Rzecz o prawie

Autorskie prawa osobiste a nieujawnienie autorstwa

123RF
Zgadzając się na nieujawnianie swojego autorstwa, w pewnym zakresie twórca pozbawia się prawa do identyfikacji z utworem, a więc także czerpania z jego renomy - pisze Aleksandra Sewerynik

Prawo autorskie ma chronić twórcę i jego interesy majątkowe. Nie tylko jednak. Bardzo ważna jest również ochrona więzi twórcy z jego utworem. Jej przejawem jest zapewnienie mu prawa do autorstwa utworu, prawa do decydowania o sposobie oznaczenia utworu, a także prawo do integralności oraz rzetelnego wykorzystania utworu. Autorskie prawa osobiste są skuteczne erga omnes, są niezbywalne, nieograniczone w czasie i nie podlegają zrzeczeniu się.

Prawo do autorstwa jest fundamentalnym autorskim prawem osobistym. Nawet jeżeli twórca przeniesie na inny podmiot autorskie prawa majątkowe, to ma dalej prawo do publicznego wskazywania na więź ze swoim utworem. Ma to szczególne znaczenie dla renomy i rozpoznawalności twórcy, który może szczycić się swoim dorobkiem artystycznym, chociaż zbył autorskie prawa majątkowe do niego.

Niekiedy z bardzo różnych powodów nabywca autorskich praw majątkowych nie chce, by twórca korzystał ze swego prawa do autorstwa. Szczególnie dotyczy to twórczości reklamowej, ale spotykane jest także w innych branżach. Wobec zakazu zbycia albo zrzeczenia się prawa do autorstwa utworu, do umów wprowadza się postanowienia o zobowiązaniu do niewykonywania autorskich praw osobistych.

Wielu, szczególnie młodych twórców godzi się na takie zapisy umowne. Mogą później tego bardzo żałować. Zgadzając się na nieujawnianie swojego autorstwa, w pewnym zakresie twórca pozbawia się bowiem prawa do identyfikacji z utworem, a więc także czerpania z jego renomy. Może to być szczególnie dotkliwe, gdy dzieło odniesie sukces.

Jakie są granice legalności takiego zobowiązania? Czy są jakiekolwiek sposoby, by zniwelować jego niekorzystne skutki?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Z jednej strony wskazuje się, że zgoda autora na nieujawnianie autorstwa wyłącza bezprawność takiego działania. Z drugiej jednak strony należy stwierdzić, że zgoda taka, wynikająca z umowy, może być skuteczna jedynie inter partes, czyli względem drugiej strony danej umowy lub podmiotów wprost wskazanych w treści zobowiązania.

Autorskie prawa osobiste są skuteczne erga omnes. Zawarcie umowy nie może niweczyć bezwzględnego charakteru danego prawa. Inaczej mówiąc, zobowiązanie umowne nie może powodować niemożności egzekwowania prawa do autorstwa utworu, ponieważ skutek ten byłby równoznaczny ze zrzeczeniem się prawa do autorstwa. Byłoby to sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami, a co najmniej prowadziłoby do ich obejścia. Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa cywilnego oznaczałoby to nieważność takiej czynności prawnej.

Również cel takiego zobowiązania jest ukierunkowany bardziej na swobodę i wygodę eksploatacji utworu przez nabywcę autorskich praw majątkowych, niż na pozbawienie twórcy możliwości powoływania się na renomę utworu czy zwolnienie z obowiązku poszanowania jego praw przez osoby trzecie. To potwierdza, że nie ma powodów, dla których twórca miałby stracić prawo do autorstwa utworu względem innych podmiotów niż te, których wprost dotyczy umowa.

Jeżeli autor ma ważne powody, by odwołać swoją zgodę, może skorzystać z prawa odstąpienia od takiej umowy na podstawie art. 56 prawa autorskiego, czyli ze względu na swoje istotne interesy twórcze (w kontekście muzyki nie dotyczy to utworów napisanych do utworu audiowizualnego lub zamówionych i do niego włączonych). Odstąpienie od umowy jest skuteczne ex tunc, co oznacza, że taką umowę uważa się za niezawartą, a strony mają obowiązek zwrócić sobie wszystko to, co otrzymały na jej podstawie. Jeżeli zaś „odstąpienie od umowy lub jej wypowiedzenie następuje po przyjęciu utworu, skuteczność odstąpienia lub wypowiedzenia może być przez drugą stronę umowy uzależniona od zabezpieczenia kosztów poniesionych przez nią w związku z zawartą umową" (art. 56 ust. 3 pr. aut.).

Autor może powołać się również na wszelkie wady oświadczenia woli, na przykład błąd, i uchylić się od skutków prawnych zobowiązania do niewykonywania prawa do autorstwa utworu. Twórca ma na to tylko rok od dnia wykrycia swojego błędu.

Zastanowić się można także, czy takie zobowiązanie jest skuteczne względem dobra osobistego w postaci twórczości artystycznej, uregulowanego w kodeksie cywilnym.

Autor zawsze pozostanie autorem utworu, niezależnie od treści umowy podpisanej z nabywcą autorskich praw majątkowych. Warto, by twórcy zdawali sobie jednak sprawę z dotkliwych konsekwencji decyzji o zobowiązaniu się do niewykonywania prawa do autorstwa utworu i jeżeli już muszą iść na ustępstwo w tej sprawie, formułowali to zobowiązanie możliwie wąsko i w dbałości o swoje potencjalne interesy twórcze w przyszłości.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Wykładowcą na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog prawomuzyki.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL