Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Wielka afera fakturowa - nowe przepisy niewiele zmieniš w walce z karuzelami wyłudzeń VAT

Fotorzepa/Radek Pasterski
W walce z karuzelami wyłudzeń VAT zmieni się niedużo. Po prostu będzie straszniej.

Po uczcie mózgu przy lekturze tekstu prokuratora J. Bilewicza „Wraca stare" (rp.pl z 14 marca) ze smutkiem przychodzi stwierdzić, że wracajš także inne rupiecie prawne, które latami dręczyły wymiar sprawiedliwoœci z prokuraturš na podorędziu. Od 1 marca polski system ius puniendi cofa się o 27 lat. Albo i więcej. Wchodzi w życie sławna już w chwili poczęcia ustawa z 10 lutego 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (DzU z 2017 r., poz. 244; dalej w skrócie: nowela fakturowa). Wskrzesza najcięższy oręż prawa karnego powszechnego przeciwko wichrzycielom w porzšdku fiskalnym państwa. Œciera piętno obłędu zakodowane w przepisach art. 134–135 k.k. z 1969 r. (dalej: d.k.k.), uchylonych z hukiem ustawš z 23 lutego 1990 r. (DzU nr 14, poz. 84) po 20 latach obowišzywania (tš samš, która zniosła karę dodatkowš konfiskaty mienia oraz postpenalne œrodki zabezpieczajšce dla multirecydywistów – nadzór ochronny i oœrodek przystosowania społecznego).

Na szkodę

Przypomnijmy: pierwszy z tych przepisów, którego na szczęœcie jeszcze nie odkurzono, typizował zbrodnię tzw. wielkiej afery gospodarczej zagrożonš karš nie mniej niż oœmiu lat albo 25 lat pozbawienia wolnoœci. Zbrodnię tę popełniał ten, kto wyzyskujšc działalnoœć jednostki gospodarki uspołecznionej, w porozumieniu z innymi osobami zagarniał mienie wielkiej wartoœci na szkodę takiej jednostki, nabywców lub dostawców i powodował przez to poważne zakłócenia w funkcjonowaniu gospodarki narodowej (§ 1). Organizatorom lub sprawcom kierowniczym można było wymierzyć nawet karę œmierci (§ 2). Niestety, raz skutecznie to uczyniono na podstawie poprzednika art. 134 § 2 k.k. (w niesławnej aferze mięsnej).

Z kolei art. 135 d.k.k. kreował typy zbrodni hiperafer: walutowej (§ 1) oraz przemytniczej (§ 2), z sankcjami opiewajšcymi na wymienione wczeœniej, drakońskie kary nieeliminacyjne. W pierwszej konfiguracji odpowiedzialnoœć karnš ponosił sprawca, który w porozumieniu z innymi osobami, bez wymaganego zezwolenia albo wbrew jego warunkom nabywał, zbywał lub wywoził za granicę wartoœci dewizowe w wielkich iloœciach, narażajšc interesy gospodarcze PRL na wielkš szkodę. Drugš zbrodnię popełniał każdy, kto – również kolektywnie oraz z takim samym rezultatem – uchylajšc się od powinnoœci celnej albo wprowadzajšc w błšd organ państwowy lub zatajajšc rzeczywisty stan rzeczy, sprowadzał z zagranicy na polski obszar celny lub wyprowadzał z tego obszaru za granicę towar przeznaczony do transakcji handlowej w wielkich rozmiarach. W obu konfiguracjach groziła nadto kara dodatkowa przepadku przedmiotów, obligatoryjna, gdy były własnoœciš sprawcy (§ 3). Cała ta regulacja, jako lex specialis, wypierała „konkurencyjne" przepisy ówczesnych dwóch kolejnych ustaw karnoskarbowych, co dezaktualizowało problem tzw. idealnego zbiegu przestępstw powszechnych z przestępstwami skarbowymi. Autorka nie zna przykładu prawomocnego skazania za tamte zbrodnie.

Czytelnikom nieobeznanym z labiryntami prawa karnoskarbowego objaœnijmy, że wspomniany zbieg idealny zachodzi do dziœ, jeżeli ten sam czyn będšcy przestępstwem skarbowym lub wykroczeniem skarbowym wyczerpuje zarazem znamiona przestępstwa lub wykroczenia okreœlonego w przepisach karnych innej ustawy (art. 8 § 1 k.k.s.). Stosuje się wtedy każdy z tych przepisów. Mamy przeto do czynienia z fikcjš wieloczynowoœci, w œwietle której sprawcy przypisuje się oddzielne czyny zabronione w zależnoœci od listy przepisów karnych, pod które podpada jego zachowanie. Wykonaniu podlega jednak tylko najsurowsza z kar, natomiast pozostałe œrodki penalne wykonuje się, chociażby zostały orzeczone, na podstawie jednego przepisu (art. 8 § 2 k.k.s.). Wykonuje się też karę grzywny, jedynš bšdŸ najsurowszš, orzeczonš obok podlegajšcej wykonaniu kary pozbawienia wolnoœci. Resztę subtelnoœci tłumaczy uchwała Sšdu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z 24 stycznia 2014 r., I KZP 19/13 (OSNKW 2014, z. 2, poz. 13). Informacje o tym tworze prawnym sš niezbędne do zrozumienia niektórych konsekwencji nowych przepisów, które nawišzujš do aksjologii art. 135 d.k.k.

W motywach rzšdowego projektu noweli fakturowej (druk nr 888 Sejmu VIII kadencji; dalej: projekt) akcentuje się, że dotychczasowe przepisy podatkowe i karnoskarbowe, podobnie jak praktyka „organów wymiaru sprawiedliwoœci", nie zapewniajš ochrony podstawowych interesów majštkowych Skarbu Państwa przed wielopostaciowymi wyłudzeniami podatku od towarów i usług (VAT), których łšczna wartoœć wyraża się w miliardach złotych. Zwraca się uwagę na rosnšcš wartoœć podstawy opodatkowania tš daninš udokumentowanej w fikcyjnych fakturach, sięgajšcš w 2015 r. – według NIK – kwoty 89,1 mld zł. Utyskuje się na niskie zagrożenie karš pozbawienia wolnoœci za takie nadużycia, które obecnie oscyluje w granicach od pięciu dni do pięciu lat (art. 27 § 1 k.k.s.), a przy nadzwyczajnym obostrzeniu kary nie przekracza lat dziesięciu (art. 28 § 2 k.k.s.). Leje się łzy z powodu koniecznoœci udowodnienia w postępowaniu karnym wysokoœci uszczuplenia podatku lub narażenia go na uszczuplenie (podpowiedzmy: w sensie art. 53 § 27–29 k.k.s.). Antidotum znajduje się w wyœrubowaniu kar, zwłaszcza izolacyjnych, za czyny godzšce w autentycznoœć i wiarygodnoœć faktur VAT bez względu na to, czy fałsz miał jakikolwiek wpływ na wielkoœć należnoœci podatkowej. Purystów pociesza się brakiem ingerencji w zbieg idealny. Legalistom wmawia się zgodnoœć propozycji z prawnoustrojowš zasadš proporcjonalnoœci w ujęciu art. 31 ust. 3 konstytucji, usiłujšc im zamknšć usta redystrybucyjnymi potrzebami budżetu państwa.

W efekcie prawo karne powszechne wzbogaca się o typy kwalifikowane przestępstw tzw. fałszerstwa materialnego oraz intelektualnego dokumentu, okreœlonych dotšd w art. 270–271 k.k. Znamieniem modyfikujšcym jest przedmiot bezpoœredniego oddziaływania sprawcy w postaci faktury, a ponadto – aż nie chce się wierzyć – kwota nie wiedzieć czyich należnoœci, która widnieje w tym dokumencie. W szczegółach wyglšda to następujšco.

 

Biada fałszerzom

Sprawcy, który podrabia lub przerabia fakturę w celu użycia za autentycznš albo falsyfikatu używa, w dodanym art. 270a grozi się karš od szeœciu miesięcy do oœmiu lat pozbawienia wolnoœci (§ 1). Z tego rodzaju czynów, gdy dotyczš one faktury lub faktur, zawierajšcych – verba legis – „kwotę należnoœci ogółem, której wartoœć lub łšczna wartoœć jest większa niż pięciokrotnoœć kwoty okreœlajšcej mienie wielkiej wartoœci", czyli gdy owa kwota przenosi 5 mln złotych (zob. art. 115 § 6 k.k.), albo gdy sprawca z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe Ÿródło dochodu, robi się zbrodnię z sankcjš od trzech do 15 lat pozbawienia wolnoœci (§ 2).

Z analogicznš zaciętoœciš nowy art. 271a k.k. traktuje wystawcę oraz użytkownika faktury lub faktur, które poœwiadczajš nieprawdę co do okolicznoœci faktycznych mogšcych mieć znaczenie dla okreœlenia wysokoœci należnoœci publicznoprawnej lub jej zwrotu albo zwrotu innej należnoœci o charakterze podatkowym. W tym przypadku wychodzi się poza deklarowany cel nowelizacji, gdyż cytowany opis czynu wpada nie tylko w reżim VAT. Biada przy tym fałszerzom obojga specjalnoœci i pieczeniarzom korzystajšcym z ich dzieł, którzy nabroili w fakturze lub fakturach na sumę należnoœci ogółem – znów bezpieczniej powtórzyć za prawotwórcš – „większš niż dziesięciokrotnoœć kwoty okreœlajšcej mienie wielkiej wartoœci", czyli wynoszšcš ponad 10 mln zł. Tymże w iœcie nowatorskim art. 277a k.k. przypina się łatę zbrodniarzy z perspektywš spędzenia za kratami od pięciu do 15 albo 25 lat (§ 1). Każdy z opryszków będzie także drżał przed grzywnš w wymiarze do 3000, zamiast do standardowych 540 bšdŸ najwyższych karnoskarbowych 720, stawek dziennych. Niczym sprawca najcięższych przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu okreœlonych w art. 296 § 3 k.k., art. 297 § 1 k.k. oraz w art. 299 k.k. (art. 309 k.k.), znamiennych – uwaga – co najmniej apetytem na zysk.

Z drugiej wszak strony ustawodawca wykazał się wielkodusznoœciš. Wszystkie trzy straszaki złagodził typami uprzywilejowanymi w formie niedookreœlonych wypadków mniejszej wagi z zagrożeniem – odpowiednio – grzywnš, karš ograniczenia wolnoœci albo pozbawienia wolnoœci do lat dwóch (art. 270a § 3 k.k.) bšdŸ karš do trzech tudzież do pięciu lat pozbawienia wolnoœci (art. 271a § 3 k.k. oraz art. 277a § 2 k.k.). Sprawcy dwóch ostatnich występków grzywny obawiać się nie muszš, chyba że udowodni się im, iż działali w celu osišgnięcia korzyœci majštkowej lub osišgnęli takš korzyœć (art. 36 § 2 k.k.) albo sšd sięgnie po udziwnienia prawa karnego z 2015 r. zezwalajšce orzec grzywnę zamiast kary pozbawienia wolnoœci (art. 37a k.k.) bšdŸ tšż karę obok kary do trzech miesięcy pozbawienia wolnoœci (art. 37b k.k.). Na wzmiankę o innych ewentualnoœciach brakuje miejsca. Tak oto straszaki okazujš się strzelbš wypalajšcš stosownie do kaprysu prokuratora w roli gospodarza sprawy lub do polecenia jego przełożonego dowolnego szczebla. Słowem, rosyjska ruletka (karalna niegdyœ z mocy art. 229 k.k. z 1932 r.).

 

Nie psuć prawa

Powyższe rozwišzania wydajš się nielogiczne. Sš karykaturš tzw. uproszczonych form kryminalizacji, takich jak np. oszustwo kredytowe opisane w art. 297 § 1 k.k., czyli form ustawowej polityki karania na przedpolu danego, z natury rzeczy groŸniejszego przestępstwa (tutaj: przestępstwa skarbowego), jeœli przypisanie go w konkretnych sytuacjach napotyka istotne trudnoœci dowodowe. Formš uproszczonš w relacji do deliktów, które stypizowano w k.k.s., gdzie nie ma zbrodni, a najwyższa kara pozbawienia wolnoœci w granicach zwykłego zagrożenia wynosi pięć lat, nie może być zbrodnia ustanowiona w k.k. Opis umyœlnego przestępstwa chronišcego dane dobro (tutaj: ład podatkowy) na przedpolu bez znamienia skutku wręcz szpeci sankcja surowsza od zastrzeżonej dla przestępstwa skutkowego, które chroni to samo dobro.

Całkowicie zaœ dyskwalifikujš te rozwišzania bynajmniej nie ponure, rozsadzajšce systematykę kar za przestępstwa powszechne, sankcje ani topornie okreœlone zestawy znamion, lecz niedostatki w edukacji prawniczej projektodawcy. Nie zgłębił on urody idealnego zbiegu czynów karalnych, który w przeciwieństwie do realiów pod rzšdem art. 135 d.k.k. niewštpliwie będzie zachodził zawsze, gdy fałszywa faktura, nie wyłšczajšc tzw. pustej (poœwiadczajšcej nieistniejšcš transakcję), posłużyła lub miała na celu posłużyć do przekrętów w VAT czy jakimkolwiek innym podatku. Zbieg, o którym mowa, pojawi się zatem w większoœci afer fakturowych. Lewych faktur nie produkuje się przecież dla sztuki, jakkolwiek zdarzajš się dogmatycy lansujšcy teorię, że można to zrobić, by machajšc takim kwitem przed bankiem, upozorować swš zdolnoœć kredytowš. Dlatego aparat œcigania, a za nim sšdy karne czeka scenariusz odmienny od deklarowanego w projekcie. Nici z ułatwień!

Prokurator, wytropiwszy aferę, uszczuplenia podatkowego, nienależnego zwrotu daniny czy ich ryzyka nie schowa przecież do biurka. Nie powie organom finansowym: kochani, marsz na piwo, nie ma dla was roboty! Ogólnosystemowa zasada legalizmu, przewidziana w art. 10 k.p.k. i art. 313 § 1 k.k.s. w zw. z art. 10 k.p.k. oraz wspierana przez § 107 rozporzšdzenia ministra sprawiedliwoœci z 7 kwietnia 2016 r. – Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury (DzU z 2016 r., poz. 508 z póŸn. zm.), zmusi go do objęcia œledztwem każdego zbiegajšcego się deliktu. I do skrupulatnego wyliczenia uszczerbku w należnoœciach fiskusa.

W walce z karuzelami wyłudzeń VAT zmieni się więc niedużo. Po prostu będzie straszniej. Obłędne kary za fałszerstwo faktur kiesy publicznej wszelako nie napełniš. A może by tak cofnšć się do czasów Al Capone i podpatrzyć, jak œciga się malwersantów podatkowych z zyskiem dla państwa?

Propozycja konstruktywna? Nie psuć prawa. Uczyć siebie i bliŸnich. Solidnej pracy.

Autorka jest prokuratorem Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku

Beata Mik
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL