Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Talaga: Ukraiński step pomału nas wcišga

Ukraińcy zapłacili wysokš cenę za swojš rewolucję i wojnę z Rosjš
AFP, Sergei Supinsky
Demograficzne kłopoty naszych sšsiadów uderzš w nas rykoszetem.

Media szeroko komentowały najnowsze prognozy populacyjne ONZ, fatalne dla Polski. Prawdziwa katastrofa nadcišga jednak na Ukrainie, gdzie zapaœć demograficzna w powišzaniu z krachem gospodarki doprowadzi do powstania na naszej południowo-wschodniej granicy geopolitycznej wyrwy, którš ktoœ będzie musiał wypełnić. Rosja lub Zachód.

Rokowania Ukrainy sš marne, państwo to może upaœć jeszcze za tego pokolenia, z fatalnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa Polski. Warto mieć to na uwadze, wchodzšc z niš w spory, szczególnie historyczne. Nie wadzimy się z równym partnerem, lecz z obłożnie chorym. Za 20 lat możemy nie mieć już komu dowodzić naszych racji moralnych w sprawie ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Za mało Polaka

Można by powiedzieć: „przyganiał kocioł garnkowi", bowiem zgodnie z przewidywaniami ONZ w cišgu 30 lat ludnoœć Polski zmniejszy się do 32 mln ludzi, a z końcem wieku do 25 milionów. Przy poziomie dzietnoœci niecałe 1,3 dziecka na kobietę nie jest to czcze gadanie.

Pomimo katastroficznego trendu wykazanego przez ONZ, a także przez GUS i szerzej polskich statystyków, Polska może jednak sobie poradzić, gdyż nasza gospodarka wcišż się rozwija i za kilka lat dołšczymy do grona najbogatszych państw œwiata. Oznacza to, że będzie nas stać na programy wspierajšce dzietnoœć, w tym zasiłek na każde nowe dziecko, finansowanie darmowych żłobków i przedszkoli na masowš skalę. Będziemy też atrakcyjni dla wartoœciowych imigrantów. Rozwinięta gospodarka ma także dużo większe możliwoœci absorbowania technologii zwiększajšcych wydajnoœć pracy, choćby w zakresie robotyki czy sztucznej inteligencji.

...a Ukraińca jeszcze mniej

Bomba demograficzna nie musi wysadzić nas w powietrze, nie powinna też ograniczyć siły polskiego państwa. Ważny jest bowiem kontekst naszych problemów. W końcu żaden kraj w Europie nie osišga poziomu zastępowalnoœci pokoleń, czyli 2,1 dziecka na kobietę, starzejš się i wyludniajš także państwa zachodnie, choć trend ten najsilniej uderza w Europę Œrodkowš i Wschodniš. W tym Rosję, największe potencjalne zagrożenie dla naszego kraju. W kolejnych dekadach siła Rosji będzie spadała, nie rosła. Nie na tyle jednak, by nie zdołała wchłonšć politycznie lub wręcz terytorialnie Ukrainy.

Sytuacja Ukrainy wyglšda fatalnie. ONZ umieœciła jš wraz z Polskš w grupie państw najbardziej zagrożonych depopulacjš. Mamy podobny, bardzo niski, wskaŸnik urodzeń. Między naszymi krajami istnieje jednak tak wiele różnic na niekorzyœć Ukrainy, że konsekwencje wyludniania będš całkiem odmienne.

Tylko w Polsce przebywa obecnie ok. 1,2 mln Ukraińców, którzy przyjechali tu za pracš i zapewne już pozostanš. W kolejnych latach dołšczš następni, imigracja jest bowiem jedynš realnš opcjš poprawy warunków bytowych, a Polska staje się coraz atrakcyjniejszych i chłonnym rynkiem pracy.

Jeœli nawet inne państwa UE przycišgnš więcej Ukraińców, w zwišzku ze zniesieniem przez Unię obowišzku wizowego, konsekwencje demograficzne dla Ukrainy będš takie same – turbodepopulacja.

Bo zapaœć jest ogromna

Ukraińcy majš od czego uciekać. Wprawdzie wzrost PKB w 2016 r. wyniósł nad Dnieprem 2 proc., a w tym roku estymacje mówiš o 2,2 proc., ale to ledwie niemrawe wychodzenie z głębokiej katastrofy, zbyt powolne, aby postawić kraj na nogi. Obecnie PKB Ukrainy wynosi 83 mld dolarów, w 2013 r., przed Majdanem – 180 mld. To zestawienie pokazuje, jakš cenę zapłacili Ukraińcy za rewolucję i wojnę z Rosjš. Dochód przeciętnego Ukraińca spadł poniżej poziomu muzułmańskich państw Afryki Północnej. Skala zapaœci jest tak wielka, że wymaga radykalnego planu naprawczego wspartego bezprecedensowš pomocš międzynarodowš. Na nic takiego się jednak nie zanosi.

A o rzetelne dane na temat sytuacji jest niesłychanie trudno. Nie wiadomo nawet, ilu ludzi mieszka obecnie na Ukrainie. Nie przeprowadzono spisu po utracie Krymu i Donbasu oraz fali wyjazdów za granicę, w tym do Polski. Ostatnie dane pochodzš z 2001 r., Ukrainę zamieszkiwało wówczas 48 mln ludzi, wszystko wskazuje na to, że obecnie żyje tam już mniej osób niż w Polsce.

300 lat temu na większoœć terytorium obecnej Ukrainy rozcišgały się niezamieszkane stepy. Kto wie, czy nie będzie tak znowu.

Nie bijmy w Ukrainę, bo i tak ledwo żyje. Może nie dziœ, nie jutro, w końcu jednak wyludniona, wyniszczona gospodarczo straci siły do przetrwania. Jej zapaœć lub podporzšdkowanie się Moskwie zaboli także Polskę, burzšc niepewny wprawdzie, ale cišgle funkcjonujšcy bufor między nami a Rosjš. Dane demograficzne ONZ to dzwon na trwogę.

Autor jest dyrektorem ds. strategii Warsaw Enterprise Institute, doradcš firm zbrojeniowych

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL