Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzecz o polityce

Andrzej Talaga o relacjach Polski i Zachodu z Rosjš

Andrzej Talaga
Fotorzepa, Piotr Nowak
Polska zawsze będzie obiektem ataku.

W ostatnim tygodniu gwiazdš polityki bezpieczeństwa stał się goszczšcy w naszym kraju brytyjski generał Richard Shirreff, autor głoœnej ksišżki „2017: Wojna z Rosjš". Media nastawione na sensację zastanawiały się, czy rzeczywiœcie wojna wybuchnie w przyszłym roku czy może jednak nie. Pytanie Ÿle postawione. Wojna już trwa. Rzecz w tym, by prowadzić jš umiejętnie i nie przegrać, zanim wybuchnš zbrojne starcia.

Wojna nie musi mieć postaci bombardowań i ataków pancernych, to jej ostatnia faza, konieczna tylko wówczas, gdy wszystkie poprzednie nie doprowadziły do pożšdanego rezultatu. Kłopot z wojnš polega na tym, że Zachód pojmuje jš inaczej niż Wschód. Dla Zachodu wojna to – zgodnie z definicjš Clausewitza – polityka prowadzona innymi œrodkami (zbrojnymi). Dla Wschodu zaœ polityka to wojna prowadzona innymi œrodkami (nie-zbrojnymi lub zbrojnymi bez walki).

Ryba to czy ptak?

Operacje „zielonych ludzików" na Krymie, cyberatak na Estonię, wykradnięcie e-maili Partii Demokratycznej w USA, interwencja w Syrii, gdzie rosyjskie wojska gromiš sojuszników Ameryki, złamanie traktatu o zakazie rozmieszczania rakiet lšdowych œredniego zasięgu, naruszanie przestrzeni powietrznej państw NATO i Szwecji – wojna to czy nie? Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi w ramach zachodniego rozumienia wojny. Sun Tzu, Dżyngis-chan, Mao, Stalin czy Putin nie mieliby wštpliwoœci. Oczywiœcie, że wojna, ale prowadzona tak, by nie prowokować przeciwnika do kontrakcji zbrojnej.

Według demonologii chrzeœcijańskiej diabeł działa najskuteczniej, kiedy ludzie nie wierzš w jego istnienie. Podobnie z wojnš typu wschodniego – przynosi najlepsze skutki, gdy przeciwnik nie chce w ogóle przyjšć jej do wiadomoœci. Zachodnie przywišzanie do dualizmu rzeczywistoœci politycznej – albo jest pokój, albo wojna – bardzo pomaga naszym przeciwnikom w prowadzeniu konfliktu.

Zachód próbuje radzić sobie z podobnymi sytuacjami, stosujšc opisowš terminologię. „Dziwna wojna" – tak okreœlono stan po wypowiedzeniu przez Francję i Wielkš Brytanię wojny Niemcom w 1939 r., któremu nie towarzyszyły działania zbrojne. „Zimna wojna" – z kolei to nazwa globalnego konfliktu ze Zwišzkiem Sowieckim o imponujšcym rozmachu i setkach tysięcy ofiar œmiertelnych, w którym jednak siły głównych antagonistów nigdy się z sobš nie starły. Inwazji na Krym wreszcie przylepiono etykietę „wojna hybrydowa".

Inny sposób zaklinania rzeczywistoœci to zachowywanie się tak, jakby w ogóle nie było żadnego konfliktu, ani zimnego, ani goršcego. Taka reakcja najbardziej Moskwie odpowiada, ponieważ demobilizuje atakowane społeczeństwa do jakiegokolwiek wysiłku obronnego.

Od bieguna po Syrię

Konflikt Rosji z Zachodem toczy się na rozległym obszarze od Arktyki po Syrię, Polska jest zagrożona na równi z państwami bałtyckimi, Szwecjš czy Norwegiš. Wystarczy jednak spojrzeć na mapę, by skonstatować, że nasz kraj leży poœrodku owej osi i zawsze będzie obiektem ataku – „goršcego" czy „zimnego". Stan wojny de facto może działać destrukcyjnie, rodzić pokusy dogadania się za wszelkš cenę z wrogiem, ale może też być zwornikiem państwa i impulsem rozwojowym. Dla Polski musi być tym drugim. Nie jesteœmy bowiem w przytulnym położeniu Irlandii, by troszczyć się, czy naszym dzieciom będzie się żyło gorzej czy lepiej od nas. Nasz problem polega na tym, że nie wiemy, czy w ogóle będš mogły żyć w swoim kraju.

W 2017 r. Rosja nie zaatakuje, jak prorokuje gen. Shirreff, przeprowadzi za to tuż przy polskiej granicy kolejne ćwiczenia „Zapad" z użyciem 70 tys. żołnierzy. Zapewne będš oni także ćwiczyli taktyczne uderzenia nuklearne na Polskę.

Tym politykom, którzy w imię pokoju chcieliby, by polskie państwo wyzbyło się jastrzębiej retoryki wobec Moskwy i zamiast zbrojeń wydawało pienišdze na przedszkola, można już tylko zadać pytanie: jakiego pokoju?

Autor jest dyrektorem ds. strategii Warsaw Enterprise Institute, doradcš firm zbrojeniowych

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL