Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o prawie

Antoni Górski: Krajobraz po bitwie o Krajowš Radę Sšdownictwa

Adobe Stock
Nie dopuœćmy do pogłębienia podziałów wœród sędziów.

Proces przygotowania i uchwalenia aktów prawnych zmieniajšcych w sposób istotny dotychczasowe ustawy: o ustroju sšdów powszechnych, o Sšdzie Najwyższym oraz o Krajowej Radzie Sšdownictwa, pełen był goršcych sporów i protestów społecznych. Spory te, choć o niższej temperaturze, towarzyszš także poczštkowym fazom realizacji tych ustaw.

Za dużo nieufnoœci

Wchodzi w życie nowa formuła ustawy o KRS, w której największš zmianš jest to, że piętnastu przedstawicieli sędziów do tego organu nie będš wybierać – jak dotychczas – œrodowiska sędziowskie, lecz Sejm spoœród kandydatów zgłoszonych przez obywateli oraz przez samych sędziów. Konstytucyjnoœć tej regulacji oraz postanowienia ustawy o skróceniu kadencji wybranych do dotychczasowej KRS sędziów budzi wštpliwoœci. Dlatego z różnych Ÿródeł odezwały się głosy pouczajšce sędziów, jak majš rozumieć i stosować te nowe rozwišzania ustawowe. Częœć partii opozycyjnych wezwała ich do bojkotu wyborów do KRS, których ma dokonać Sejm. Nie mniej zdecydowanie wypowiadali się w tej kwestii prominentni przedstawiciele sędziów i gremiów prawniczych: niektórzy wręcz straszyli kolegów, którzy zgodzš się kandydować do KRS, konsekwencjami dyscyplinarnymi. Pouczenia te nie ingerowały w dziedzinę orzeczniczš, a więc nie można zarzucić, że naruszały niezawisłoœć sędziowskš. Pojawia się jednak obawa, czy tak zmasowana presja na sędziów i narzucanie im okreœlonego rozumienia prawa nie stanie się niebezpiecznym precedensem.

Warto więc podkreœlić, że akcentowana ostatnio wyjštkowoœć profesji sędziowskiej polega przede wszystkim na tym, że sędzia z mocy powierzonego mu urzędu jest samodzielnym i najwyższym interpretatorem prawa, próby narzucenia mu sposobu rozumienia przepisów sš zatem niestosowne. Takie próby podejmowane przez polityków œwiadczš o braku kultury politycznej. Nie da się usprawiedliwić także apeli pochodzšcych ze œrodowisk prawniczych. Przede wszystkim można w nich odczytać brak zaufania do kolegów, co szczególnie niepokoi.

Rodzi to bowiem pytanie: jeżeli autorzy apeli nie majš zaufania do sędziowskiego rozeznania prawnego, rozsšdku i poczucia odpowiedzialnoœci, to jak można wymagać zaufania ogólnospołecznego do sędziów. Z tego względu należało się ograniczyć w wypowiedziach publicznych do zaprezentowania własnego poglšdu na wybory do KRS i pozwolić, aby każdy sędzia kierował się, także w tych sprawach, własnym sumieniem i rozeznaniem prawnym.

Œrodowisko może przegrać

Rezultaty tych słownych zmagań i polemik wokół kandydowania sędziów do nowej KRS sš takie, że nie ma wygranych, gdyż nie mogš one zadowolić żadnej ze stron sporu. Oficjalnie podano, że w przepisanym terminie wpłynęło osiemnaœcie zgłoszeń, a więc niewiele więcej od ustawowego minimum, co nie może satysfakcjonować forsujšcych kontrowersyjne rozwišzania prawne. Nie majš też powodów do zadowolenia oponenci, bo wezwania do bojkotu, choć zapewne miały pewien wpływ na tak niskš frekwencję, nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Niewykluczone, że pomijajšc pryncypia prawne, najbardziej przegrane okaże się œrodowisko sędziowskie. Niezamierzonym rezultatem apeli o bojkot kandydowania jest podwyższony stan emocji w sšdach. Może on przyczyniać się do skonfliktowania sędziów, wytworzenia napięć i pogłębienia podziałów, a nawet do swoistego ostracyzmu koleżeńskiego. Niedopuszczenie do tego staje się teraz pilnym zadaniem, którego wykonanie będzie testem naszej kultury i odpowiedzialnoœci sędziowskiej.

Autor jest sędziš SN w stanie spoczynku, byłym przewodniczšcym KRS

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL