Rząd PiS

MON zamawia misie. Opozycja kpi

Fotolia
Ministerstwo obrony Narodowej zamówiło 1200 pluszowych misiów. Muszą spełniać precyzyjnie opisane wymagania. Opozycja kpi: Zamawiają maskotki Misiewicza.

Resort obrony narodowej zamawia 1200 pluszowych maskotek. Muszą dokładnie spełniać precyzyjnie sformułowane wymagania: wzrost 30-35 cm od stóp do czubka głowy, "misie kształtne o miłej aparycji, budowa proporcjonalna".

Maskotki mają być ubrane w wojskową bluzę z pagonami, spodnie i beret. Na rękawach bluzy - biało-czerwona naszywka, na plecach napis: Wojsko Polskie.

Ewentualny producent musi przedstawić MON cztery prototypy misiów, każdy w co najmniej trzech odcieniach. Ma być  do nich przyczepiona karteczka "materiał promocyjny wykonany na zlecenie MON nieprzeznaczony do sprzedaży".

Jak zapewnia Ministerstwo Obrony Narodowej, takie misie są zamawiane już od około 10 lat jako gadżety promocyjne ministerstwa. Rozdawane s w przedszkolach, szkołach i szpitalach, trafiają też do dzieci weteranów.

Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak opozycji, która twierdzi, że pluszowe zabawki to symbol Bartłomieja Misiewicza.

- Nic dziwnego, że zamawiają maskotki Misiewicza. Są pluszowe, świetnie się trzymają swoich posad, nie muszą mieć ukończonych studiów, a jak się je posadzi na stołkach, to grzecznie tam siedzą - kpi poseł PO Krzysztof Brejza. Dodaje, że szkoda, że MON zamawia tylko 1200 misiów, bo "Misiewiczów" jest dużo więcej.

Więcej -  Wirtualna Polska

Źródło: Wirtualna Polska

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL