Ministrowie ukryli oświadczenia majątkowe

aktualizacja: 11.01.2016, 11:11
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki oraz Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, nie upublicznią informacji o swoim majątku.

REDAKCJA POLECA

– Od dziesięciu lat nie zdarzyło się, by minister konstytucyjny nie ujawnił majątku. Taki zwyczaj wprowadził rząd PiS w 2006 r., choć ustawa antykorupcyjna do tego nie zobowiązuje. A szkoda, bo stan posiadania ministra, który wydaje decyzje o wielkim znaczeniu finansowym, powinien być jawny – wskazuje Grażyna Kopińska, dyrektor programu Stop Korupcji w Fundacji Batorego.

Obowiązek składania oświadczeń wynika z tzw. ustawy antykorupcyjnej z 1997 roku. Minister musi je złożyć dzień przed powołaniem go na stanowisko. Ustawa mówi także, że osoba pełniąca funkcje publiczne może wyrazić zgodę na ujawnienie oświadczenia. Eksperci wskazują, że jest to zapis niesprawiedliwy. – Dyrektor szkoły musi ujawnić majątek, a radny, jeśli tego nie zrobi, traci mandat. Ale ministra konstytucyjnego już to nie dotyczy – wskazuje Kopińska. Dodaje, że oświadczenia muszą ujawniać też parlamentarzyści.

Dlaczego wicepremier Morawiecki nie zdecydował się na ujawnienie majątku? W odpowiedzi na nasze pytanie biuro prasowe ministra rozwoju powołało się na zapis ustawy mówiący o dobrowolności publikacji oświadczenia i napisało, że „z tego uprawnienia, składając swoje oświadczenie majątkowe, skorzystał wicepremier Mateusz Morawiecki".

Podobnie uznała minister Anna Streżyńska. Jak informuje nas rzecznik resortu cyfryzacji Karol Manys, Streżyńska złożyła oświadczenie, ale nie wyraziła zgody na jego ujawnienie.

– Pani minister postanowiła skorzystać z przysługującego jej prawa do ochrony danych zawartych w oświadczeniu. Weryfikacji prawdziwości oświadczenia oraz zgodności z prawem stanu majątkowego w pierwszej kolejności dokonują systematycznie właściwe służby – tłumaczy Manys.

Archaiczną ustawę próbowano wielokrotnie znowelizować, ale zawsze kończyło się to awanturą. Prawo antykorupcyjne autorstwa minister ds. korupcji Julii Pitery w rządzie Donalda Tuska oceniono źle nawet w Platformie. Uznano je za zbyt restrykcyjne. Pitera chciała, by funkcjonariusz publiczny wymienił m.in. wszystkie funkcje publiczne, jakie pełnił od 1990 r. (chodziło o ustalenie, czy był w stanie nabyć swój majątek zgodnie z przepisami). Oświadczenia – z wyłączeniem danych wrażliwych – miały być jawne. Nowością miała być możliwość udostępnienia ich w trybie ustawy o ochronie danych osobowych, a nie dostępie do informacji publicznych, jak jest to dziś.

Zdaniem Kopińskiej brak nowelizacji ustawy z 1997 roku to ewidentne zaniedbanie ustawodawcy. – Choć pomysłów było kilka, ustawy nikt nie poprawił – stwierdza.

O tym, jak wielkie znaczenie ma ujawnienie majątku, może świadczyć np. historia Sławomira Nowaka, który notorycznie nie wpisywał cennego zegarka do oświadczeń. Skończyło się to dymisją i wyrokiem sądowym.

Portal Money.pl postanowił sam obliczyć, ile wicepremier Morawiecki zarobił w ostatnich latach jako członek zarządu BZ WBK. Według portalu ze sprawozdań finansowych banku wynika, że przez ostatnie 11 lat Morawiecki zarobił brutto ponad 33,5 mln zł.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE