Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Marek Migalski: Rewolucja obskurantyzmu

W Sejmie odwołano niedawno konferencję ruchu antyszczepionkowego.
EAST NEWS
Oszuœci naukowi i polityczni wspierajš się, napędzajšc sobie wzajemnie klientelę.

Po ostatniej nawałnicy, która zebrała krwawe żniwo, polski internet zalała fala komentarzy sugerujšcych, iż zrzšdzeniem boskim przetrwały kapliczki, choć wokół połamane były wszystkie drzewa. Autorzy tych wpisów sugerowali, że nie może to być przypadek i że stało się tak za sprawš Opatrznoœci: kto bowiem czcił Boga i oddawał mu należny hołd, ten mógł być spokojny o swój los.

Nie byłoby być może wielkim problemem, gdyby zwolennicy tej „teorii" pochodzili z głębokich otchłani internetu. Ale znaleŸli się wœród nich także politycy partii rzšdzšcej oraz czołowi publicyœci mediów publicznych. Bezwstyd prezentowania takich poglšdów, wedle których dobry Bóg zabił dwie nastoletnie harcerki, ale ocalił kapliczki stawiane na swojš czeœć, musiał porażać. Także katolików, którzy tego typu „przemyœlenia" mogli uważać za parodię tego, w co sami wierzš.

Kreacjonizm i ewolucja

Skšd więc wzięła się ta bezczelnoœć w wypowiadaniu stwierdzeń jawnie głupich i obrzydliwych? Z rewolucji obskurantyzmu, z którš mamy do czynienia na całym œwiecie. Bo ten proces dotyka nas także dlatego, że jest doœwiadczeniem całego globu. Prezydent USA nie wierzy przecież w globalne ocieplenie, schlebia kreacjonistom, którzy uważajš, że Bóg stworzył œwiat około 6 tysięcy lat temu, kokietuje najbardziej skrajne i wulgarne œrodowiska polityczne i ideowe. W wielu stanach USA kreacjonizm nauczany jest na równych prawach z teoriš ewolucji: dzieci muszš potem same wybrać, czy prawda o pochodzeniu człowieka znajduje się w ksišżkach Darwina, prymatologów i neurobiologów, czy też w Starym Testamencie. W Turcji właœnie powstał pomysł, by... zakazać nauczania ewolucji, stojšcej w sprzecznoœci z tym, w co wierzy Erdogan i religijni przywódcy duchowi tego kraju.

Rewolucja obskurantyzmu objęła także nasz kraj. Coraz więcej w obiegu publicznym stwierdzeń już nie tyle motywowanych względami religijnymi, co jawnym prostactwem. Kilka dni temu TV Republika anonsowała 300-lecie koronacji obrazu NMP krzykliwym tytułem o „Maryji, która najbardziej ze wszystkich ukochała naszš Ojczyznę". W Sejmie w ostatnim momencie odwołano konferencję „antyszczepionkowców", a i to tylko dlatego, że okazało się, iż ma ona charakter komercyjny. Ale wczeœniej władzom polskiego parlamentu nie przeszkadzało, iż będš goœcić u siebie jawnych kłamców, którzy negujš ustalenia œwiatowej nauki.

Nauka nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania, ale akurat na to, dlaczego wieje wiatr, jaki jest rozwój gatunkowy człowieka oraz czy działanie szczepionek szkodzi czy pomaga, znalazła już satysfakcjonujšce eksplanacje. Dlaczego zatem wraz ze wzrostem wiedzy i postępami w nauce roœnie liczba tych, którzy w nie nie wierzš i wolš „fakty" oraz „teorie" alternatywne? Dlaczego mamy do czynienia z rewolucjš obskurantyzmu akurat teraz? Skšd bierze się to zapotrzebowanie na wytłumaczenia głupie i prostackie?

Najlepszym chyba wytłumaczeniem jest rozwój nowoczesnych mediów, szczególnie internetu. Przed ich nastaniem kontrolę nad głównymi treœciami sprawowały elity. Jeœli ktoœ był wyznawcš istnienia Imperium Lechitów, które rzekomo skutecznie konkurowało ze starożytnym Rzymem, to dwie dekady temu mógł swoje rewelacje głosić na imieninach u cioci Marysi oraz opublikować w wydanej własnym sumptem broszurze o nakładzie 200 egzemplarzy. Ówczesne elity, sprawujšce kontrolę nad naukš i mediami, takiego oszołoma nigdy nie wypuœciłyby na szersze wody i nie dały mu możliwoœci prezentacji swojej „teorii". Dziœ taki „naukowiec" może założyć profesjonalnie wyglšdajšcš stronę WWW, za darmo może stworzyć konto na portalach społecznoœciowych i dalejże obwieszczać urbi et orbi swoje mšdroœci. Znajdujšc, co oczywista, zwolenników i propagatorów własnych „odkryć". Portale kreacjonistów, wierzšcych, że żyliœmy wraz ze smokami, że œwiat powstał tchnieniem Boga 6 tysięcy lat temu, a pochowane w skałach dowody na ewolucję zostały tam umieszczone przez Stwórcę, by nas robić w konia, sš tak samo, a może nawet lepiej, zaprojektowane jak strona internetowa londyńskiego Muzeum Historii Naturalnej. Co więcej, fanatycy kreacjonizmu bardziej się poœwięcajš szerzeniu swojej „teorii", niż etatowi pracownicy uniwersytetów i instytutów badawczych: ci pierwsi nie majš nic innego do roboty, poza wykrzykiwaniem na cały œwiat ukrywanej od lat przez masonów „prawdy", podczas gdy ci drudzy muszš prowadzić pracochłonne badania i analizy.

Zdemokratyzowanie mediów, rewolucja internetowa, upoziomienie przekazu zdecydowanie pomogły obskurantystom. Dziœ stajš prawie na równych prawach z prawdziwymi naukowcami i prawdziwymi badaniami. Zalew informacji pozwala zawsze na takš manipulację, by „teorie" obskurantystów wyglšdały na pierwszy rzut oka na prawdziwe i przekonujšce (zwłaszcza dla mniej wprawnych widzów i słuchaczy). Można zatem spokojnie głosić dowolne prawdy, posługujšc się w tym celu zmanipulowanymi danymi i statystykami. Dla zagonionego odbiorcy mogš się one wydać bardziej wiarygodne niż sšżniste i skomplikowane czasami analizy prawdziwych naukowców.

Zagubienie w œwiecie

Ale prócz rewolucji medialnej, która poprzedziła i niejako umożliwiła rewolucję obskurantyzmu, bardzo ważnym czynnikiem czynišcym potop prostactwa i głupoty możliwym, było komplikowanie się otaczajšcego nas œwiata. Przyœpieszenie postępu technicznego, zalew nowych informacji, urzšdzeń, wynalazków, wpycha współczesnego człowieka w dyskomfort poznawczy i czyni podatnym na ofertę różnego rodzaju hochsztaplerów i oszustów. Dostarczajš oni prostych odpowiedzi na coraz bardziej komplikujšce się pytania. Przeprowadzajš łatwš œcieżkš przez coraz bardziej niezrozumiały œwiat. Stšd ich popularnoœć i przydatnoœć. Ktoœ, kto ma dziœ w Polsce 60 lat, wyrastał z œwiecie nie tylko bez internetu, lotów kosmicznych, telefonów komórkowych, masowych imigracji, powszechnego przemieszczania się samolotami, ale także bez telewizji czy ogólnodostępnych pocišgów czy samochodów, nie wspominajšc o przeszczepach serca, tomografii komputerowej czy zapłodnieniu in vitro i badaniu DNA. Ktoœ taki musi czuć się zagubiony w coraz bardziej niezrozumiałym dla niego œwiecie. Jest więc idealnym obiektem zainteresowania oszustów naukowych i politycznych.

Bo te dwa typu hochsztaplerów idš ze sobš w parze. Ci pierwsi dostarczajš ludziom tłumaczšcej œwiat „wiedzy", a ci drudzy zapewniajš wyborcom odpowiednie „rozwišzania" ich problemów. Jeœli wiatrami rzšdzš bóstwa, to najlepszš metodš uchronienia się przed nimi jest modlitwa. Jeœli œwiat powstał tak, jak to opisuje Stary Testament, to sugerowanym sposobem ocalenia siebie i ludzkoœci, jest postępowanie zgodne z tym, co nakazuje Nowy Testament. Jeœli szczepionki to wymysł elit majšcy na celu manipulację masami, to należy ich unikać, a głosować na ludzi, którzy odkryli tę „prawdę". Mechanizm jest prosty i wzajemnie się wzmacniajšcy: obskuranci „naukowi" będš wspierać obskurantów politycznych, i vice versa. Jedynym sposobem na rozbicie tego symbiotycznego układu jest współpraca uczciwych naukowców z uczciwymi politykami. Przy współudziale uczciwych mediów. Zbyt piękne chyba jednak, by się udało. Dlatego rewolucja obskurantyzmu będzie trwać.

Autor jest doktorem politologii na Uniwersytecie Œlšskim

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL