Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Między „Suits” a Remigiuszem Mrozem - prawnik w filmie i literaturze

123RF
Zawód prawnika od setek lat jest traktowany jako inspiracja do tworzenia wielu ciekawych historii. Znajduje to wyraz zarówno w ksišżkach, jak i filmach – pisze prawnik Maciej J. Nowak.

Bardzo łatwo można tu przywołać przykłady z różnych sfer: „Perry Mason", „Gliniarz i prokurator", „JAG Wojskowe Biuro Œledcze"... I wcišż powstajš nowe próby zmierzenia się z tematem.

Również w Polsce można zauważyć sporš różnorodnoœć. Poczynajšc od pionierskiej, ale strasznie cukierkowej „Magdy M.", przez bardziej wyważone, acz popadajšce czasem w dramatyczne tony „Prawo Agaty" do balansujšcego na granicy kiczu „O mnie się nie martw". Mamy też filmy fabularne: „Komornika" i „Bezmiar sprawiedliwoœci" (z wyróżniajšcš się w obu filmach rolš Jana Frycza), a w skali zagranicznej „Adwokata" i „Sędziego". Jeżeli jednak miałbym się pokusić o własnš ocenę, z grupy najnowszych propozycji zwišzanych z prawnikami w roli głównej spoœród seriali bezdyskusyjnie najlepiej wypadajš „Suits", a spoœród ostatnich polskich podejœć – ksišżki Remigiusza Mroza.

Prus za przykład

Zapewne przy ocenie tego rodzaju ksišżek lub filmów chyba każdego prawnika nachodzi pokusa powtórzenia manewru podjętego ongiœ przez Bolesława Prusa. Pisarz ów, recenzujšc „Ogniem i mieczem" Sienkiewicza, jednoznacznie skategoryzował jej bohaterów na realnych (takich, którzy rzeczywiœcie mogli się pojawić) i zupełnie nierealnych. Do tych ostatnich zaliczył chociażby Jana Skrzetuskiego. Prawnicy, obserwujšc filmy, czytajšc ksišżki, chętnie wyłapujš w podobny sposób nie tylko nierealne postaci, ale też mało realne sytuacje. Niestety, jest to praca syzyfowa. Pieczołowitš poprawnoœć i szczegółowoœć w takich historiach można by uzyskać, gdyby np. o jakimœ procesie karnym opowiadał doœwiadczony przez wiele lat karnista (np. adwokat, który pisałby sobie takš powieœć po godzinach). Nawet jeżeli taki przypadek ma gdzieœ miejsce, nie gwarantuje, że ów doœwiadczony prawnik okazałby się jednoczeœnie porywajšcym pisarzem lub scenarzystš. Dlatego pamiętajmy, że pełnej precyzji uzyskać się nie da i trzeba być wyrozumiałym.

Prawniczy superman

Mimo wszystko między innymi z tego powodu niektórych prawników drażni słynny „Suits". Ów serial traktuje o najlepszych prawnikach wielkiej nowojorskiej kancelarii. Główny wštek dramatyczny polega na tym, że w kancelarii zatrudnia się udajšcy prawnika chłopak z fotograficznš pamięciš, który jednak studiów prawniczych nie ukończył... Prawie od razu dopuszczony jest do najważniejszych tematów kancelaryjnych. Co jakiœ czas ktoœ poznaje jego sekret, co prowadzi do kolejnych intryg i problemów. „Prawniczo" jest to jednak najsłabszy z serialowych wštków.

Znacznie ciekawsze sš inne postaci: Harvey Specter i Louis Litt – obaj bardzo dobrze grani. Harvey to, upraszczajšc, taki prawniczy superman. Bogaty, przystojny, dowcipny, wygrywajšcy każdš sprawę... I to często w dosyć prosty sposób: po prostu wpadajšcy na pomysł, że zaszantażuje przeciwnika procesowego możliwym innym działaniem. Często różne sprawy Harveya kończyły się tak, że niespodziewanie zagroził przeciwnikowi skierowaniem przeciwko niemu innej sprawy, przejęciem jego spółki, a przeciwnik ów bladł, tracił mowę i od razu się poddawał... Można jednak scenarzystom takie nieœcisłoœci wybaczać, bo podawane sš w bardzo dobrym opakowaniu. Jeszcze bardziej intrygujšca wydaje się postać Louisa. To przeciwieństwo Harveya. Prawnik, który też marzy o zwycięstwach, prestiżu, ale nie potrafi tych marzeń urzeczywistnić. Większoœć jego działań kończy się kompromitacjš lub co najmniej żenadš. Ciekawie przedstawiono relację obu bohaterów.

Warto też zwrócić uwagę na postaci kobiece. Poza bajkowš sekretarkš Donnš ciekawa jest kierujšca całš kancelariš Jessica Pearson. Dba o dobro kancelarii i często w zwišzku z tym jest dosyć bezwzględna. Zgodnie z samym tytułem znacznš wartoœciš serialu sš też ubrania prawników. Nie przesadzajšc, można wskazać, że zaczynajš się one od górnych półek produktów dostępnych w Polsce. Niemniej przypomina to o fakcie, że dobry garnitur to taki prawniczy mundur. W epoce polityków, którzy zgodnie z najnowszš modš pojawiajš się w stacjach telewizyjnych bez krawatów, „Suits" konsekwentnie przypomina, czym jest prawniczy dress code.

Niejako polskim, trochę skryminalizowanym, odbiciem „Suits" jest cykl ksišżek Remigiusza Mroza o Chyłce i Zordonie. Autor – co warto podkreœlić – to doktor nauk prawnych. W zwišzku z tym w jego powieœciach widoczna jest znajomoœć nie tylko przepisów, ale też realiów prawnych. Zresztš dogłębna znajomoœć opisywanych tematów to stała cecha tego autora. Pisze on bowiem również cykl kryminałów zwišzanych z Tatrami i np. w powieœci „Przewieszenie" zaskakuje doskonałš, szczegółowš znajomoœciš górskich tras (po których wędruje tajemniczy morderca, zrzucajšcy w przepaœć swoje ofiary...).

Waltoœ to konkretny zawodnik

Wróćmy jednak do tematyki typowo prawniczej. Wspomniana Joanna Chyłka to adwokat pracujšca w jednej z największych polskich kancelarii, mieszczšcej się w budynku Skylight w Warszawie. Zordon to jej aplikant. Najbardziej do tej pory udana powieœć z tego cyklu to „Kasacja". Dotyczy tajemniczej sprawy karnej prowadzonej przez wspomnianš dwójkę prawników. Sprawa oczywiœcie w kryminalnej powieœci musi się okazać bardzo skomplikowana i tajemnicza. Tak więc na kartach ksišżki spotkamy różnego rodzaju bandytów porywajšcych i bijšcych naszych bohaterów... Jednoczeœnie prawnicy ci chodzš po znanych warszawskich knajpach, przygotowujš się do rozpraw, a nawet... czytajš znane prawnicze publikacje. Mecenas Chyłka szczególnie ceni „Proces karny" Stanisława Waltosia. Co ciekawe, fragment jej rozmowy z Zordonem o tej ksišżce (w której Chyłka deklaruje, że „Waltoœ to konkretny zawodnik") umieszczono na czwartej stronie okładki najnowszego wydania „Procesu karnego"...

Sama ksišżka jest rzeczywiœcie bardzo ciekawa, z gatunku tych, dla których można zarwać noc. Owszem, gdyby ktoœ chciał być strasznie drobiazgowy, znalazłby w niej kilka kwestii nadajšcych się do prawnego skorygowania. Ale nie o jakiœ skrajnie pojmowany pietyzm prawniczy tutaj chodzi (od tego sš właœnie prawnicze podręczniki, publikacje naukowe). Ksišżki Remigiusza Mroza dajš gwarancję dobrej rozrywki i ciekawej intrygi w œwiecie prawniczym.

Tak więc ksišżki i filmy o prawnikach powinny z jednej strony w miarę możliwoœci dobrze oddawać prawniczy œwiat, ale z drugiej – być również strawne dla nieprawników (nie możemy przecież funkcjonować w zamkniętym getcie opowiadań i seriali). Zarówno „Suits", jak ksišżki Mroza te kryteria w pełni spełniajš. Dlatego z czystym sumieniem można je polecać.

Autor jest radcš prawnym

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL