Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Prezydenckie zbieractwo - spór o KRS komentuje Marek Domagalski

Marek Domagalski
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Prezydent i jego polityczne zaplecze nie powinni rzucać się na każdš okazję, na pierwszy z brzegu spór, by poszerzyć kompetencje głowy państwa.

Wskazane jest wzmocnienie uprawnień prezydenta w sferze zagranicznej, obronnej i sšdownictwie, ale nie może być przypadkowe. Już teraz ma on wiele konstytucyjnie zagwarantowanych kompetencji, np. powołuje ambasadorów, generałów i sędziów, i lepiej byłoby je uporzšdkować zamiast przypadkowo łapać kolejne.

Ostatni polityczny tydzień to spór o trudne do wytłumaczenia zablokowanie przez sędziowskš większoœć w KRS nominacji asesorów. Reprezentant prezydenta na spotkaniu przedstawicieli KRS z asesorami, na którym szukano sposobu na rozwišzanie sporu, powiedział tymczasem, że optymalne byłoby powoływanie ich przez prezydenta. Że chociaż nie jest to wprost zapisane w konstytucji, byłoby właœciwe, ponieważ prezydent powołuje sędziów, a asesorzy sš takimi sędziami na próbę – tłumaczył, zapewne nie bez wiedzy prezydenta.

Jeœli spojrzymy nieco w tył, na pierwotny spór o KRS, to wetujšc ustawę reformujšcš to ciało, prezydent mówił, że przyczyna weta jest właœciwie jedna: legislacyjnie zwišzana jest ona z drugš kontrowersyjnš ustawš o SN, która miała radykalnie wymienić jego skład. Wkrótce okazało się, że do ustawy o KRS prezydent ma jednak poważne zastrzeżenie, że oczekuje wyboru jej członków przez trudnš do strawienia dla PiS, i chyba wykonania, większoœć 3/5 posłów.

Nie odbieram najwyższym władzom RP, w tym prezydentowi, prawa do poszerzania swoich kompetencji, o ile poprawiš one ustrój i nie łamiš konstytucji. To, co mnie martwi w ostatnich zabiegach Wielkiego Pałacu, to poszerzenie prezydenckich uprawnień poprzez przypadkowe działania, które przypominajš jakieœ polityczne zbieractwo kompetencji, a nie przemyœlane reformowanie. Warto pamiętać, że wszyscy prezydenci III RP starali się je zwiększyć, ale poza jednym nie doczekali się drugiej kadencji. Ciekawe, czy myœleli, że mogš z nich nigdy nie skorzystać?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL