Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Rzecz o Innowacyjności

Krzysztof Tabiszewski: Transport potrzebuje rewolucji

Krzysztof Tabiszewski
materiały prasowe
Mamy gigantyczny potencjał, jeśli chodzi o inżynierów, firmy lotnicze i kolejowe. Polska może zostać europejską kolebką Hyperloop – mówi CEO spółki Hyper Poland Krzysztof Tabiszewski.

Rz: Czy Hyperloop, czyli innowacyjna koncepcja komunikacji pasażerskiej i towarowej, będąca swoistym połączeniem pociągu i samolotu, zrewolucjonizuje współczesny transport?

Nie ulega wątpliwości, że w transporcie cały czas opieramy się na technologiach rodem z przełomu XIX i XX w. Od dawna niewiele w tym zakresie się zmieniło. Dziś jesteśmy świadkami olbrzymiego postępu w komunikacji internetowej i telefonicznej, bez przeszkód jesteśmy w stanie połączyć się z osobą na drugim końcu świata. Jednak jeżeli chodzi o strukturę transportu, to środki komunikacji i czas podróży od dziesięcioleci nie ulegają zmianom. Branża ta niewątpliwie wymaga więc rewolucji, a Hyperloop może ją zapewnić. W przypadku tej technologii mówimy o skokowym wzroście prędkości i radykalnym skróceniu czasu przejazdu. Hyperloop może przetransportować pasażerów z Wrocławia do Warszawy w zaledwie 23 minuty.

Jak to działa?

Kapsuła porusza się w rurze, z której wypompowuje się nawet 99 proc. powietrza. Dzięki niskiemu ciśnieniu przemieszcza się ona bez oporów powietrza. Unikamy również kontaktu z podłożem, wykorzystując lewitację magnetyczną. Ta innowacyjna koncepcja pozwala na rozpędzenie kapsuły do prędkości niemal 1 macha, czyli ponad 1000 km/h. Przy tym zużywa tyle energii, co samochód jadący z prędkością ok. 130 km/h. Całość zasilana będzie energią odnawialną. Zaletą tej technologii jest to, że nie potrzeba dla niej lotniska. Infrastrukturę Hyperloop możemy integrować z dworcami czy budować stacje w centrach miast.

Czy ta technologia jest zagrożeniem dla branży lotniczej i kolejowej?

To rozwiązanie komplementarne. Pociągi nadal będą potrzebne do komunikacji na dystansach podmiejskich lub tam, gdzie prędkość nie jest priorytetem. Z kolei samoloty pozostaną bezkonkurencyjne na dużych odległościach, międzykontynentalnych. Na tym etapie technologicznym budowa rur Hyperloop przez morza i oceany nie będzie się bowiem opłacać.

Hyperloop to rozwiązanie pośrednie?

Tak. Proszę zauważyć, że często na dystansie międzymiastowym zastanawiamy się, co wybrać, czy samochód, pociąg, a może samolot. Ta ostatnia opcja wydaje się najszybsza, ale wiąże się z większymi kosztami. Podróż pociągiem jest tańsza, ale z reguły trwa znacznie dłużej. Hyperloop ma być uzupełnieniem tej luki w komunikacji.

Na jakich odległościach Hyperloop sprawdzi się najlepiej?

To kwestia rachunku ekonomicznego, związana z wielkością rur i kapsuł. Dziś szacuje się, że koszt budowy rury Hyperloop powyżej 1 tys. km jest tak wysoki, że ciężko byłoby uzyskać zwrot z tej inwestycji. Dolna granica opłacalności jest dość płynna.

Jeśli technologia w przyszłości przyjmie się, to kto byłby operatorem tego środka komunikacji?

Przewoźnicy lotniczy mogą być zainteresowani wykorzystaniem tej technologii w transporcie krajowym. Ale między Hyperloop a koleją również są synergie. W interesie obu przewoźników jest operowanie systemem Hyperloop.

Kiedy ruszą testy?

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to z budową ruszymy w przyszłym roku. Rozważamy kilka lokalizacji dla toru eksperymentalnego. Pod uwagę bierzemy tereny Instytutu Kolejnictwa, które świetnie do tego celu się nadają.

A gdzie wybudowana może zostać pierwsza komercyjna trasa Hyperloop?

Chyba największe uzasadnienie ekonomiczne ma odcinek Warszawa–Łódź–Wrocław, bo komunikujemy ośrodki regionalne: centrum finansowe w stolicy z hubem transportowym, który ma powstać w okolicach Łodzi i przemysłem zlokalizowanym we Wrocławiu. Takie połączenie znacząco przyspieszyłoby rozwój naszego kraju.

Jaki może być koszt biletu na przejazd z Warszawy do Wrocławia?

Szacunkowe założenia, na podstawie bilansu energetycznego, pozwolą skalkulować ceny na poziomie między biletem lotniczym a kolejowym.

To może być świetny środek transportu towarów.

Szczególnie może dotyczyć to tych towarów, które są lekkie i muszą dotrzeć szybko do celu. Teraz szybko rozwija się rynek zakupów internetowych. Dzięki Hyperloop operatorzy logistyczni mieliby możliwość dostarczania e-zakupów tego samego dnia, w którym dany produkt był zamówiony. To znacząco zmieniłoby rynek e-commerce. Dzięki takim dostawom zakupy w sieci zajęłyby podobną ilość czasu jak zakupy w fizycznych sklepach. E-zakupy mogłyby być realizowane w ciągu paru godzin. A to z kolei oznaczałoby rewolucję w handlu.

Hyper Poland uczestniczy w programie akceleracyjnym Poczty Polskiej (PP). Po co?

PP jest świetnym partnerem, bo pozwala rozwinąć się nam na rynku logistycznym i przygotować dedykowane rozwiązanie, które może poprawić jej konkurencyjność poprzez obniżenie kosztów i zmniejszenie czasu dostawy paczek. To dobrze, że Poczta stawia na innowacje, to może przyciągnąć nowych klientów.

A jak wygląda zainteresowanie waszym projektem ze strony instytucji rządowych i inwestorów?

Jest bardzo duże. Podpisaliśmy już z wieloma instytucjami listy intencyjne. Wspierają nas m.in. Ministerstwo Rozwoju, Polski Fundusz Rozwoju, instytuty lotnictwa i kolejnictwa. Ważne, że projekt Hyperloop jest wiarygodny, podparty testami na świecie. Miesiąc temu Amerykanie zademonstrowali system firmy Hyperloop One. Na odcinku 800 m wybudowali rurę próżniową i puścili nią pojazd. Wiemy, że ta technologia działa, choć wciąż wiele jest do zrobienia. Projekt jest dziś na takim etapie, że jeśli w naszym kraju pojawi się strategiczne i strukturalne wsparcie dla podmiotów rozwijających tę technologię, to Polska ma szansę być nawet światowym liderem, który będzie tę technologię wdrażał. Obrócimy panujący obecnie paradygmat, że jesteśmy importerem technologii, a staniemy się jej eksporterem.

Skąd macie finansowanie?

Do tej pory na projekt poświęcaliśmy własne środki. Zostaliśmy zakwalifikowani do programu Scale Up, skąd otrzymaliśmy początkowe finansowanie rządowe. Nie ukrywam, że – aby skutecznie konkurować z zagranicznymi firmami – potrzebujemy funduszy. Na sam tor testowy potrzeba do kilkudziesięciu milionów złotych. Rozmawiamy z różnymi instytucjami i potencjalnymi inwestorami. Jestem przekonany, że uda się zebrać odpowiednią grupę kapitałową, by na poważnie zająć się tą technologią. Największą przeszkodą jest czas. Za kilka lat karty będą już rozdane, konkretne firmy będą miały dopracowane technologie. Innym ciężko będzie na ten rynek wejść. Jeszcze na obecnym etapie z zespołami z całego świata możemy konkurować jak równy z równym.

W Polsce mamy gigantyczny potencjał, jeśli chodzi o inżynierów, firmy lotnicze i kolejowe, a także programy wsparcia rządowego. Nasz kraj może zostać europejską kolebką Hyperloopa.

CV

Krzysztof Tabiszewski jest współzałożycielem i prezesem startupu Hyper Poland. Zespół wywodzi się z Politechniki Warszawskiej, gdzie na Wydziale Mechanicznym Energetyki i Lotnictwa opracowano pierwszą koncepcję pojazdu Hyperloop. Hyper Poland dostał się do II etapu konkursu „Hyperloop Pod Competition", zorganizowanego przez Elona Muska. W projekt Hyper Poland zaangażowanych jest ok. 30 osób.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL