Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Rzšd PiS

Tajemnice premiera Mateusza Morawieckiego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Mateusz Morawiecki obiecał w grudniu 2017 r., że ujawni, kogo wspiera charytatywnie. Ale nie zrobił tego do dziœ.

Od wejœcia do rzšdu Beaty Szydło jako wicepremier i minister rozwoju i finansów w 2015 r. Mateusz Morawiecki deklaruje, że hojnie i systematycznie wspiera cele charytatywne. Tak było przy okazji sprawy dywidend z akcji banku i nagrodami za 2017 r. Problem w tym, że – choć zapewnia o przejrzystoœci – nie ujawnia, komu i ile przekazuje. Dlaczego to tak ważne?

Od wejœcia do rzšdu Beaty Szydło jako wicepremier i minister rozwoju i finansów w 2015 r. Mateusz Morawiecki deklaruje, że hojnie i systematycznie wspiera cele charytatywne. Tak było przy okazji sprawy dywidend z akcji banku i nagrodami za 2017 r. Problem w tym, że – choć zapewnia o przejrzystoœci – nie ujawnia, komu i ile przekazuje. Dlaczego to tak ważne?

– Bo mieœci się to w zasadach dobrego rzšdzenia, unikania konfliktu interesów przy sprawowaniu funkcji publicznych i ogromnego wpływu na działania państwa, jakie ma, przynajmniej teoretycznie, premier. Przejrzystoœć na każdym polu ma fundamentalne znaczenie. Dobrze byłoby, by polityk tej rangi nie traktował tego jak przykrego obowišzku, ale jak sposób sprawowania władzy – podkreœla dr Krzysztof Izdebski, prawnik z Fundacji ePaństwo, która kontroluje polityków.

Na poczštku marca, po wybuchu afery z nagrodami dla rzšdu, premier Morawiecki na konferencji prasowej oznajmił, że 75 tys. zł nagrody, jakš otrzymał jako wicepremier w 2017 r., „oddał na cele charytatywne”, zanim prezes PiS Jarosław Kaczyński nakazał wszystkim obdarowanym ministrom oddać pienišdze do Caritasu. Poseł PO Krzysztof Brejza, który od kilku miesięcy dręczy pytaniami ministrów o nagrody, zapytał więc premiera, „na jaki cel charytatywny” œrodki przekazał. „Zapytanie Pana Posła odnosi się do prywatnej materii zwišzanej z osobš Pana Premiera Mateusza Morawieckiego” – odpowiedział Marek Suski, szef jego gabinetu politycznego. Zresztš odpowiedzi na pytania, gdzie trafiły niesłusznie przyznane nagrody, odmówiła zdecydowana większoœć ministrów, z wyjštkiem Jarosława Gowina, który potwierdził, że nagrodę przelał na Caritas.

Na poczštku grudnia ubiegłego roku œwieżo nominowany premier Morawiecki publicznie zadeklarował (takie zapewnienie pisemnie otrzymała także „Rzeczpospolita”), że „w najbliższym czasie ujawni listę instytucji charytatywnych, którym przekazał darowiznę lub œrodki pieniężne”. Był to efekt naszych pytań – od czasu, kiedy Morawiecki wszedł do rzšdu PiS w listopadzie 2015 r., musi składać oœwiadczenia majštkowe. Dzięki temu wiemy, że ma spory majštek, w tym 13 711 akcji BZ WBK, które przynoszš mu niezłe dochody z corocznych dywidend. Np. w 2016 r. otrzymał za nie aż 144 300 zł netto (rok wczeœniej dywidenda za tę samš sumę akcji to ok. 31 tys. zł netto). „Dywidendy, które otrzymałem z tytułu akcji, w całoœci przeznaczam na cele społeczne lub charytatywne” – zaznaczał w oœwiadczeniach. Ale nie sposób tego zweryfikować, bo Morawiecki, mimo obietnicy, do dziœ nie ujawnił listy obdarowanych. Pytania „Rzeczpospolitej” wysłane w ubiegłym tygodniu do Centrum Informacyjnego Rzšdu zbyto milczeniem.

W grudniu, w ogniu kontrowersji o zarzut konfliktu interesów (premier posiada akcje banku i jednoczeœnie nadzoruje system bankowy) zdecydował się w końcu sprzedać akcje. Za jakš sumę je sprzedał (o ile nastšpiło to do 13 grudnia 2017 r.), dowiemy się z tegorocznego oœwiadczenia majštkowego, które premier musi opublikować do końca tego miesišca.

Jedyna darowizna Morawieckiego – jakš udało nam się ustalić – trafiła dwa lata temu do Fundacji z Serca dla Serca z Podkarpacia. Nie były to jednak pienišdze z dywidend, ale przedmioty na aukcję, które ówczesny minister rozwoju otrzymał jako prezenty i musiał je wykazać w rejestrze korzyœci. Był to rzutnik multimedialny i filiżanka od ambasadora USA. – Napisałem do ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, czy przekazałby nam na aukcję charytatywnš jakiœ upominek. Odezwała się do mnie dyrektor biura – opowiada nam Karol Czernecki, prezes fundacji, która zbiera œrodki na budowę hospicjum dla dzieci.

Dra Krzysztofa Izdebskiego dziwi ten brak deklarowanej przejrzystoœci. – Przecież z tego można zrobić dobrš, pozytywnš akcję piarowš, która nie tylko pokaże, że premier nie ma nic do ukrycia, to jeszcze da dobry przykład Polakom, że warto wspierać działania społeczne – dodaje Izdebski.

Jednak powody, by ujawnić, kogo wspiera premier, mogš być też poważniejsze, chociażby w kontekœcie ostatnich zarzutów wobec ojca premiera. Kornel Morawiecki miał – to wersja księdza Tomasza Jagierskiego, organizujšcego akcje charytatywne na rzecz uchodŸców – pożyczyć z jego fundacji 96 tys. zł w zamian za uzyskanie dotacji z banku Morawieckiego. Kornel Morawiecki stanowczo temu zaprzecza, twierdzšc, że jest tš sprawš szantażowany.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL