Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Krzysztof Jurgiel: PSL będzie kłamać

Krzysztof Jurgiel
Fotorzepa/Piotr Guzik
Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel o obrocie ziemiš i o PSL, które „kłamało i będzie kłamać"

"Rzeczpospolita": Dlaczego PiS chce ograniczyć prawo własnoœci nowš ustawš w sprawie obrotu ziemiš?

Krzysztof Jurgiel (PiS), minister rolnictwa i rozwoju wsi: Od wielu lat mieszkańcy wsi postulujš, żeby nie dopuœcić do wyprzedaży polskiej ziemi podmiotom zagranicznym. 1 maja kończy się okres ochronny na sprzedaż nieruchomoœci i ziemi. Dlatego należało przyjšć rozwišzania, które doprowadzš do tego, że gospodarka rolna będzie prowadzona z godnie z art. 23 konstytucji, stanowišcym, iż podstawš gospodarowania w Polsce sš gospodarstwa rodzinne, że zakończona zostanie spekulacja ziemiš, że ziemia będzie służyła produkcji żywnoœci.

To nie jest ograniczenie praw własnoœci, bo takie rozwišzania występujš w prawie wszystkich państwach Unii Europejskiej. Tam ograniczenia sš czasem jeszcze większe. Polska jest w œrodku tych państw, jeœli chodzi o nałożone ograniczenia na obrót ziemiš.

Po co kolejne przepisy, skoro kwestię prawnej ochrony ziemi przed wykupem przez cudzoziemców załatwiła ustawa PSL, którš w sierpniu zeszłego roku podpisał prezydent Andrzej Duda?

Pozornie wydawało się, że ta ustawa, która była prezentowana w kampanii wyborczej przez PSL, rozwišzuje ten problem, ale ona rozwišzywała tylko ten dotyczšcy sprzedaży nieruchomoœci rolnych skarbu państwa, wprowadzajšc wiele ograniczeń i ciał, które miały o tym decydować.

Ustawa, przyjęta 5 sierpnia 2015 r., nie obejmowała rozwišzaniami obrotu pomiędzy osobami prywatnymi, co doprowadziłoby do tego, że od 1 maja tzw. słupy, które nabywały ziemię przez ostatnie osiem lat, za poprzedniej koalicji, mogłyby swobodnie sprzedać tę ziemię cudzoziemcom. Trzeba było to zablokować. Projekt ustawy, którš będziemy chcieli przegłosować w Sejmie, jest oparty na projekcie PiS z 2013 r.

Ustawa PSL nie załatwiała też sprawy niekontrolowanego przenoszenia własnoœci nieruchomoœci na podstawie kodeksu cywilnego. Nasza wyłšcza z ograniczeń przenoszenie własnoœci na osoby bliskie, czyli zstępnych, wstępnych, rodzeństwo, dzieci rodzeństwa, małżonka, osoby przysposabiajšce i przysposobione.

A co z dziedziczeniem na podstawie testamentu, które PiS chce zablokować?

To była furtka stosowana przy przenoszeniu własnoœci nieruchomoœci na cudzoziemców. Polega to na tym, że jeœli właœciciel nieruchomoœci w Polsce dokonuje zapisu testamentowego, po jego œmierci własnoœć nieruchomoœci może przejœć na cudzoziemca lub spekulanta.

Zaproponowaliœmy, żeby można było wtedy zastosować prawo nabycia przez ANR nieruchomoœci według wartoœci rynkowej.

Jaka była skala kupna ziemi na „słupy"?

Zeszłoroczny raport Komisji Europejskiej mówił o 200 tys. hektarów w latach 2004-2014. To 10 proc. całego obecnego Zasobu Własnoœci Rolnej Skarbu Państwa. Kolejny raport KE nie został przedstawiony opinii publicznej. Rolnicy oceniajš, że skala sprzedaży była jeszcze większa.

Dlaczego nie chce pan, żeby w rolnictwie „panoszyli się obszarnicy"?

Konstytucja jasno okreœla, że podstawš ustroju rolnego w Polsce jest gospodarstwo rodzinne, a w 2003 r. ustalono, że takie gospodarstwo może posiadać do 300 ha. W mojej ocenie to nawet zbyt dużo, powinno być nie więcej niż 100-150 hektarów. Pamiętajmy, że œrednia powierzchnia gospodarstwa rolnego w naszym kraju to nieco ponad 10 ha.

Jakie ma być zatem gospodarstwo rodzinne?

Nie ma jeszcze docelowej definicji. Opracujemy kompleksowš ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego, która będzie obejmowała planowanie przestrzenne, czyli gospodarowanie przestrzeniš produkcyjnš, a także zasady wspierania gospodarstw rodzinnych. Takš ustawę chcemy w cišgu dwóch lat uchwalić przy wypracowanym, szerokim konsensusie ze œrodowiskami rolniczymi.

Wydaje się, że nowa ustawa o obrocie zrównuje prawa zagranicznych i polskich podmiotów.

Zgodnie z prawem UE, po 2003 r. nie możemy wprowadzać rozwišzań, które będš mogły być inaczej stosowane wobec Polaków, a inaczej wobec cudzoziemców. Dlatego przyjmujemy ograniczenia mówišce, że nabywcš ziemi – nieruchomoœci rolnej – może być rolnik indywidualny prowadzšcy lub zamierzajšcy prowadzić gospodarstwo rolne, posiadajšcy kwalifikacje do jego prowadzenia i przez pięć ostatnich lat zamieszkały na terenie gminy, gdzie położone sš te nieruchomoœci. Każdy będzie mógł w Polsce kupować ziemię, także Niemiec, Francuz czy Hiszpan, jeżeli spełni te warunki, lub zadeklaruje zamieszkanie na terenie gminy, w której położona jest nieruchomoœć...

Dlaczego PiS chce przywišzać chłopa do ziemi?

Nasze propozycje oparte sš na unijnych wzorcach. W Danii przyjęte sš rozwišzania, że jeœli ktoœ chce kupić ziemię, to w innych państwach musi ziemię zbyć. W Niemczech wymagane jest pozwolenie na nabycie nieruchomoœci rolnych wydane przez organ państwowy. W większoœci państw ziemię może nabyć rolnik, który ma odpowiednie kwalifikacje. Ograniczenia, które wprowadzamy dotyczš wszystkich mieszkańców UE i one sš dla wszystkich jednakowe.

Pan jest rolnikiem?

Do 25. roku życia mieszkałem na wsi i pracowałem w gospodarstwie rodziców. PóŸniej pomagałem w jego prowadzeniu.

Gdyby chciał pan dzisiaj kupić ziemię, to według nowej ustawy musiałby pan skończyć odpowiednie studia i mieszkać na wsi.

Sš różne możliwoœci nabycia kwalifikacji rolnych. Mam wykształcenie wyższe zwišzane z rolnictwem i wymagany trzyletni staż pracy w rolnictwie. Spełniam więc wymagane warunki. Chcę też podkreœlić, że pięcioletnia dzierżawa ziemi uprawnia do nabycia kwalifikacji rolniczych.

A kto decyduje o wydzierżawieniu ziemi?

Można dzierżawić od rolnika indywidualnego, osób prawnych lub od Agencji Nieruchomoœci Rolnych na podstawie trybu opisanego w ustawie.

A czy nie jest tak, że Agencja zyskuje i staje się panem życia i œmierci rolników?

Wczeœniej również miała prawo pierwokupu i nabycia. Zmieniamy tylko wymagania dotyczšce nabywcy, aby zrealizować cel ustawy.

Nowe przepisy godzš w tych, którzy zakup ziemi potraktowali jako lokatę.

Przyjmujemy zasadę, że nieruchomoœci rolne sš miejscem pracy rolników oraz podstawš utrzymania ich rodzin.

Inwestowanie w ziemię nie jest spekulacjš, ale lokatš. Inwestowanie pieniędzy w grunt teraz nie będzie opłacalne, a ci, którzy już zainwestowali tylko stracš.

Uważam, że po 1 maja cena ziemi rolników wzroœnie, ponieważ będzie mniejsza podaż państwowej ziemi.

Rolnicy protestujš przeciwko zmianom.

Nie widzę protestujšcych rolników.

16 marca duża grupa demonstrowała w Warszawie przeciwko zmianom w ustawie o obrocie ziemi, która ich zdaniem na lata może zablokować rozwój rolnictwa i wstrzymać modernizację gospodarstw. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że ceny ziemi drastycznie spadnš, że mogš ich czekać poważne problemy z dziedziczeniem ojcowizny.

To nie rolnicy protestowali, to sfrustrowani działacze PSL. W sprawie ustawy kłamali, kłamiš i będš kłamać – to cały PSL. Jeżdżę na spotkania z rolnikami. Na przykład ostatnio byłem w Poœwiętnym i w Ostródzie. Na spotkaniach było co najmniej po 300 rolników. Po spotkaniach dostałem nawet brawa, co w rolnictwie rzadko się zdarza. Działacze z izb rolniczych poparli nasze stanowisko. Kółka rolnicze i „Solidarnoœć" RI sš również za zmianami.

W Polsce wytwarza się sztucznš atmosferę protestu. Protestujš ci, którym zablokuje się nienależny zysk, albo możliwoœć sprzedaży ziemi cudzoziemcom.

A co jeœli ktoœ chce mieszkać na wsi i kupić ziemię na wsi i tam jeŸdzić na weekend?

Może kupić na wsi ziemię przeznaczonš w planie zagospodarowania przestrzennego na cele inne niż rolnicze, lub zostać rolnikiem.

Co będzie, jeœli Bruksela i Parlament Europejski zanegujš nowe przepisy?

Nie chcemy, żeby polskš wsiš rzšdziła UE. My tu w Polsce sami chcemy stanowić o swoich prawach.

PSL mówi, że PiS chce przejšć elektorat wiejski.

Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której polska wieœ będzie godnym miejscem mieszkania i pracy polskiego rolnika.

PSL ma sto lat, wy przy nich jesteœcie młodš partiš.

Wiemy, co było w 1991 roku jak nastšpiło przejęcie władzy w PSL i pozbawiono jej Romana Bartoszcze.

Kukiz '15 uważa, że PiS dzieli Polaków na dwie kategorie. Większoœć z nas, włšcznie z wieloma mieszkańcami wsi, znajdzie się w grupie obywateli pozbawionych praw nabycia ziemi w swoim kraju.

Może zdobyć kwalifikacje rolnicze i nabyć ziemię. Może nabyć siedliska i grunty przeznaczone na inwestycje i tereny rekreacyjne.

Zwišzek Banków Polskich apeluje do Agencji Nieruchomoœci Rolnych o zmiany w projekcie. Jego zdaniem obecna wersja ingeruje w prawo własnoœci i może spowodować, że ANR stanie się współwłaœcicielem banków.

Jest to jedna z metod przenoszenia własnoœci, którš chcemy zablokować. Jest to sprawa udziałów w spółkach i przenoszenia własnoœci na cudzoziemców. Jeœli będzie przenoszona ziemia ze spółki do spółki, to ANR będzie miała prawo pierwokupu lub nabycia.

Czy umowy o wolnym handlu takie jak CETA czy TTiP powinny zostać przyjęte przez Polskę?

Trwajš negocjacje. Cišgle słyszymy o korzyœciach wynikajšcych z tych umów, ale ja chcę poznać ich skutki dla rolnika. Komisarz UE Phil Hogan, który był w Polsce, też był sceptycznie nastawiony do tej umowy. Stwierdził, że w obecnym kształcie jest nie do przyjęcia.

Ta umowa jest niekorzystna do Polski jeœli chodzi o rolnictwo i przetwórstwo. Stany Zjednoczone majš duże dofinansowanie do produkcji rolnej, a poza tym wykorzystujš inne metody produkcji, np. z użyciem GMO.

Zaskoczyła pana reakcja opinii publicznej na zmiany w stadninie koni w Janowie?

Spotykam się z akceptacjš decyzji, którš podjšł prezes ANR.

Gdzie?

Wiele osób, z którymi rozmawiam, uważa, że była to słuszna decyzja. CBA wskazało, że należy dokonać zmian ze względu na niegospodarnoœć. W piœmie CBA stwierdza, że były nadużycia, że była próba prywatyzacji wyœcigów, że niesłusznie pobierano pożytki z organizacji imprez. Ponadto, dodatni wynik z działalnoœci spółki pochodził z innych działów produkcji rolniczej, a nie z hodowli koni. Teraz jednš częœciš działalnoœci będzie kierował specjalista od zarzšdzania i produkcji rolniczej, a drugš od hodowli koni. Niewiedza niektórych osób i ich siła medialna spowodowały wrażenie, że w Janowie dzieje się coœ złego. Zapewniam, że nic złego się nie stało. Dobra zmiana była potrzebna.

Co się stanie jeżeli okaże się, że wszystkie te zarzuty sš nieprawdziwe?

Na podstawie informacji CBA oraz oceny działalnoœci w zakresie hodowli, prezes Agencji Nieruchomoœci Rolnych stracił zaufanie do prowadzšcego spółkę i go odwołał. Miał do tego prawo.

Nie jest to typowy przypadek miotły partyjnej?

Trzeba zmieniać kierownictwo, jeœli dochodzi do niegospodarnoœci.

Wiadomo z jakiego powodu padły dwie ostatnie klacze? Właœcicielkš jednej z nich jest żona perkusisty „The Rolling Stones", więc sprawa może być głoœna.

Prokuratura prowadzi postępowanie w obu przypadkach. Prokurator zlecił m.in. badanie pasz.

Jakie jest pana stanowisko w kwestii pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego przed Pałacem Prezydenckim? Często brał pan udział w miesięcznicach smoleńskich razem z Jarosławem Kaczyńskim.

Po katastrofie smoleńskiej wszyscy zbierali się przed Pałacem Prezydenckim. Jest to miejsce, które powinno zostać upamiętnione. Uważam, że powinni zostać upamiętnieni wszyscy, którzy zginęli.

To będzie pomnik prezydenta czy ofiar katastrofy?

Tego nie wiem, forma jest do uzgodnienia z rodzinami tych, którzy zginęli. To nawet nie jest tak ważne dla nas, co dla historii, żeby następne pokolenia pamiętały o tym tragicznym wydarzeniu.

Nie jest za wczeœniej na stawianie pomników Lechowi Kaczyńskiemu? Nie lepiej poczekać, żeby historia go oceniła?

Myœlę, że historia już oceniła postać pana prezydenta, który zginał w drodze na miejsce, gdzie Polacy tak tragicznie w 1940 r. zostali zamordowani. Powtarzam, pomnik powinien być postawiony przed Pałacem Prezydenckim.

—rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL