Rząd PiS

PiS przed zmianą mocniejszy

Mateusz Morawiecki w południe ma przedstawić nowych ministrów prezydentowi
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Ani dyskusja o rekonstrukcji, ani problemy w służbie zdrowia nie szkodzą PiS. Wręcz przeciwnie.

Jak pokazuje najnowszy sondaż Instytutu IBRiS dla „Rzeczpospolitej", PiS na początku stycznia umocniło się na prowadzeniu i deklasuje inne partie opozycyjne. Partia rządząca może liczyć w tym sondażu na 43 proc. poparcia – o 7 proc. więcej niż na początku grudnia. PO ma w sondażu 19 proc. Nowoczesna też traci i może liczyć na 8 proc. W dolnej części stawki bez większych zmian. Do Sejmu dostałby się jeszcze SLD (7 proc), Ruch Kukiz'15 (6 proc.) oraz PSL z wynikiem 5 proc. Niezdecydowanych wyborców jest 7 proc.

Sondaż przeprowadzono w dniach 5–7 stycznia, już po rozkręceniu się kryzysu w służbie zdrowia związanego z masowym wypowiadaniem klauzul opt-out przez lekarzy rezydentów. To jednocześnie pierwsze badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej", przeprowadzone po zmianie premiera i powołaniu na to stanowiska Mateusza Morawieckiego i wygłoszeniu przez niego exposé.

Finał rekonstrukcji

Tymczasem we wtorek w rządzie ma dojść do kilku zmian. Zaprzysiężenie przez prezydenta nowych członków gabinetu ma się odbyć punktualnie w południe.

Potwierdza to informacje „Rzeczpospolitej", że premier Morawiecki nie będzie chciał wyjeżdżać z Polski na spotkanie z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claude'em Junckerem w Brukseli bez zamknięcia sprawy rekonstrukcji rządu. Spotkanie, w którym będzie uczestniczyć też wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, ma rozpocząć się o godzinie 20.00.

W poniedziałek ze swoimi współpracownikami pożegnała się już minister Anna Streżyńska. Jej następcą ma zostać dotychczasowy wiceminister finansów Piotr Nowak. Pewne są też zmiany w MSZ, chociaż w chwili zamykania tego wydania „Rzeczpospolitej" cały czas nie było jasne, czy miejsce Witolda Waszczykowskiego obejmie Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, który w Pałacu Prezydenckim odpowiada też za sprawy międzynarodowe. Nasi rozmówcy z Pałacu Prezydenckiego sygnalizują, że nie zmieni on swojej funkcji.

Politycy PiS w poniedziałek nie chcieli w publicznych wypowiedziach mówić o nazwiskach ministrów do wymiany. Jak wynika z naszych informacji, wiąże się to też z tym, że do końca trwały wewnętrzne przepychanki i spory dotyczące tego, jak ma wyglądać rekonstrukcja.

– Zostanie wymienionych mniej niż dziesięciu ministrów, ale więcej niż pięciu – przyznał na antenie Radia ZET marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Inni politycy obozu rządzącego byli dużo mniej wylewni. – Jest ogromne zamieszanie – mówił jeden z naszych rozmówców ze sfer rządowych, który przewidywał, że układanie rządowych puzzli potrwa do późna w nocy.

Według naszych informacji, pod znakiem zapytania stanęło w ostatnich godzinach pozostanie w rządzie ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. We władzach PiS fatalnie zostało odebrane to, że były wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit trafił na początku nowego roku do zarządu spółki PKP TELKOL.

Rozmowy miały dotyczyć nie tylko personaliów, ale i zmian w strukturze rządu, w tym ponownego podziału Ministerstwa Rozwoju.

Spór o Macierewicza

W obozie rządowym najostrzejszy spór dotyczy dalszego pozostania w rządzie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Jeśli pożegna się ze stanowiskiem, to jego miejsce zajmie najpewniej obecny szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Odwołanie Macierewicza byłoby wstrząsem w obozie władzy i politycznym sukcesem skonfliktowanego z nim ośrodka prezydenckiego.

Niepewny jest też los ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła. Według naszych informacji, jeśli zostanie w rządzie to przede wszystkim dlatego, że nie udało się znaleźć odpowiedniego kandydata.

Na zmiany w rządzie szykuje się też opozycja. Ministrowie Waszczykowski, Macierewicz, Szyszko i Radziwiłł należeli do najbardziej krytykowanych w ostatnich kilkunastu miesiącach ministrów.

– Minister Błaszczak, przy wszystkich swoich wadach, jest osobą, która ma duże doświadczenie państwowe, teraz z MSWiA, wcześniej z Kancelarii Premiera. Nie widzę innego polityka PiS-u, który mógłby z marszu wejść do tak trudnego resortu – powiedział w poniedziałkowym programie #RZECZoPOLITYCE Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL