Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Frankowicze, poradzicie sobie sami

Tomasz Pietryga
Zmuszanie jednej grupy obywateli do płacenia za błędy innej jest niesprawiedliwe i demoralizujšce.

Dlatego zgadzam się z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, który w jednym z wywiadów stwierdził, że frankowicze w sporach z bankami powinni wzišć sprawy w swoje ręce, występujšc na drogę sšdowš. Jak istotna była to wypowiedŸ, pokazała reakcja giełdy. Zaraz po niej walory frankowych banków zaczęły rosnšć.

Niestety, emocje, polityka i niepewnoœć w tej sprawie sš niekorzystne dla wszystkich. Konsumentów, którzy cišgle nie wiedzš, co poczšć, bo politycy obudzili w nich nadzieje podczas kampanii wyborczej. Banków, które działajš w niepewnym otoczeniu, co nie jest dobre dla ich stabilnoœci. I samych polityków, którzy przez częœć obywateli sš krytykowani za nieuzasadnionš deklarację pomagania z ich podatków „chciwej" grupie innych, a przez drugš częœć – za mało energiczne działania wobec banków.

Taka sytuacja na dalszš metę jest nie do utrzymania.

Zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim jako frankowicz, który przez nieznajomoœć działania instrumentów finansowych dał się uwieœć kuszšcej reklamie i namowom pracowników banków. Wychodzę jednak z założenia, że każdy jest kowalem własnego losu i powinien ponosić konsekwencje swoich wyborów czy braku wiedzy. Finansowanie tych błędów z pieniędzy podatników wydaje mi się niemoralne.

Dyskusja, czy i co państwo ma w takiej sytuacji zrobić, trwa doœć długo i chyba na obecnym etapie nie satysfakcjonuje nikogo. Być może to, co napiszę, jest uproszczeniem, ale nabieram coraz większego przekonania, że problem frankowiczów może być rozwišzany na drodze sšdowej znacznie skuteczniej niż przez ustawodawcę. Na podobnej zasadzie jak rozwišzany został problem reprywatyzacji (abstrahujšc od afery w stolicy), gdy państwo przez całe lata nie było w stanie stworzyć stosownej ustawy.

Dziœ w sšdach procesy przeciwko bankom majš setki frankowiczów. Zapadły pierwsze korzystne dla nich wyroki, na rozstrzygnięcie czekajš kluczowe pozwy grupowe. Inny klimat wokół sprawy tworzš dziœ instytucje państwowe – UOKiK, NBP czy KNF, które inaczej niż jeszcze kilka lat temu podchodzš do sprawy rozgoryczonych obywateli, których według szacunków może być nawet 700 tys.

Pierwsze prawomocne wyroki sš zatem tylko kwestiš czasu. Jeżeli powstanie korzystna dla frankowiczów linia orzecznicza, może zadziałać efekt kuli œniegowej. Dziœ niezdecydowani, zachęceni sukcesami innych zacznš masowo występować z roszczeniami.

Reprywatyzacja w wersji sšdowej okazała się dla Skarbu Państwa znacznie kosztowniejsza niż z ustawy, a w sprawie frankowiczów może być podobnie.

Wykorzystanie sšdów nie tylko może przywrócić elementarne poczucie sprawiedliwoœci, ale i skłonić instytucje finansowe, aby z własnej inicjatywy wypiły to, czego nawarzyły, kierujšc się chęciš zysku.

A rolš państwa jest stworzyć takie mechanizmy ustawowe i nadzorcze, aby podobne historie jak z frankowiczami nigdy się już w Polsce nie wydarzyły.

Zapraszam do lektury „Rzeczy o Prawie" i „Rzeczy o Prawie Ekstra".

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL