Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Turcy na krawędzi wojny domowej

ks. prof. Franciszek Longchamps de Bérier
Fotorzepa
W rocznicę bitwy pod Wiedniem zakończył się w Stambule tygodniowy zjazd historyków prawa, którzy za najciekawsze uważajš dziedzictwo prawa rzymskiego.

Nawet krótki pobyt nad Bosforem uœwiadamia, że problemem ostatnich lat sš nie tylko niepodległoœciowe dšżenia Kurdów, działania państwa islamskiego czy fala uchodŸców przy granicy z Syriš. Gorszy wydaje się dramatyczny, wewnštrzspołeczny podział. Turcy mówiš, że sš wręcz na krawędzi wojny domowej. W latach 20. ubiegłego wieku przeprowadzono poważnš modernizację państwa. Jednym z najłatwiej dostrzegalnych jej elementów kulturowych stała się silna sekularyzacja. Ma wcišż licznych zwolenników – stanowiš przynajmniej połowę tureckiego społeczeństwa. Na ulicach miasta powstałego na ruinach rzymskiego Konstantynopola widać z roku na rok więcej œwiadectw religijnego ożywienia. Wyglšd i zachowanie wielu osób wyrażajš pragnienie okazywania przywišzania do wymogów Koranu. Także nostalgiczne wspomnienie mocarstwowoœci i panowania od Maroka po Zatokę Perskš siłš rzeczy kieruje uwagę Turków ku islamowi. Podział społeczeństwa, wzmocniony sporami politycznymi, wydaje się dziœ więcej niż pęknięciem.

Spory w Turcji stajš się coraz bardziej gwałtowne. Doniesienia o aktach przemocy wpłynęły bez wštpienia na niższš frekwencję zjazdu, choć i tak zgromadził przedstawicieli 114 oœrodków akademickich z 32 państw. 69. z kolei kongres – odbywajšcy się zawsze w połowie wrzeœnia – jako sesja Międzynarodowego Towarzystwa Historii Praw Starożytnoœci im. Fernanda de Visschera goœcił w Turcji po raz trzeci. Jadšcych na spotkanie do Stambułu pytano, skšd zainteresowanie Turków prawem rzymskim. Zdziwienie tym większe, że tegoroczny temat prestiżowej konferencji był bardziej niż banalny: „Nauczanie prawa w starożytnoœci i nauczanie praw starożytnoœci we współczesnych programach studiów prawniczych".Wylano o tym morze atramentu. Dlaczego zatem podjęto właœnie ten temat w Turcji?

OdpowiedŸ historyczna nie daje pełnego obrazu. Prawda, że imperium osmańskie 200 lat temu zaczęło chętnie przejmować elementy europejskiej tradycji prawnej. W 1926 r., czyli trzy lata po proklamowaniu republiki, stało się znacznie więcej. Za swój przyjęto szwajcarski kodeks cywilny z 1907 r. oraz kodeks zobowišzań, który w Szwajcarii wszedł w życie z poczštkiem 1912 r. Jedna z najciekawszych kodyfikacji, a wówczas najnowsza, ostatecznie wcišgnęła Turcję w zaklęty kršg prawa rzymskiego. Dzisiaj, jak nigdy dotšd, przywišzanie do nauczania go i dšżenie do popularyzacji zdaje się zwolennikom œwieckoœci państwa sposobem na utrzymanie i pogłębienie europeizacji. Wszystko wskazuje na to, że prawo rzymskie to istotny element polityki antyislamizacyjnej.

Instrumentalne traktowanie prawa rzymskiego dla specjalistów w tej dziedzinie to nie pierwszyzna. Na poczštku każdego kursu muszš wyjaœniać wieloznacznoœć wyrażenia „prawo rzymskie". Po pierwsze, oznacza przede wszystkim prawo historycznego Rzymu do roku przynajmniej 565, czyli do œmierci panujšcego w Konstantynopolu cesarza Justyniana. Po drugie, prawo rzymskie to tradycja obecna w historii formowania się prawodawstw. Po trzecie, oznacza prawo powszechne œredniowiecznej Europy, nauczane na jej uniwersytetach. Po czwarte, zwłaszcza w Niemczech mówiono o „dzisiejszym prawie rzymskim" jako o obowišzujšcym systemie prawa, które dopiero z końcem XIX w. uległo kodyfikacji. Wreszcie po pište, to nauka prawa rzymskiego, która zajmuje się odczytywaniem i wydawaniem jego Ÿródeł, ich interpretacjš i wpływem na współczesne porzšdki prawne, studiowaniem prawniczego doœwiadczenia Rzymian oraz całej kontynentalnej kultury prawnej.

Wyróżniane bywa jeszcze szóste znaczenie wyrażenia „prawo rzymskie". W zależnoœci od miejsca i okolicznoœci przybiera różny, zawsze silnie ideologiczny koloryt. Czasem to niechęć polskiej szlachty do prawa despoty, czasem hasło faszystowskich Włoch odbudowy dawnej potęgi, czasem znienawidzony przez niemiecki nazizm symbol prawa ludzkiego. Jednak we współczesnej Turcji prawo rzymskie to nie element ideologii, lecz solidne studium, dziedzina akademickich poszukiwań oraz nauczania. Pod wyrażenie „prawo rzymskie" nie podcišga się niczego innego niż pierwszych pięć jego znaczeń. Podkreœlanie nad Bosforem roli prawa rzymskiego nie stanowi wyrazu szacunku dla przeszłoœci, lecz docenienie europejskiej tradycji prawnej i praktycznoœci czerpania z doœwiadczeń prawa rzymskiego. Jego użytecznoœć jest łatwiej dostrzegalna wobec konfrontacji kultur.

Autor jest profesorem nauk prawnych, kierownikiem Katedry Prawa Rzymskiego na Wydziale Prawa i Administracji UJ, wykłada na Wydziale Prawa i Administracji UW

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL