Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Krzysztof Szczucki: Warto zagwarantować istnienie Instytutu Pamięci Narodowej

Instytut Pamięci Narodowej
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Ostatnie wydarzenia nie pozwalajš nie odnieœć się do relacji między historiš i prawem. Debata, która toczy się jednoczeœnie w Polsce i poza jej granicami, jest dowodem, że zwišzki te istniejš i sš znacznie silniejsze, niż może się wydawać.

Prawo jest instrumentem, którym władza powinna posługiwać się rozumnie na rzecz dobra wspólnego. Niewštpliwie jest narzędziem sprawowania władzy i realizowania przyjmowanych przez niš celów. Jeżeli uznamy, że historia narodu i jego państwa jest istotnym elementem składajšcym się na nasze dobro wspólne, naturalnie na pewnym etapie poszukiwania skutecznych metod badania historii, jej upowszechniania, a także konfrontowania się z różnego rodzaju nieprawdziwymi informacjami, musi pojawić się propozycja wykorzystania do tych celów prawa. Warto zastanowić się, na ile konstytucja może stanowić podstawę prawnš polityki historycznej państwa czy też przynajmniej pewien impuls do jej prowadzenia.

Konstytucja nie powinna być pojmowana wyłšcznie jako instrukcja działania poszczególnych organów państwa. Niektórzy twierdzš, że ustawy zasadnicze bez deklaracji aksjologicznych sš stabilniejsze niż te, do których włšczono zasady wskazujšce na wartoœci istotne dla obywateli danego państwa.

Teza ta tylko w pewnych aspektach znajduje potwierdzenie. Jeżeli bowiem konstytucję pozbawi się odniesień do ważnych zasad, także moralnych, pozostawionš w ten sposób lukę trzeba będzie uzupełnić w inny sposób, chociażby orzeczeniami sšdów. Władza ustawodawcza, działajšca w szczególnym trybie, właœciwym do zmiany ustawy zasadniczej, ma lepszy mandat do deklarowania wartoœci najważniejszych dla członków wspólnoty państwowej niż władza sšdownicza, z natury – przynajmniej w naszej kulturze prawnej – o znacznie mniej demokratycznej legitymacji. Rolš sšdów powinno być odczytywanie aksjologii zawartej w konstytucji i w ustawach oraz uwzględnianie jej w procesie wykładni prawa.

W konstytucji będšcej deklaracjš wartoœci, wokół których zorganizowane jest państwo, powinno znaleŸć się miejsce także dla historii. Obecna Konstytucja RP nawišzuje zresztš do naszej historii już w preambule. Nie chodzi jednak tylko o to, żeby budować ustrój państwa na zbiorze pewnych doœwiadczeń wynikajšcych z historii narodu i państwa, ale o to, by zobowišzać państwo do kultywowania pamięci historycznej, zabiegania o prawdę dotyczšcš historii Polski, także poza jej granicami, promowania polskiej historii oraz naszej interpretacji historii międzynarodowej. Wydaje się, że nałożenie na państwo takich obowišzków jako podstawowych zasad wyznaczajšcych kierunki działania poszczególnych jego organów mogłoby przyczynić się nie tylko do dowartoœciowania Polaków – zbyt często porównujemy się wcišż do innych państw i odczuwamy na tym tle jakieœ kompleksy – ale także, przynajmniej w jakimœ zakresie, do uzyskania silniejszej podmiotowoœci w relacjach międzynarodowych.

Można zapytać, na co w praktyce przekładałoby się takie uwypuklenie znaczenia historii Polski w konstytucji. Mógłby to być impuls zobowišzujšcy władzę państwowš, niezależnie od jej politycznego pochodzenia, do podejmowania szeroko zakrojonych działań promujšcych polskš historię i zabiegajšcych o jej rzetelny przekaz. Na tym polu mamy wcišż bardzo dużo do zrobienia.

Sš to zadania przede wszystkim dla historyków i popularyzatorów historii. Można wspomnieć chociażby o możliwoœci tworzenia placówek muzealnych prezentujšcych polskš historię, tłumaczyć polskie ksišżki historyczne na obce języki, ogłaszać konkursy grantowe na prace badawcze i popularyzatorskie. Możliwoœci jest bardzo dużo. Trzeba tylko ustalić odpowiednie priorytety.

Zadania konstytucji w odkrywaniu i upowszechnianiu polskiej historii ułatwiłoby zagwarantowanie w niej istnienia Instytutu Pamięci Narodowej. Od czasu do czasu słyszy się postulat likwidacji tej instytucji lub znacznego ograniczenia jej działalnoœci. Wydaje się jednak, przynajmniej z perspektywy prawnika, że Instytut Pamięci Narodowej podejmuje niezwykle ważne, czasem także kontrowersyjne tematy polskiej historii, z determinacjš dšżšc do ich wyjaœnienia.

To właœnie IPN i zatrudnieni w nim prokuratorzy prowadzš postępowania karne, które same w sobie sš doskonałym przykładem bliskich zwišzków prawa z historiš. Działalnoœć tej instytucji przekonuje, że wcišż wiele wštków naszej historii wymaga pogłębionych badań. Wcišż także zbyt wiele krzywd wyrzšdzonych Polakom nie doczekało się wymierzenia sprawiedliwoœci. Uregulowanie w konstytucji podstaw działania Instytutu Pamięci Narodowej nie tylko zapewniłoby cišgłoœć jego działania, ale także podkreœliło znaczenie historii w funkcjonowaniu państwa.

Kilka lat temu za granicš odwiedziłem wystawę prezentujšcš polskš historię. Przekonałem się wtedy, jak dużo jeszcze pracy przed nami, żeby nie tylko prezentować nasz dorobek, ale także czynić to w sposób atrakcyjny i przystępny. Uważam, że odpowiednie regulacje prawne mogš być pomocne. ?

Autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego, głównym specjalistš w Kancelarii Prezydenta RP. Przedstawione w tekœcie tezy stanowiš wyłšcznie poglšdy autora.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL