Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Szwecja: domy opieki dla młodocianych uchodźców to intratny biznes

picture-alliance/dpa/U. Deck
Jeszcze kilka lat temu nikt nie przypuszczał, że domy opieki dla azylantów przybywajšcych do Szwecji bez rodziców stanš się jednym z gorętszych tematów. Ostatnio ujawniono też, że jeden z domów prowadzili salafici, zwolennicy odrodzenia islamu.

Odpowiedzialnoœć za domy opieki dla imigranckich dzieci i młodzieży spoczywa na gminach. Kiedy młodociany uchodŸca ubiega się o azyl bez towarzyszšcej mu osoby dorosłej, podlega ochronie oenzetowskiej konwencji praw dziecka i zgodnie z dublińskimi aktami prawnymi traktuje się go szczególnie. Wówczas Agencja Imigracji zwraca się do wyznaczonej gminy, by zatroszczyła się o mieszkanie i opiekę nad niepełnoletnim przybyszem. Dziecku przydziela się również pełnomocnika, który wspomaga je w kontaktach z władzami i w wystšpieniu o azyl. Pomaga mu się również w odnalezieniu członków rodziny.

Znalezienie lokum to prawdziwe wyzwanie, gdy przypływ azylantów jest znaczny i trzeba działać natychmiast. Tak jak było w 2015 r., gdy Szwecja przyjęła ponad 35 tys. niepełnoletnich Afgańczyków, Somalijczyków, Syryjczyków, Etiopczyków i Marokańczyków, rok wczeœniej 7 tys. młodocianych uchodŸców, a w ubiegłym roku 2199.

Budujšc imperium humanitarnej polityki, Szwecja jednoczeœnie stworzyła lukratywny rynek przyjmowania młodocianych azylantów. Wszak już kilka lat temu szef prasowy Agencji Imigracji mówił o miliardowym przemyœle dla firm, które zarabiajš na segmencie imigrantów przybyłych tu bez prawnych opiekunów. Wyglšda to następujšco; państwo dostarcza œrodki na utrzymanie młodocianych azylantów Agencji Imigracji, która przekazuje je gminom.Te albo same angażujš się w działalnoœć, albo powierzajš prywatnym firmom różne zadania. I nie trzeba podkreœlać , że biznes jest opłacalny. Za przyjęcie jednego młodocianego uchodŸcy spółka otrzymuje na dobę odpowiednik 1000 zł.

Nic więc dziwnego, że zainteresowanie prowadzeniem domów dla niepełnoletnich imigrantów nie słabnie. Spółki nie przebierajš też w metodach. Na forum Facebooka oficjalnie poszukujš socjonomów, którzy za zapłatš chcieliby się zarejestrować jako kierownicy domów dla nastoletnich imigrantów. By bowiem spółka mogła prowadzić dom opieki, musi psycholog, socjonom lub behawiorysta wystšpić jako menedżer. I nie chodzi o to, by pracował w oœrodku, tylko o to, by podał swoje nazwisko, co pozwoli na złożenie wniosku o koncesję w gminie.Według szwedzkiej telewizji, niektórym socjonomom firmy oferowały po 70 tys. koron za złożenie podpisu na dokumencie. Telewizja ujawniła również, że kiedy specjalistka, której zaproponowano pienišdze za sygnowanie wniosku, odmówiła ze względu na to, że już sprawuje funkcję kierowniczš w innym, odpowiedziano: to nie ma znaczenia. Parafowanie jest bowiem potrzebne jedynie po to, by wniosek na koncesję został pozytywnie rozpatrzony.

Znane sš też przypadki, że spółka otworzyła dom dla nieletnich azylantów bez doczekania się koncesji, ponieważ panował kryzys migracyjny i trzeba było się spieszyć. Inna spółka z kolei ruszyła bez otrzymania wycišgu z rejestru karnego osoby wybranej na szefa domu opieki.

Miliony na młodocianych uchodŸcach zarobili również kryminaliœci. Jeden z nich to kilkakrotnie skazywany przestępca, zwišzany z gangiem motocyklowym Bandidos. Absolutne apogeum afer to ujawnienie sprawy prowadzenia domu opieki dla nastolatków przez salafitów.

Młodzież z domu opieki w Hörby przeprowadzono z innego oœrodka, kiedy na jaw wyszły incydenty z groŸbami i pobiciem. Można powiedzieć, że ci nieletni uchodŸcy, którzy przybyli do Szwecji bez towarzystwa rodziców, trafili z deszczu pod rynnę. Niedługo bowiem po zamieszkaniu w willi przy ulicy Vinkelgatan zaczęły docierać do socjalnych służb donosy, że personel nie interesuje się azylantami, nie pomaga im w lekcjach, a co gorsza, narzuca styl życia pod znakiem powrotu do pierwotnego islamu.

Z opowieœci grupy przybyszów wynika, że nastolatków zmuszano do odmawiania modlitw pięć razy dziennie i do komunikowania się jedynie w języku arabskim.

Całkowicie zabroniono im spotykania się z dziewczynami. Zakazano słuchania muzyki. Azylanci mogli też spożywać jedynie produkty pochodzšce z rytualnego uboju zwierzšt.

Na wieœć, że apologeci szariatu zaangażowali sie w uchodŸczy biznes, socjal zerwał kontrakt z firmš i gmina sama przejęła sprawowanie pieczy nad domem dla azylantów. Sprawę zgłoszono jako „nie do zaakceptowania" do inspekcji opieki, a także poinformowano o niej Policję Bezpieczeństwa. Działalnoœć potraktowano jako próbę radykalizacji młodzieży. ?

Autorka jest dziennikarkš, wieloletniš korespondentkš „Rzeczpospolitej" w Szwecji

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL