Cenckiewicz szefem Archiwum Wojskowego

aktualizacja: 04.01.2016, 12:34
Foto: Fotorzepa/ Dorota Awiorko-Klimek

Historyk, współautor głośnej książki o Lechu Wałęsie oraz krytyk PRL dr hab. Sławomir Cenckiewicz zostanie w poniedziałek mianowany przez szefa MON Antoniego Macierewicza na dyrektora Centralnego Archiwum Wojskowego - wynika z informacji "Rzeczpospolitej".

REDAKCJA POLECA

Nominacja Cenckiewicza na szefa największego archiwum wojskowego w kraju, o której nieoficjalnie pisaliśmy w listopadzie minionego roku, ma służyć m.in. zwiększeniu nadzoru przez PiS nad CAW, w którym znajdują się akta przedwojennej armii, ludowego Wojska Polskiego od czasu jego powstania w 1943 r. w Związku Sowieckim, a także archiwa wojskowego wywiadu i kontrwywiadu.

Ponadto zmiana na funkcji szefa archiwum jest symboliczna, bowiem Cenckiewicz nigdy nie krył swojego bardzo krytycznego stosunku do PRL i do samego CAW, które w książce „Atomowy szpieg" o płk. Ryszardzie Kuklińskim nazwał „ostatnią redutą ludowego Wojska Polskiego". Ponadto jest on współtwórcą głośnej książki o związkach Lecha Wałęsy z SB, w 2011 r., a w książce "Długie ramię Moskwy" opisał historię wywiadu wojskowego Polski Ludowej.

To właśnie CAW, mieszczące się w podwarszawskim Rembertowie, słynie z obszernych zbiorów, skrywających niejedną tajemnicę PRL, ale także z dużej niechęci w udostępnianiu tych materiałów historykom i badaczom takim jak Cenckiewicz. Przez wiele lat teczki z aktami nie były w ogóle okazywane historykom i badaczom, którzy wielokrotnie skarżyli się na nieprzychylność archiwum i skomplikowany tryb dostępu do zbiorów.

Przeszkodą w dostępie do akt jest także przedłużający się już o trzy lata remont w archiwum. Jak mówił w listopadzie "Rzeczpospolitej" Cenckiewicz, spotkał się z wieloma przypadkami niszczenia ważnych akt. CAW to tykająca bomba, a historycy od lat nie mogą prowadzić rzetelnych badań , bo albo materiały nie są udostępniane ze względu na karencje lub klauzule (np. akta Sztabu Generalnego LWP), albo ze względu na niemoc i ograniczenia lokalowe - podkreślał. Wówczas mówił "Rz", że w jego ocenie archiwum nie może przetrwać w obecnym kształcie, „musi zostać wyłączone z gestii MON i podporządkowane Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych".

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE