Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Andrzej Gomułowicz: Wbrew sędziowskiej społeczności

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Sędziowie słyszš: mam większoœć parlamentarnš, więc robię, co chcę.

W preambule kodeksu z Bangalore, będšcego zbiorem zasad postępowania sędziów, stwierdza się, że:

>kompetentni, niezawiœli i bezstronni sędziowie sš niezbędni, jeżeli sšdy majš pełnić swojš funkcję strażników konstytucji i państwa prawa;

>zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwoœci i jego moralnej siły oraz uczciwoœci jest rzeczš najbardziej doniosłš we współczesnych społeczeństwach demokratycznych.

Polska konstytucja za wartoœć szczególnie chronionš uważa demokratyczne państwo prawne. Pojęcie: demokratyczne państwo prawne wišże się z innym pojęciem, a mianowicie: państwo sprawiedliwe (art. 2 w zwišzku z art. 32 ust. 1, art. 45 ust. 1 oraz art. 174 i 175 ust. 1 konstytucji). Urzeczywistnianie idei państwa sprawiedliwego konstytucja powierza sędziom.

Ta nieczułoœć jest zaletš

Nie ma niezależnych sšdów bez niezawisłych sędziów. Taki jest sens art. 186 ust. 1 konstytucji, zgodnie z którym Krajowa Rada Sšdownictwa stoi na straży niezależnoœci sšdów i niezawisłoœci sędziów.

W wymiarze ustrojowym niezawisłoœć sędziowska to uniezależnienie od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej. A w wymiarze jednostkowym sędzia musi być wolny od zewnętrznych wpływów, motywacji, nacisków, sugestii, gróŸb.

Sędzia jest wolny wówczas, gdy pozostaje nieczuły na wtršcanie się bezpoœrednie lub poœrednie przez kogokolwiek lub po cokolwiek w proces orzeczniczy. Ponadto sędzia musi być wolny od niewłaœciwych koneksji zarówno z władzš wykonawczš, jak i z władzš ustawodawczš.

Monteskiuszowski trójpodział władzy znajduje wyraz w polskiej konstytucji. Zgodnie bowiem z art. 10 ust. 1 ustrój Rzeczypospolitej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sšdowniczej. Zasada demokratycznego państwa prawnego, ustanowiona w art. 2 konstytucji, wišże się z respektowanš przez konstytucję zasadš podziału władz. Ta z kolei jest fundamentem samorzšdnego funkcjonowania państwa, przy czym podziału władz nie można traktować wyłšcznie formalnie.

Rozdział VII konstytucji „Sšdy i Trybunały" mógłby, w ujęciu Monteskiusza, być traktowany jako najskuteczniejsza bariera dla despotyzmu władzy publicznej.

Zdarza się, że sędziowska niezawisłoœć i niezależnoœć sšdów przeszkadza władzy publicznej. Jest tak wówczas, gdy władza nie rozumie, bšdŸ rozumie, ale nie chce zaaprobować konsekwencji wynikajšcych z konstytucyjnej zasady trójpodziału władzy.

Władza chciałaby przekształcić sędziego w urzędnika, albowiem jednš z przesłanek myœlenia urzędnika, który reprezentuje władzę publicznš, jest celowoœć, lojalnoœć, podporzšdkowanie, zależnoœć, a także skutecznoœć działania. Te cechy muszš być obce myœleniu sędziowskiemu. Gdyby sędzia kierował się takimi kryteriami, to prowadziłoby to do zacierania zasady konstytucyjnego podziału władzy. Byłoby to zatem podważanie konstytucyjnego porzšdku w państwie.

Trzeba jej przypomnieć

Zmiany, które w Krajowej Radzie Sšdownictwa chce urzeczywistnić władza polityczna, oparte sš na następujšcych założeniach:

>sędziowski samorzšd (okreœlany przez władzę korporacjonizmem), sprawia, że sędziowie „wymknęli się", a więc uniezależnili od kontroli władzy ustawodawczej i wykonawczej;

-sędziowie nie pochodzš z demokratycznych wyborów;

-sprawowanie sędziowskiej funkcji i kolejne szczeble awansu zależne sš od sędziowskiego samorzšdu.

Stšd radykalny postulat władzy politycznej, który spełnić ma władza publiczna. Żeby skutecznie sprawować pełnię władzy, w tym władzy nad sędziami, trzeba przywrócić kontrolę zarówno parlamentu, jak i władzy wykonawczej nad Krajowš Radš Sšdownictwa.

Ta propozycja oznacza, że władza sama siebie upoważniła do uznania, że jest kompetentna do ustalenia, co jest dobre, a co jest złe dla sędziowskiej społecznoœci. Tworzy rzeczywistoœć fikcyjnš. Uznaje, że jako jedyna ma monopol na prawdę, a zatem i klucz do rozwišzywania problemów sędziowskiej społecznoœci.

Władza zapomina, że wola parlamentarnej większoœci nie jest ani Ÿródłem, ani też kryterium prawdy. Trzeba jej przypomnieć, że Trybunał Konstytucyjny wskazał i uzasadnił tezę, że „ustrojodawca w preambule Konstytucji uznaje prawdę za wartoœć uniwersalnš, na której opiera się ustrój Rzeczypospolitej" (wyrok TK z 12.09.2005 SK 13/05).

Proponowane rozwišzanie jest sprzeczne z uniwersalnymi wartoœciami, które wynikajš ze standardów konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawnego. Burzš konstytucyjnš zasadę trójpodziału władzy i ich wzajemnego równoważenia się. Godzš w sędziowskš niezawisłoœć, a przecież nie ma demokratycznego państwa prawnego bez niezawisłych sędziów. Im większy jest autorytet sędziowski, tym większy pozytywny odbiór społeczny polskiego sšdownictwa.

Proponowane zmiany prowadzš do bezpoœredniego, politycznego nadzoru władzy ustawodawczej i wykonawczej nad sędziami. Każda ingerencja w system sšdowniczy z zewnštrz o charakterze arbitralnym władzy politycznej, na podstawie wiedzy zdobytej nie wiadomo gdzie i kiedy jest działaniem wysoce ryzykownym. Łšczy się z wywołaniem zagrożenia dla stabilnoœci porzšdku prawnego. Dezawuuje też wartoœć wymiaru sprawiedliwoœci.

Władza polityczna, która uznaje, że może postšpić w sprawie Krajowej Rady Sšdownictwa wbrew opinii sędziowskiej społecznoœci, mówi wyraŸnie sędziom: mam większoœć parlamentarnš, robię to, na co mam ochotę. Wolno mi.

Tymczasem władza i instytucje samorzšdu sędziowskiego powinny współpracować w kształtowaniu wizji funkcjonowania sšdownictwa i także w zakresie urzeczywistniania tej wizji poprzez ustawowe rozwišzania. Zmiany w funkcjonowaniu instytucji sšdowych uzyskujš legitymizację, jeœli sš współtworzone przez sędziowski samorzšd. Jednš z racjonalnych przesłanek ustalenia tego, co i w jaki sposób, a także w jakim czasie należy zmienić w funkcjonowaniu sšdownictwa, jest zapoznanie się z doœwiadczeniem sędziów. Sędziowie zdajš sobie sprawę, co może spowodować, że system instytucji sšdowych będzie działał lepiej, bardziej sprawnie niż dotychczas. Doœwiadczenie społecznoœci sędziowskiej zdobyte jest bowiem w praktycznym działaniu.

Prawnicy, protestujcie

Propozycja rozwišzań odnoszšca się do Krajowej Rady Sšdownictwa jest próbš klasycznej instrumentalizacji politycznej prawa, ponieważ ustawowe rozwišzania majš służyć i sš podporzšdkowane politycznym interesom partii rzšdzšcej. Dokonuje się to bez poszanowania naczelnych wartoœci i zasad konstytucyjnych.

W takiej sytuacji „...sprawš prawników, szanujšcych podstawowe wartoœci współczesnej kultury prawnej i nieograniczajšcych się do roli kancelistów politycznych decydentów, jest troszczenie się o to, by wartoœci te były przez polski system prawny respektowane. Jest też sprawš prawników uœwiadamiać społeczeństwo oraz protestować przeciwko naruszaniu tych wartoœci" (Zygmunt Ziembiński).

Autor jest prof. dr. hab. w Katedrze Prawa Finansowego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL