Po wizycie Trumpa w Polsce

aktualizacja: 12.07.2017, 18:16
Donald Trump na pl. Krasińskich wbił Polaków w mit, mordując wszelkie ...
Donald Trump na pl. Krasińskich wbił Polaków w mit, mordując wszelkie i tak wątłe zarodki racjonalnej myśli polskiej.
Foto: AFP

Trump w Polsce odwoływał się do słów papieża, ale Jan Paweł II próbował Polaków nauczać, a prezydent USA tylko schlebia

Prezydent Stanów Zjednoczonych jest dla dużej części Polaków postacią skrajnie zmitologizowaną. Stanowi autorytet w sferze politycznej porównywalny tylko z autorytetem duchowym świętego Jana Pawła II. Ameryka postrzegana jest przez pryzmat mocarstwa, które stanowi jedyną pewną ostoję bezpieczeństwa. W historii Polski taką postacią był może jeszcze tylko cesarz Francuzów, dla którego Polacy szli w ogień niekoniecznie w słusznej sprawie, a później umieścili go w hymnie.

Brat Polski w Wolności

Z mitologizacją jest zawsze tak, że znacznie przerasta rzeczywistość albo zakłamuje ją w całości. Ci jednak, którzy tkwią w micie, uważają go za podstawę swej emocjonalnej tożsamości i każdego, kto chce ten mit weryfikować i kwestionować, uważają za zdrajcę. Tak jak wiele pokoleń Polaków tkwiło w uwielbieniu dla Napoleona i oczekiwało – jak poczciwy polityczny marzyciel Rzecki – jego powrotu, tak dziś wielu podobną miłością darzy amerykańskiego prezydenta i także oczekuje od niego roztoczenia nad Polakami parasola ochronnego, wyrwania z niewoli i ustrzeżenia przed zagrożeniami czy nawet odbudowy należnej potęgi. Tak jak Napoleon schlebiał Polakom, którzy byli najwierniejszymi żołnierzami cesarza, tak amerykański prezydent schlebia Polakom, którzy są dziś jego najwierniejszymi żołnierzami i wyznawcami.

Artykuł dostępny tylko dla prenumeratorów "Rzeczpospolitej"

Zamów subskrypcję
i czytaj bez ograniczeń!

Kup teraz
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE