Samorząd to obowiązki, a nie roszczenia - komentarz Marka Domagalskiego

aktualizacja: 10.09.2016, 20:33

Samorządy muszą wypełniać sprawnie zadania, dla których zostały powołane. Gwarantem tych standardów jest rząd.

REDAKCJA POLECA

Dodałbym, że nie powinny być zbiurokratyzowane i zbyt kosztowne. Inaczej nie ma powodu ich utrzymywać.

Z całą ostrością ta kwestia stanęła wraz z ujawnieniem nieprawidłowości w Warszawie przy zwrocie działek przedwojennym właścicielom, a zwłaszcza nabywcom ich roszczeń.

Do tego procederu doszło w mieście, które ma tysiące urzędników, w tym prawników, a prasa i miejska opozycja od dawna wskazywały na nieprawidłowości. Przy tej okazji cisną się pytania o inne słabe strony warszawskiego magistratu, pewnie nie tak w bolesne jak wyrzucenie na bruk czy do noclegowni kwaterunkowego lokatora, ale pokazujące priorytety.

To w centrum tego najbogatszego w Polsce miasta wciąż są strefy zaniedbane, to tu za kilka minut parkowania w bocznej uliczce grozi odholowanie auta, strata dnia roboczego i wydatek ponad 700 zł. I tylko w tym mieście, które nie różni się niczym specjalnie od Krakowa czy Łodzi, zainstalowano największą samorządową biurokrację. Rząd, przynajmniej na razie, nie śpieszy się z interwencją, chociaż ma narzędzia. Być może chce mieć twardsze dowody na nieprawidłowości magistratu, nie chce narażać się na zarzut ingerencji w samorządność, na dodatek z podtekstem politycznym, tym bardziej że miasto, czemu nikt nie zaprzeczy, w wielu dziedzinach, jak transport publiczny, działa sprawnie.

Interwencji jednak raczej nie uniknie. Działalność samorządu terytorialnego podlega bowiem nadzorowi premiera, a do wykonywania powierzonych gminie, miastu obowiązków z pewnością należy ochrona powierzonego mu majątku.

Afera warszawska ma też szerszy kontekst. Występują w niej przedstawiciele korporacji adwokackiej, pojawiają się pytania, dlaczego sędziom zabrakło w tych nieprawidłowych reprywatyzacjach wyobraźni. Tak się składa, że sobotni Nadzwyczajny Kongres Sędziów zaapelował do rządu o poszerzenie jego samorządu. Czy jednak działacze sędziowscy nie powinni się skupić w pierwszej kolejności na poprawie jakości pracy sądownictwa?

POLECAMY

KOMENTARZE