Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Polexit byłby geopolitycznš katastrofš

Fotorzepa, Piotr Guzik
Czeka nas walka państw narodowych o własne interesy.

Najważniejszym bojem Polski w 2018 r. będzie walka o pozycję naszego kraju w UE. Pomimo groŸby głosowania przez Radę Europejskš nad tym, czy łamiemy praworzšdnoœć, sytuacja wcale nie jest zła. Polska bowiem nie idzie wbrew głównemu nurtowi unijnemu.

Pomimo deklaracji prezydenta Francji Macrona i lidera niemieckiej SPD Schulza, w Europie nie widać wielkiej chęci do tworzenia federacji. Państwa narodowe majš się wybornie, a silna pozycja ruchów eurosceptycznych we Francji, Włoszech i Niemczech powoduje, że zbyt daleko idšce ruchy integracyjne mogš doprowadzić do skutku odwrotnego od zakładanego, czyli kolejnych exitów z Unii. I nie będzie to polexit, ale italoexit lub francoexit. To zbyt duże ryzyko, by bawić się w stygmatyzowanie jakiegokolwiek kraju członkowskiego.

Nie jest to jednak powód do pomniejszania roli Unii ani bagatelizowania konfliktu z jej instytucjami. Polska bowiem potrzebuje UE, silnej, skutecznej, przycišgajšcej państwa oœcienne swoim dobrobytem i rozwišzaniami instytucjonalnymi. Wspólnota stała się – obok NATO – jednym z dwóch filarów polskiego bezpieczeństwa. Gdyby spór rzšdu z instytucjami UE miał doprowadzić do referendum nad wyjœciem z UE, a wręcz – polexitu, byłaby to geopolityczna katastrofa.

Atrakcyjna Unia nie musi jednak być federacjš ani Uniš kilku prędkoœci. Wręcz przeciwnie – takie pomysły sš oderwanš od rzeczywistoœci, szkodliwš utopiš. Kiedy spojrzeć na wiele poczynań UE bez ideologicznej siatki i zbędnych emocji, pod pozorem walki o wartoœci i spójnoœć widać wyraŸnie walkę o interesy. Narodowe interesy – dodajmy.

Przyjrzyjmy się kilku przykładom. Nowa regulacja dotyczšca pracowników delegowanych nie przywraca równoœci szans, ale chroni francuski rynek pracy, który jest wcišż bardzo regulowany. Stworzenie budżetu strefy euro (Macron), a w konsekwencji wspólnotowych obligacji, pozwoliłoby bezkarnie zadłużać się dalej krajom o największym procencie długu publicznego wobec PKB, głównie Francji i Włochom, bo ich dług byłby gwarantowany przez państwa o niskim procencie zadłużenia wobec PKB, głównie Niemcy, a zatem bardziej wiarygodne. Utworzenie europejskiej armii (Schulz) pozwoliłoby zaœ Niemcom nie zwiększać wydatków na obronę, ponieważ mogłyby wzmocnić własne bezpieczeństwo potencjałem militarnym innych państw Wspólnoty bez dodatkowych wydatków, wykorzystujšc znany z biznesu efekt synergii.

Czy nie lepiej byłoby, gdyby suwerenne państwa połšczone Uniš dogadywały swoje interesy bez poœrednictwa ponadnarodowych struktur, zamiast wykorzystywać je do realizacji własnych racji stanu? Oto cel polskiej polityki w UE.

Rok 2018 nie upłynie pod znakiem prawdziwego pogłębiania Unii, ale walki państw narodowych o jak najlepsze rozwišzania z ich punktu widzenia pod pozorem głębszej integracji. Daje to Polsce pole manewru, bo jesteœmy krajem o niemałym potencjale, rosnšcym PKB, reformujšcej się armii, włšczyliœmy się do europejskiej gospodarki, tworzymy, jako wytwórca półproduktów, nieusuwalny fundament niemieckiego eksportu. To sš poważne atuty.

Można lubić lub nie rzšdzšcš dziœ Polskš partię. To bez znaczenia wobec faktu, że czas nie stoi w miejscu i zmiany w UE będš się dokonywać. Rzšd polski musi na nie reagować, ale też je współtworzyć w grze politycznej z innymi państwami. One majš swoje interesy, my swoje. Jednego możemy być pewni – wielcy Zjednoczonej Europy – Niemcy, Francja, Włochy i cišgle Wielka Brytania – będš je realizować. Interesy majš to do siebie, że – w przeciwieństwie do wartoœci – można je zrozumieć i uwzględnić.

Gra interesów jednak toczy się po cichu, bez antagonizowania partnerów czy konkurentów, wymaga budowania sojuszy, dyplomatycznej finezji, a nie warcholstwa, a wreszcie – umiejętnoœci unikania beznadziejnego wystawiania się pod zmasowanš krytykę.

Tych właœnie cech wypada życzyć Polsce i sobie na 2018 rok.

Autor jest dyrektorem ds. strategii Warsaw Enterprise Institute. Artykuł oddaje jego prywatne poglšdy

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL