyczne nie mają interesu w tym, by inwestować w leki na choroby, które mogą, ale nie muszą wystąpić w przyszłości. W dodatku mogą one dotknąć ludzi w ubogich krajach – firmy raczej na szczepionkach i lekach nie zarobią.

Dlatego wśród założycieli CEPI firm nie ma – są za Norwegia i Indie, Fundacja Billa i Melindy Gatesów, Światowe Forum Ekonomiczne i Wellcome Trust.

Według BBC do akcji przyłączyły się też GSK oraz Johnson & Johnson.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: p.koscielniak@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE