Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Ustawa degradacyjna: Pokaz siły władzy czy jej słabości?

Wojciech Jaruzelski
Fotorzepa, Radek Pasterski
Młodsi majš dystans do degradacji.

Ustawa odbierajšca wysokie stopnie komunistycznym wojskowym wywołuje skrajne emocje. Dotyka głównie rodzin generałów, bo w większoœci oni sami już nie żyjš. Z ponad 20 wojskowych, którzy weszli w skład Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, dziœ żyje zaledwie garstka, w cieniu. W 2012 r. Sšd Okręgowy w Warszawie uznał WRON za organizację zbrodniczš, działajšcš wbrew Konstytucji. Zdaniem sšdu zwišzek tworzyło czterech generałowie: Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski. Wszyscy już nie żyjš.

Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego, do sprawy podchodzi bez emocji, bo jak mówi w wywiadach, ojciec również zniósłby to z honorem.

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski podkreœliła jednak, że ustawa „to pokaz siły, który tak naprawdę jest pokazem słaboœci". – To znaczy, że niewiele dobrego zostało do zrobienia w teraŸniejszoœci – skwitowała w wywiadzie, dodajšc, że degradacja jej ojca jest „medialnie bardzo atrakcyjna", bo „zadziała na tę częœć elektoratu, który ma psychologicznš potrzebę pewnej zemsty i linczu".

– Mam z tš ustawš duży problem. Jej autorem jest formacja katolicka, mówišca o wartoœciach Jana Pawła II, który mówił, by „zło dobrem zwyciężać". A ja mam poczucie, że chodzi po prostu o wendetę. I to na kimœ, kto już nie żyje – na jego bliskich – mówi Jarosław Wałęsa, syn lidera Solidarnoœci, europoseł PO. Wałęsa przyznaje jednak, że trudno mu znaleŸć choć jedno dobre słowo o Czesławie Kiszczaku. – To był łobuz i koniec – przyznaje. Inaczej ocenia degradację gen. Wojciecha Jaruzelskiego. – Stopień generalski otrzymał przede wszystkim za walki podczas II wojny œwiatowej, jest jej bohaterem i to nie podlega dyskusji. Czuję więc niesmak, kiedy się tę częœć życiorysu pomija – wskazuje Wałęsa.

Jednak Piotr Walentynowicz, wnuk Anny Walentynowicz, bohaterki Sierpnia '80 w Stoczni Gdańskiej nie ma wštpliwoœci, że Polska musi jednoznacznie rozprawić się z przeszłoœciš. – Wymaga tego zwykła sprawiedliwoœć dziejowa. A że póŸno? Cóż, przez dekady komunistyczni generałowie byli chronieni, nietykalni. To oni sš winni temu, że dziœ w większoœci degradacja jest możliwa już po œmierci tej osoby – wskazuje Walentynowicz. Wnuk solidarnoœciowej działaczki podkreœla, że niezaprzeczalny plus ustawy degradacyjnej to edukacja, zwłaszcza młodszego pokolenia Polaków. – Młodzi niby uczš się w szkole, że PRL, stan wojenny to było zło, ale z drugiej strony patrzš na generałów i już nie wiedzš, czy naprawdę byli tacy Ÿli. Degradacja pozwoli młodym to sobie uœwiadomić – dodaje Piotr Walentynowicz.

Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, prywatnie zięć gen. Mirosława Hermaszewskiego, który jako członek WRON również zostanie zdegradowany przyznaje, że niezwykle trudno mu się odnosić do całej ustawy z powodów rodzinnych. – Nie chcę wykorzystywać swej pozycji politycznej do obrony kogoœ, kto stanowi częœć mojej rodziny. Choć dostrzegam zasadnoœć dekomunizacji, uważam, że niewłaœciwe jest wrzucanie do jednego worka kogoœ takiego jak Kiszczak z pierwszym polskim kosmonautš, człowiekiem legendš – mówi Czarnecki. Jak podkreœla, Mirosław Hermaszewski o tym, że został członkiem WRON „dowiedział się post factum". – Nie wprowadzał stanu wojennego, nie wyprowadzał wojsk na ulice. Niestety, mam wrażenie, że admiratorzy Kiszczaka dziœ czujš satysfakcję, bo wrzucenie wszystkich do jednego worka pozwala im się czuć jak ofiary – utyskuje Ryszard Czarnecki.

Hermaszewski w wolnej Polsce zaangażował się w upamiętnienie pomordowanych Polaków na Wołyniu. – Tam zginšł jego ojciec, dwóch stryjów – tłumaczy Czarnecki.

Czy ustawa degradacyjna przyniesie coœ więcej niż tylko symboliczne ukaranie grupy ludzi, którzy sprzeniewierzyli się państwu polskiemu? Andrzej Sznajder, dyrektor katowickiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej nie ma wštpliwoœci, że tak. – Bez wštpienia przysłuży się uporzšdkowaniu semantycznemu, które pozwoli lepiej zrozumieć naszš trudnš, skomplikowanš historię, zwłaszcza młodemu pokoleniu. Bo z jednej strony mamy generałów: Sikorskiego, Andersa i Fiedorfa, z drugiej – Jaruzelskiego i Kiszczaka, z czego ci drudzy symbolizujš armię polskiego mocodawcy – Zwišzku Sowieckiego – ocenia dr Andrzej Sznajder. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL