Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Wiceszef MON Tomasz Szatkowski: Oddać prezydentowi, to co prezydenckie

Fotorzepa, Robert Gardziński
Tomasz Szatkowski, wiceminister obrony narodowej, w rozmowie z „Rzeczpospolitš” o kulisach sporu pomiędzy MON a prezydenckim Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.

Szatkowski polemizuje z propozycjami szefa BBN Pawła Solocha co do usytuowania tzw. dowództwa połšczonego. Pokazuje słaboœci dzisiaj obowišzujšcego systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi. Przypomina, że od kilku miesięcy MON czeka na możliwoœć przedstawienie propozycji gruntownych zmian w wojsku prezydentowi Andrzejowi Dudzie, aby wyjaœnić wszystkie wštpliwoœci.

Zapewnia, że tworzšc koncepcję systemu dowodzenia, MON chce „oddać Prezydentowi, to co prezydenckie” w granicach tego, co zarysowuje Konstytucja. Proponuje też debatę politycznš na temat zmiany w Konstytucji, która będzie dotyczyła systemu kierowania wojskiem.


"Rzeczpospolita": Strategiczny Przeglšd Obronny zakreœla zakres rozwoju sił zbrojnych na kolejnych 15 lat, przewiduje m.in. zbudowanie armii liczšcej 200 tys. żołnierzy, znaczny wzrost œrodków na modernizację technicznš sił zbrojnych. Od kiedy będziemy wydawali na wojsko 2,5 proc. PKB?

Tomasz Szatkowski:  Propozycja legislacyjna Ministra Obrony Narodowej pana Antoniego Macierewicza, który został przyjęty przez Radę Ministrów, jest procedowana w Sejmie przy publicznym wsparciu tej inicjatywy przez Pana Prezydenta. Zakłada ona, że do wydatków na poziomie 2,5 proc. PKB dojdziemy stopniowo w 2030 roku.  Ale już w przyszłym roku, zgodnie z procedowanym projektem, zwiększymy podstawę obliczenia „2%” odnoszšc je do roku planistycznego a nie poprzedniego. Wtedy osišgniemy ustawowe wymaganie minimum 2 proc. PKB wg. metodologii „natowskiej”. Następny wzrost podstawy - poziom 2,1 proc. PKB osišgniemy w roku 2020, w kolejnych latach wydatki stopniowo nadal będš wzrastały.

O ile zwiększone zostanš zatem wydatki na Siły Zbrojne już w przyszłym roku?

O około 2 miliardy złotych więcej, niż gdyby to wynikało z obecnie obowišzujšcej podstawy prawnej. W sumie będzie to około 4 miliardów więcej niż w tym roku.   

Na jakim etapie jest realizacja przygotowanej przez Pana Koncepcja Obronnej RP?

Koncepcja Obronna jest jawnš wizjš głównych kierunków reform systemu obronnego, które chce podjšć Minister Obrony Narodowej.  Sam Raport SPO ma być wdrażany poprzez bardzo skonkretyzowanš decyzję implementacyjnš Ministra Obrony Narodowej. Decyzja czeka już na podpis Ministra Macierewicza. Mimo, że SPO jest dokumentem wewnštrzresortowym, od zakończenia prac nad nim czekamy na możliwoœć zaprezentowania go Panu Prezydentowi. Mam nadzieję, że niebawem dojdzie do spotkania i będziemy mogli wyjaœnić wszystkie wštpliwoœci, bez podważania samego głównego kierunku SPO, co do którego, mam wrażenie, panuje zgoda pomiędzy Pałacem Prezydenckim a MON.

Jakie œrodki mogš być przeznaczone do 2030 roku na jej realizację?

Bazujšc na uaktualnionych danych Ministerstwa Finansów, szacujemy, że w cišgu 15 lat na wzmocnienie armii przeznaczymy około pięćset pięćdziesišt miliardów złotych. Inaczej niż w obecnie obowišzujšcych procedurach szacowaliœmy w tej liczbie nie tylko koszty samej modernizacji technicznej ale i użytkowania sprzętu, szkolenia, zapasów, oraz koszty personelu. Koszty te nie obejmujš wydatków centralnych takich jak szkolnictwo wojskowe, służba zdrowia, czy infrastruktura, które zostały uwzględnione w innej częœci projekcji budżetowej.

Czy do tej koncepcji sš już przygotowane projekty ustaw?

Jest jeden w pełni gotowy projekt ustawy - o zmianie ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej, zakładajšcy zmianę systemu dowodzenia. Został on przekazany do Pana Prezydenta z proœbš o przesłanie uwag. W tym momencie nasze odpowiedzi dla BBN czekajš na akceptację Ministra Obrony Narodowej, zaraz po jego powrocie z krótkiego urlopu.

Inne konieczne projekty ustaw majš być przygotowane wg. wskazówek decyzji implementacyjnej, przez właœciwe struktury resortu.

Z dyskusji prowadzonej w mediach wynika, że główna osiš sporu jest zmiana systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi. Jakie sš jej główne cele?

Wprowadzony w 2014 roku system dowodzenia okazał się nie być funkcjonalny. W czasie pokoju brak jest jasnego podziału kompetencji, i co gorsza spójnoœci w działaniu pomiędzy dwoma dowództwami - Generalnym i Operacyjnym oraz Sztabem Generalnym. Co gorsza, jego podstawowe wady w sytuacji wojennej pokazały ćwiczenia dowódczo – sztabowe „Jesień – 15”, zorganizowane jeszcze przez naszych poprzedników.

My uważamy, że testem działania systemu dowodzenia muszš być warunki wojenne. Struktury te muszš być zaœ maksymalnie kompatybilne na czas wojny i pokoju. Dlatego przygotowujšc naszš propozycję i uczšc się na błędach poprzedników położyliœmy duży nacisk, aby nowa struktura została przećwiczona w symulowanych warunkach wojennych, jeszcze przed jej implementacjš.

Celem reformy systemu dowodzenia jest wzmocnienie pozycji szefa Sztabu Generalnego?

Tak. Pewna hierarchizacja okazała się tutaj konieczna. Dzisiaj, wskutek koncepcji gen. Kozieja, Szef Sztabu, wraz ze Sztabem stał się on organem doradczym, pomocniczym. Pytanie jest takie, czy dla takiej funkcji trzeba utrzymywać cały Sztab Generalny, z jego zdolnoœciami planistycznymi i nadzorczymi? Moim zdaniem jest tu niegospodarnoœć zasobami kadrowymi. Tego typu zdolnoœci sš potrzebne na stanowisku tego kto będzie prowadził operację obronnš - zgadzamy się z tu także z Panem Prezydentem, że powinien to być Szef Sztabu Generalnego, jako de facto Szef Obrony. Rolę doradczš powinny zaœ realizować cywilno - wojskowe struktury urzędnicze w resorcie obrony czy BBN. To ich zadaniem powinno być wspomaganie polityków.  

Można odnieœć wrażenie, że reforma dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi budzi opór ze strony oœrodka prezydenckiego, a spór ma charakter kompetencyjny. BBN wskazuje, że MON chce stworzyć Inspektora Szkolenia i Dowodzenia, który zajmie pozycję dowództwa połšczonego. Problem podnoszony przez BBN polega na tym, że Inspektora powołuje minister obrony, a podległych mu dowódców rodzajów sił zbrojnych – prezydent.

Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zaskoczony takš wypowiedziš Szefa BBN w wywiadzie dla portalu „wPolityce”. Wydaje mi się, że po pierwsze doszło tutaj do niezrozumienia naszej propozycji, bo nie zakładam złej woli w jej przedstawianiu. Po drugie żałuję, że postulat Szefa BBN, odnoœnie rozszerzenia uprawnień Prezydenta, poza organy wyliczone w Konstytucji, nie został nam nigdy przedstawiony podczas naszych wielokrotnych rozmów czy w oficjalnych uwagach BBN do naszego projektu. Informowały o nim co prawda media, powołujšc się na Ÿródła w BBN, ale sšdziłem, że to nadinterpretacja. Wracajšc do nieporozumienia: w jednym miejscu Minister Soloch stawia nam zarzut, że budujemy wspomniany Inspektorat w ramach Sztabu Generalnego, w innym zaœ sugeruje, że ma on być organem poœrednim pomiędzy Szefem Sztabu a Dowódcami Rodzajów Sił Zbrojnych, co zdaniem Ministra Solocha miałoby wskazywać na koniecznoœć zatwierdzania Szefa takiego Inspektoratu przez Prezydenta.

Nasza propozycja zakłada inne rozwišzanie: Inspektor Szkolenia i Dowodzenia oraz, analogicznie do niego, Inspektor Wsparcia mieliby być narzędziami  pomocniczymi Szefa Sztabu Generalnego WP - jego „funkcjonalnymi” zastępcami w czasie pokoju - funkcjonowaliby poza Sztabem Generalnym ale nie ogniwami łańcucha dowodzenia. Propozycja BBN zakłada zaœ budowę „dowództwa połšczonego” jako organu poœredniego pomiędzy Szefem Sztabu a dowódcami rodzajów sił zbrojnych. Taki „dowódca połšczony” byłby de facto głównym dowódcš sił zbrojnych. Ta koncepcja była nam przedstawiana przez ówczesnego dowódcę generalnego RSZ, gen. broni. M. Różańskiego, ale odrzuciliœmy jš, gdyż poprzez próbę poszerzenia władztwa Dowództwa Generalnego RSZ o elementy Dowództwa Operacyjnego RSZ, wišzała się z groŸbš budowania niepotrzebnego dualizmu w systemie dowodzenia i ponadmiarowš rozbudowš struktur dowódczych.

Idšc za logikš zaprezentowanš przez Ministra Solocha należy się domyœlać, że z propozycjš „dowództwa połšczonego” jest postulat mianowania go przez Prezydenta. Tu zastrzegam - wbrew funkcjonujšcym bezpodstawnym medialnym sšdom, tworzšc koncepcję systemu dowodzenia, chcemy „oddać Prezydentowi, to co prezydenckie” w granicach tego co zarysowuje Konstytucja, która stwierdza, że Prezydent mianuje Szefa Sztabu i Dowódców Rodzajów Sił Zbrojnych. Proponujemy więc przywrócenie uprawnień Prezydenta poprzez mianowanie nie trzech, ale w sumie szeœciu wysokich stanowisk (szef Sztabu Generalnego i pięciu dowódców rodzajów sił zbrojnych – dop. red.). O tym, czy uprawnienia Prezydenta w tym zakresie można dalej rozszerzać, poza tę okreœlonš w Konstytucji listę, powinni się wypowiedzieć konstytucjonaliœci. Dla nas najważniejsze sš jednak merytoryczne zastrzeżenia wobec budowy struktury poœredniej w postaci „dowództwa połšczonego”.

Jest szansa w tym zakresie na kompromis?

Wierzymy w to. Chcemy przekonywać Pana Prezydenta i jego doradców, że prowadzenie połšczonych działań, współdziałanie z systemem dowodzenia natowskim jest możliwe w prostszej strukturze którš proponujemy. Mamy też pomysły rozwišzań kompromisowych i skutecznych. Czekamy na możliwoœć zaprezentowania Panu Prezydentowi pełnej wizji systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi, który jest elementem Strategicznego Przeglšdu Obronnego. Przypomnę, że ostatnie spotkanie Pana Prezydenta, z Ministrem Obrony Narodowej wraz z pełnym kierownictwem MON, oraz Szefem i kierownictwem BBN wyjaœniło wiele wštpliwoœci. Tak powinno być i tym razem.

A może trzeba rozpoczšć szerszš dyskusję na temat zmiany usytuowania ministra obrony i prezydenta, w kontekœcie zmiany konstytucji?

Ostatnio generał Koziej rozpropagował na Twitterze artykuł znanego eksperta - prof. Younga z Naval Postgraduate School w Monterrey, z komentarzem sugerujšcym, że miał być krytyczny wobec propozycji MON, a tymczasem krytykuje on podstawy obecnego systemu kierowania obronnoœciš, jaki notabene współtworzył Pan Generał.  Young wskazuje na  brak jednolitoœci kierowania obronš państwa - oderwanie kompetencji od odpowiedzialnoœci, jakie wišże się z oddzieleniem funkcji szefa rzšdu od funkcji osoby kierujšcej obronš państwa. Tylko w państwach Europy Œrodkowo – Wschodniej – przypomina, funkcjonuje taki dualizm, który miał być blokadš dla nadużycia wojska, ale stanie się przeszkodš w jego efektywnym użyciu do obrony. Niewštpliwie szansš na uporzšdkowanie tego systemu może być zmiana Konstytucji i jasne opowiedzenie się za jednš z wersji ustrojowych - systemem prezydenckim bšdŸ kanclerskim. Być może ten system można także uporzšdkować w warunkach istniejšcej Konstytucji - nikt nigdy nie przeprowadził rzetelnej analizy jej zapisów w zakresie obronnoœci, i relacji jakie rysuje ona w tym zakresie pomiędzy Prezydentem a Radš Ministrów, włšczajšc w to Ministra Obrony Narodowej. Te kwestie powinny być przedmiotem debaty i rozstrzygnięć na najwyższych szczeblach politycznych.

Niedawno prowadzone były rozmowy ze stronš amerykańskš na temat kontynuacji ich zaangażowania na wschodniej flance NATO? Jakie mamy deklaracje z ich strony? Czy Amerykanie zwiększš swoje zaangażowanie w Polsce.

Rozmowy ze stronš amerykańskš trwajš cały czas, na różnych poziomach. Dotyczš różnych wariantów wzmacniania obrony Polski i całej wschodniej flanki NATO w zależnoœci od sytuacji geopolitycznej, i nie chciałbym ich ujawniać. Jeżeli chodzi o ćwiczenia „Zapad” na Białorusi mamy pewne uzgodnienia z Amerykanami jak zwiększyć polskie bezpieczeństwo na czas ich trwania. Mogę powiedzieć tak : z kwartału na kwartał obecnoœć amerykańska w Polsce jest coraz poważniejsza. Nie chodzi tylko o stałe zwiększenie liczby żołnierzy, ale także relacje dowódcze czy planistyczne.

Przygotowywane sš kolejne rotacje sił amerykańskich. Wiemy, już jakie jednostki przybędš do Polski po kolejnych rotacjach batalionów Strykerów z 2 pułku kawalerii. Możemy spodziewać się większych inwestycji infrastrukturalnych, szczególnie w Powidzu.

Kiedy możemy dopišć sprawę zakupu zestawów rakietowych Patriot?

Zgodnie z intencjš wyrażonš przez polskie Ministerstwo Obrony Narodowej i Departament Obrony USA pierwsza umowa może być podpisana w tym roku.

Kiedy zatem znajdš się w naszym kraju pierwsze baterie?

Zakładamy, że w 2022 roku, przy założeniu że będzie w nim zainstalowany nowy dowodzenia i łšcznoœci, który strona polska ma otrzymać wraz z pierwszymi dostawami dla US Army. Gdybyœmy poszli drogš rumuńskš czyli kupili „z półki” zestawy w konfiguracji która obecnie funkcjonuje to byłoby to możliwe wczeœniej.

Umowie tej będzie towarzyszył offset? Czy dla zbicia ceny, MON będzie gotowe zrezygnować z umów zwišzanych z zaangażowaniem strony amerykańskiej w rozwój polskich technologii?

Kwestia rozwoju zdolnoœci przemysłu obronnego jest dla nas bardzo ważna jako element budowy systemu obronnego państwa. Jednak jeżeli okaże się, że koszty rosnš nieproporcjonalnie w stosunku do korzyœci, trzeba je właœciwie balansować. Możliwe sš jednak także inne rozwišzania prowadzšce do rozbudowy naszych zdolnoœci, a nie tylko offset. Docelowo powinniœmy dšżyć do takiego modelu w którym będziemy uczestnikami konsorcjum, które od poczštku tworzy systemy uzbrojenia. Mamy szansę pójœć takš drogš np. z czołgiem nowej generacji.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL