Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Dobro narodu nad prawem?

Fotolia.com
Prawo nie jest najważniejsze. Nad nim jest dobro narodu – to jedno z popularniejszych ostatnio haseł.

Zapewne podpisałaby się pod nim ochoczo przeważajšca większoœć parlamentu. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.

Pobieżne przeœledzenie historii doktryn polityczno-prawnych skłania do wniosku, że suche trzymanie się litery prawa nie zawsze jest najlepszym rozwišzaniem. Zbyt szerokie rozcišganie nadrzędnoœci „dobra narodu" nad prawem prowadzi jednak do jednego: chaosu i bałaganu.

Przyznali to sami głosiciele tego hasła. Pasowało im, gdy Trybunał Konstytucyjny wydawał niewygodne orzeczenia. Ale przy okazji blokowania miesięcznicy smoleńskiej, atak przedstawicieli obozu rzšdowego na Obywateli RP sprowadzał się do argumentu, że... naruszajš prawo. I że praktyka taka jest zła i zgubna. Cóż, przedstawiciele opozycji mogliby w tej sytuacji przypomnieć, że przecież przed chwilš słyszeli, iż „prawo nie jest najważniejsze" i że walczš o wartoœci donioœlejsze od prawa. W efekcie każda grupa polityczna mogłaby uznawać, że ignoruje prawo w imię swoiœcie rozumianego dobra.

Polityków to nie zraża. W ten sposób na naszych oczach powracajš czasy Rzeczypospolitej szlacheckiej. Trafnie wspominał je w „Panu Tadeuszu" Gerwazy: Wszak Hrabia wygrał, zyskał dekretów niemało/ Tylko je egzekwować! Tak dawniej bywało/ Trybunał pisał dekret, szlachta wypełniała/ A szczególniej Dobrzyńscy, i stšd wasza chwała!

Szlachta dobrzyńska była urocza, ale nie powtarzajmy akurat tej częœci jej zachowań.

Autor jest radcš prawnym i wykładowcš akademickim

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL