Rzecz o prawie

Błyskawiczny zakaz używania pojazdów z silnikiem Diesla w Norwegii

123RF
Nie tylko polskie miasta nie mają czym oddychać. Z problemem boryka się także stolica Norwegii. By poprawić jakość powietrza, wprowadzono tymczasowy zakaz używania pojazdów z silnikami dieslowskimi.

W zimie pogoda stwarza tu zjawisko inwersji atmosferycznej, co powoduje zaleganie skażonego powietrza na znacznej przestrzeni stolicy kraju. Ponieważ sytuacja ze smogiem stała się krytyczna, władze Oslo w trybie pilnym zarządziły restrykcje.

Zanieczyszczenie powietrza powoduje uszczerbek na zdrowiu i duszności. To straszne, gdy się słyszy rodziców, którzy mówią, że ich dzieci z chorobami dróg oddechowych muszą zostać w domu zamiast iść do szkoły – tłumaczył konieczność podjęcia działań zarząd gminy. Jednocześnie rzecznik gminy Oslo przepraszał za niedogodności, jakie wywoła ingerencja w życie jego mieszkańców. Zachęcał też do jazd komunikacją miejską, pracowania w domu i podróżowania z innymi, którzy nie mają aut z silnikiem wysokoprężnym.

Nie wszystkie jednak pojazdy z silnikiem Diesla objęto zakazem. Po drogach gminy nadal mogą się poruszać pojazdy ruchu miejskiego, samochody hybrydowe i uprzywilejowane, auta dla osób niepełnosprawnych oraz taksówki. Za złamanie prawa przewidziano kary w wysokości 1500 norweskich koron (166 euro).

W Oslo przybyło ropniaków i to one powodują większą niż auta napędzane benzyną emisję podtlenku azotu. Dlatego dyskusje o okresowym ograniczaniu ruchu drogowego prowadzono tu od kilku lat. W ubiegłym roku władze miasta podjęły decyzję, że gdy zanieczyszczenie powietrza, m.in. poziom podtlenku azotu przekroczy dopuszczalne wartości, i prognozy pogody wskażą, że sytuacja groźna dla zdrowia człowieka utrzyma się co najmniej dwa dni, to będą uruchamiały stały mechanizm regulacji. Wówczas gmina zawiadomi kierowców, że następnego dnia wprowadzi zakaz prowadzenia samochodów z silnikiem Diesla.

Jak skrupulatnie wyliczono, w efekcie zakazu 20 tys. Norwegów zostawiło swoje auta w garażu, a ruch uliczny, jeżeli chodzi o pojazdy z silnikiem wysokoprężnym, zmalał o 31 proc. Z drugiej strony nasiliło się używanie samochodów napędzanych benzyną, ale więcej osób zadeklarowało chęć skorzystania z komunikacji miejskiej. Bilans ogólny wykazał jednak zredukowanie ruchu drogowego o 10 proc.

Zaplanowano, że rozporządzenie będzie obowiązywało przez dwa dni lub tak długo, jak długo utrzyma się stopień zanieczyszczenia powietrza groźny dla zdrowia człowieka. Zakaz zniesiono jednak już po 12 godzinach. Norweski Instytut badań powietrza zrobił bowiem pomiary, według których jakość aero wskazywała na niewielkie ryzyko dla zdrowia. Do poprawy jakości powietrza przyczyniła się również przychylna aura. Prognozy mówiły o zmniejszeniu się smogu przez najbliższe dni.

Władze mają nadzieję, że zakaz skłoni kierowców do rozważenia, czy wciąż będą prowadzić auta z dieslowskim silnikiem, czy też wymienią je na z napędem elektrycznym. W Oslo wszak istnieją korzystne ku temu warunki i rozbudowana sieć stacji do ładowania. Jest zatem wysoce prawdopodobne, że wiele osób w tym zamożnym społeczeństwie zdecyduje się właśnie na taką alternatywę.

Temu, co robią Norwegowie, bacznie przyglądają się Szwedzi. W końcu to oni stworzyli archetyp ekologicznego myślenia. Dążenie do ograniczenia pojazdów z silnikiem Diesla może zatem stać się aktualne także tutaj.

Zamiar wprowadzenia stref ochrony środowiska dla aut osobowych m.in. w stolicy kraju i innych miastach zapowiedział Urząd Transportu. Projekt jest w tej chwili rozpatrywany przez różne instancje. Jeżeli zostanie zaaprobowany, nowe regulacje mogłyby wejść w życie w 2020 r. Propozycja obejmuje wprowadzenie dwóch stref eko; jedna, gdzie będą jeździły samochody wyłącznie elektryczne i druga dla pojazdów z silnikiem dieslowskim i na benzynę, które są zaopatrzone w naklejki z dozwoloną przez dyrektywy UE wartością emisji spalin Euro 6 lub 5.

Władze Sztokholmu mówią, że chciałyby mieć instrumenty umożliwiające wykluczenie toksycznych typów samochodów z ruchu miejskiego, by poprawić jakość powietrza. Na razie jednak problemy ze smogiem nie są tak znaczne jak u zachodniego sąsiada.

Całkowity zakaz ruchu pojazdów z silnikiem Diesla zadeklarowali do 2025 r. burmistrzowie Paryża, Madrytu, Aten i Mexico City. Kiedy Warszawa rzuci spalinom podobne wezwanie?

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rz" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL