Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Sšd obrotowy – trudno przewidzieć skutki

Urzšd Prokuratorii Generalnej zapewni obsługę sšdu polubownego.
google
Może być problem z zachowaniem bezstronnoœci i niezależnoœci arbitrów nowego sšdu polubownego.

W ustawie z 15 grudnia 2016 r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (DzU z 2016 r., poz. 2262), wchodzšcej w życie 1 lipca 2017 r., jest sporo interesujšcych rozwišzań, które spotkały się z żywym odzewem, także w „Rzeczpospolitej" opublikowano kilka wypowiedzi o poszczególnych zapisach tej ustawy. Większoœć autorów skupiła się jednak na zagadnieniach obsługi prawnej spółek z udziałem Skarbu Państwa, w tym nowatorskim pomyœle uiszczania przez te podmioty abonamentu na rzecz Prokuratorii i faktycznego przejęcia przez niš obsługi prawnej tych podmiotów. Niemal bez echa natomiast przeszedł zapisany w art. 26 ustawy obowišzek utworzenia przy Prokuratorii Generalnej stałego sšdu polubownego w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Sšd polubowny przy Prokuratorii Generalnej ma działać na podstawie regulaminu, a jego obsługę zapewni Urzšd Prokuratorii Generalnej.

Kto zapłaci

Najważniejsza norma została zawarta w przepisach art. 26 ust. 1 i ust. 2 ustawy, zgodnie z którymi sšd ten jest właœciwy „w sprawach sporów między innymi niż Skarb Państwa państwowymi osobami prawnymi, osobami prawnymi z udziałem Skarbu Państwa lub państwowych osób prawnych (...)". Sšd ten będzie mógł także prowadzić mediację lub w inny sposób dšżyć do polubownego rozwišzania sporu.

Wynagrodzenie sędziów i mediatorów okreœli umowa cywilnoprawna zawarta na zasadach okreœlonych w regulaminie sšdu. Od wniosków o wszczęcie postępowania pobierana będzie opłata, ponadto strony postępowania będš ponosić wydatki na wynagrodzenie i zwrot kosztów poniesionych przez biegłych, tłumaczy oraz koszty przeprowadzenia innych dowodów w postępowaniu. Ustawa zakłada więc, że koszty wynagrodzenia mediatorów i arbitrów będš pokrywane de facto przez strony, natomiast bieżšca działalnoœć sšdu polubownego z budżetu Prokuratorii.

Idei zwiększenia roli sšdownictwa polubownego w rozstrzyganiu sporów można by jedynie przyklasnšć. Sšdownictwo polubowne ma wiele zalet. Do najważniejszych należš szybkoœć postępowania (Brytyjczycy do dzisiaj używajš zwrotu justice delayed is justice denied), swoboda wyboru osób rozstrzygajšcych spór, a więc profesjonalistów z danej dziedziny, niższe koszty zwišzane z krótszym czasem postępowania i poufnoœć postępowania (wyroki sšdów polubownych sš niejawne). Oczywiœcie arbitraż ma także wady. W literaturze wskazuje się na ryzyko, że arbiter rozstrzygajšcy spór może być nieobiektywny, na brak możliwoœci ubiegania się o zwolnienie z kosztów sšdowych oraz na ograniczonš – na co zwraca uwagę prof. F. Zedler – możliwoœć obrony praw strony na wypadek wydania przez sšd polubowny wadliwego rozstrzygnięcia. Za wadę uważa się także niekiedy ograniczenie możliwoœci odwoławczych, choć dla niektórych może to być zaleta arbitrażu. Podsumowujšc tę częœć rozważań, można uznać, że œrodowisko prawnicze jest zgodne w opinii, że zwiększenie popularnoœci arbitrażu jako sposobu rozstrzygania sporów jest pozytywnym zjawiskiem.

To nie spożywczak

Niemniej jednak proponowane w ustawie o Prokuratorii Generalnej rozwišzania nie tylko cieszš, ale także niepokojš. Z kilku powodów.

Po pierwsze, praktyka pokazuje, że powoływanie nowych sšdów polubownych nie tylko „odbiera" pewnš częœć pracy sšdom powszechnym – nie ma wštpliwoœci, że akurat sędziowie obcišżeni ciężkš i odpowiedzialnš pracš z ulgš przyjmš każde rozwišzanie, które pozwoli zmniejszyć wpływ nowych spraw. Często jednak do nowo powołanego sšdu polubownego trafiajš sprawy, które – gdyby tego sšdu nie było – również trafiłyby do arbitrażu, tylko prowadzonego przez wczeœniej działajšcy sšd polubowny. Mówišc kolokwialnie, zasada, że jeœli chcesz otworzyć sklep spożywczy, to najlepiej na tej samej ulicy i obok już działajšcego sklepu spożywczego (obroty w tym ostatnim spadnš, ale twoje na pewno będš co najmniej przyzwoite), odnosi się także do takich instytucji jak sšdy polubowne.

W przypadku sšdu polubownego przy Prokuratorii tego ostatniego ryzyka zbytnio się nie obawiam. Od wielu lat w większoœci spółek z udziałem Skarbu Państwa, zwłaszcza tych największych, obowišzuje faktyczny zakaz korzystania z sšdów polubownych. Co stwierdzam z żalem. Sprawy sporne z udziałem tych podmiotów trafiajš zatem niemal zawsze do sšdów powszechnych.

Inne ryzyko wišże się jednak z funkcjš, jakš ma pełnić sama Prokuratoria. I wštpliwoœciš, czy da się jš pogodzić z funkcjonowaniem przy tejże sšdu polubownego. Radcy Prokuratorii majš bowiem od lipca 2017 r. nie tylko zastępować państwowe osoby prawne w postępowaniach sšdowych i chronić interesy Skarbu Państwa, ale również wydawać opinie prawne (art. 4 ust. 1 pkt 9), brać udział w negocjacjach (art. 4 ust. 1 pkt. 12) oraz przygotowywać rekomendacje i wzory do czynnoœci prawnych lub ich częœci (art. 4 ust. 1 pkt 11 ustawy). Te wszystkie czynnoœci to nic innego jak œwiadczenie pomocy prawnej.

A może przy kolacji

Powołanie sšdu polubownego przy instytucji, która z założenia ma prowadzić doradztwo prawne dla podmiotów, które będš w sporach przed tym sšdem występować, jest pomysłem co najmniej wysoce nowatorskim i nietypowym. De facto bowiem spór między dwoma podmiotami prawa handlowego (spółkami z udziałem Skarbu Państwa – w tymi z udziałem mniejszoœciowym Skarbu Państwa) będzie rozstrzygany przez sšd polubowny działajšcy przy „kancelarii" prawnej (Prokuratorii), która obu tym podmiotom doradza. Sprowadzajšc rzecz do absurdu, można by zapytać, po co w takim razie w ogóle taki sšd tworzyć, może wystarczyłoby ustalić, że przedstawiciele obu spółek pozostajšcych w sporze razem z radcami lub referendarzami Prokuratorii (albo lepiej: dwoma radcami – tym, który doradzał powodowi i tym, który doradzał pozwanemu) udadzš się na wspólnš kolację, aby ustalić wyrok.

Oczywiœcie można także podnieœć kontrargument, że Prokuratoria nie będzie przecież prowadziła pełnej bieżšcej obsługi prawnej ani państwowych osób prawnych, ani spółek z udziałem Skarbu Państwa, a samo wydawanie opinii prawnych przez radców Prokuratorii wymagać będzie zgody zainteresowanych. Mówił o tym prezes Prokuratorii prof. Bosek w jednym z wywiadów (rozmowa przeprowadzona przez T. JóŸwika, „Leszek Bosek: Remont kapitalny Prokuratorii Generalnej", Dziennik.pl, 28 grudnia 2016 r.). Jednoczeœnie jednak, jak słusznie na łamach „Rzeczpospolitej" 16 lutego podnosił Marek Domagalski, autorzy nowych przepisów liczš, że takie zgody będš, a zaproponowany system rocznych opłat abonamentowych ma je raczej wymuszać („Firmom doradzi rzšdowy prawnik"). Zresztš nieprzypadkowo pierwsze pytanie w wywiadzie z prezesem Prokuratorii brzmiało: „Czy po wejœciu w życie nowej ustawy (...) będzie pan kierował największš i najbardziej dochodowš kancelariš prawnš w Polsce?" (odpowiedŸ dyplomatyczna: „To nie jest pytanie do mnie, ale do pani premier."). Innymi słowy, jest co najmniej duże prawdopodobieństwo, że Prokuratoria stanie się de facto potężnš kancelariš prawnš, wydajšcš opinie prawne we wszystkich poważnych sprawach na rzecz spółek z udziałem Skarbu Państwa. Jeœli tak, to oczywisty problem z zachowaniem zasady niezależnoœci i bezstronnoœci przez arbitrów nowo powołanego sšdu polubownego oraz komplikacje zwišzane z wydawaniem wyroku przez sšd polubowny działajšcy przy podmiocie, który jednej albo obu stronom sporu doradzał (w tej lub w innej sprawie), wymaga zaadresowania przynajmniej w regulaminie tego sšdu. Taki też postulat zgłaszam pod adresem prezesa Prokuratorii.

Brak równouprawnienia

Dla ostrzeżenia chciałbym przypomnieć wyniki badań cytowane przez sędziego WSA prof. dr. hab. T. Staweckiego, który wskazuje, że w ramach badań nad arbitrażem ustalono, że banki wygrywały 99,6 proc. spraw z konsumentami, jeœli tylko sprawy były prowadzone przed sšdem polubownym zorganizowanym przez samorzšdowe organizacje banków lub bankowców (T. Stawecki, „Arbitraż w œwietle badań empirycznych" [w:] J. Poczobut, A.W. Wiœniewski (red.) „Prawo prywatne i arbitraż. Księga jubileuszowa dedykowana doktorowi Maciejowi Tomaszewskiemu", Warszawa 2016, s. 325). Można także wskazać na wywody sšdów niemieckich przedstawione przy okazji sprawy Claudii Pechstein wskazujšce, że powoływanie nieproporcjonalnie dużej częœci arbitrów lozańskiego sšdu polubownego CAS przez jednš ze stron postępowania pozwala zakwestionować neutralnoœć tego sšdu arbitrażowego. Trudno bowiem o pełen obiektywizm, jeœli umiejscowienie sšdu polubownego niejako skazuje go na zwišzek z jednš lub drugš stronš (albo obiema).

W kontekœcie nowego sšdu polubownego przy Prokuratorii do oczywistego konfliktu interesów dojdzie choćby w sytuacji, gdy w rozstrzyganej sprawie opinię prawnš dla jednej albo dla obu stron przygotował radca Prokuratorii albo choćby Prokuratoria dla jednej ze stron postępowania œwiadczyła usługi prawne w niezwišzanej z będšcš przedmiotem sporu sprawie.

Jeszcze większe ryzyko widzę, gdyby chcieć rozszerzajšco interpretować postanowienia art. 26 ust. 2 ustawy o Prokuratorii Generalnej. Nie mogę bowiem – przynajmniej w tej chwili – wykluczyć, że sšd arbitrażowy przy Prokuratorii wyrazi chęć rozpatrywania nie tylko sporów pomiędzy podmiotami z udziałem Skarbu Państwa, ale także sporów tych ostatnich z innymi podmiotami, ze Skarbem Państwa niezwišzanymi. Przepisy art. 26 na takš interpretację moim zdaniem nie pozwalajš, ale potrafię sobie wyobrazić próbę odmiennej interpretacji. A stšd już prosta droga to narzucania przez podmioty z udziałem Skarbu Państwa zapisu na sšd polubowny przy Prokuratorii w zawieranych przez siebie umowach. To z kolei oznaczałoby w moim przekonaniu zawężenie kręgu osób, z którego powinni zostać wybrani arbitrzy w sposób niekorzystny dla jednej ze stron (poprzez sam fakt umiejscowienia tego sšdu przy Prokuratorii, czyli de facto kancelarii prawnej jednej ze stron sporu), co powinno skutkować uznaniem, że mamy tu do czynienia z brakiem równouprawnienia stron w procedurze rozpatrywania sporów. To z kolei oznaczałoby w moim przekonaniu, że doszło do naruszenia postanowień art. 1169 § 3 kodeksu postępowania cywilnego, a wydawane przez sšd polubowny przy Prokuratorii w takich sprawach wyroki mogłyby być kwestionowane w sšdach powszechnych.

Krok w niebezpiecznš sferę

Wiele zależeć będzie od regulaminu sšdu okreœlonego przez prezesa Prokuratorii.

Na marginesie wspomnę, że poważne zastrzeżenia może budzić sposób sformułowania przepisu art. 26 ust. 3 ustawy („Postępowanie prowadzi się za zgodš drugiej strony lub na podstawie zapisu na sšd polubowny"). Trudno bowiem zrozumieć, co ustawodawca miał na myœli, mówišc o „zgodzie drugiej strony" i traktujšc jš jako równoprawnš w stosunku do zapisu na sšd polubowny przesłankę rozstrzygania sporu przez ten sšd polubowny. Ten przepis pozostaje w jawnej sprzecznoœci ze stosownymi przepisami kodeksu postępowania cywilnego, w tym w szczególnoœci art. 1161 ust. 1, w którym umowa stron, wskazujšca przedmiot sporu lub stosunek prawny, z którego spór wyniknšł lub może wyniknšć (czyli właœnie zapis na sšd polubowny), jest jedynš podstawš rozstrzygania sporu przez tę instytucję. Ewentualnym wyjœciem z tej sytuacji będzie doprecyzowanie w regulaminie sšdu polubownego przy Prokuratorii, że zgoda stron jest wymagana na postępowania „niearbitrażowe", to jest mediację lub inny rodzaj polubownego rozwišzania sporu (czyli czynnoœci, o których mowa w art. 26 ust. 2 pkt 2 ustawy o Prokuratorii), rozstrzygnięcie sporu zaœ wymaga zapisu na sšd polubowny. Pewnym wzorem mogš tu być postanowienia statutu i regulaminu Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim, który również – obok klasycznych spraw arbitrażowych – prowadzi postępowania, którego takiego charakteru nie majš.

Podsumowujšc – jeœli sšd arbitrażowy przy Prokuratorii będzie rozpatrywał tylko i wyłšcznie spory pomiędzy podmiotami z udziałem Skarbu Państwa (takie jak na przykład prawdopodobny spór pomiędzy PGE SA a ENEA SA, o którym pisała A. Wieczerzak-Krusińska), to będzie to wprawdzie dziwne, ale do pewnego stopnia mieszczšce się w niestandardowych metodach zarzšdzania tymi spółkami. Jeœli jednak ten sšd polubowny miałby rozpatrywać także spory pomiędzy podmiotami z udziałem Skarbu Państwa a innymi podmiotami, wkraczamy w daleko bardziej niebezpiecznš strefę, a faktyczne skutki tej regulacji stajš się trudne do przewidzenia. Wobec niejasnoœci niektórych postanowień ustawy szczególny nacisk należy także położyć na prawidłowe sformułowanie zapisów regulaminu tego sšdu.

Autor jest doktorem praw, adwokatem, partnerem w kancelarii Squire Patton Boggs Œwięcicki Krzeœniak sp.k.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL