Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Reforma wymiaru sprawiedliwości: czas na konkrety

Fotolia
Lista zmian to tylko spis treœci. Chodzi o faktyczny udział œrodowisk prawniczych w reformowaniu wymiaru sprawiedliwoœci.

Jest kilka powodów, dla których ponownie próbuję odezwać się na łamach „Rzeczpospolitej" i niezmiennie w tej same sprawie. Chodzi o faktyczny udział œrodowisk prawniczych w reformowaniu wymiaru sprawiedliwoœci. Zainspirował mnie tym razem opublikowany w „Rzeczy o Prawie" 24 paŸdziernika tekst „Prezydenckie projekty nie naprawiš sšdownictwa" wspólnego autorstwa profesorów Macieja Gutowskiego i Piotra Kardasa. I kolejne publikacje anonsujšce zmiany w procedurach sšdowych opracowywane przez Ministerstwo Sprawiedliwoœci. Dywagacje obu bardzo cenionych naukowców i wybitnych praktyków sztuki adwokackiej oraz sygnalizowane już kilkakrotnie zamiary resortu majš wspólny mianownik.

To trafnoœć diagnoz, od czego niewštpliwie zależy skutecznoœć reformy, i brak wskazania instrumentów reformowania. Rozumiem odmiennoœć ról, jakie mogš mieć i majš do odegrania czołowi przedstawiciele polskiej adwokatury i ministerstwo jako dysponent inicjatywy ustawodawczej. Obie role uważam jednak za komplementarne. Muszš być jednak wyraŸnie wykreowane.

M. Gutowski i P. Kardas publikujš długš listę niezbędnych zmian. Jest to jednak tylko spis treœci. Tej zaœ brak. Resort natomiast kolejny raz zapowiada przynajmniej niektóre założenia zmian procedur sšdowych. Nic nie wiadomo jednak o szczegółach.

Warunkiem powodzenia procesu leczenia jest, co oczywiste, rozpoznanie choroby, ale i szybkie wdrożenie kuracji.

Przyczyny ucišżliwoœci i przewlekłoœci postępowań sšdowych – wszak to jest ból naszego wymiaru sprawiedliwoœci – zostały już rozpoznane. Wiadomo, co trzeba zmieniać. Sygnalizujš to nie od dziœ przede wszystkim praktycy. Wbrew opiniom przynajmniej częœci polityków œrodowiska prawnicze w swojej zdecydowanej większoœci nie sš entuzjastami stagnacji w systemie wymiaru sprawiedliwoœci. Zbyt ogólnikowo, słabo i mało konsekwentnie demonstrujš jednak swoje proreformatorskie i prospołeczne aspiracje. Konsekwencji brakuje choćby aktualnym kierownictwom samorzšdów adwokackiego i radcowskiego. Powstanie społecznej komisji kodyfikacyjnej od kilku miesięcy pozostaje w sferze zapowiedzi prezesów obu samorzšdów. Nie słychać i nie widać nie tylko oficjalnie prezentowanych przez krajowe organy samorzšdowe konkretnych propozycji, choćby zmian w procedurach i regulacjach dotyczšcych opłat sšdowych. Nie dostrzegam też niestety – nie mówišc już o wspólnych – stanowisk tychże gremiów do propozycji ogłaszanych przez resort sprawiedliwoœci.

Rzeczywistoœć społeczna i polityczna, w jakiej znalazł się wymiar sprawiedliwoœci, sprzyja kształtowaniu niekorzystnych opinii o prawnikach w ogólnoœci. Uważam, że zapisane w ustawach o ustroju adwokatury i radców prawnych zadanie samorzšdów, jakim jest udział w tworzeniu prawa, musi być dziœ traktowane jako priorytetowe, a jego wykonywanie przede wszystkim nie może być spóŸnione i ma nosić znamiona konkretnoœci. To bowiem ważny element długofalowej strategii odbudowywania zaufania społeczeństwa do wymiaru sprawiedliwoœci i œrodowisk zawodowych go kreujšcych.

Autor jest byłym prezesem Krajowej Rady Radców Prawnych

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL