Polska w czołówce wzrostu liczby pracujących

aktualizacja: 13.09.2017, 19:59
Foto: Bloomberg

Mimo deklarowanych przez firmy problemów ze znalezieniem pracowników zatrudnienie w Polsce rośnie bardzo szybko.

REDAKCJA POLECA

W II kwartale, jak podał w środę Eurostat, zatrudnienie w Unii Europejskiej zwiększyło się o 0,4 proc. w porównaniu z I kwartałem, gdy wzrosło o 0,5 proc. Tymczasem w Polsce wzrosło ono o 0,8 proc., po zwyżce o 0,7 proc. w I kwartale.

Liczba pracujących szybciej rosła tylko w Hiszpanii i na Malcie. To zaskakujące w świetle utyskiwań firm, że nie mogą znaleźć pracowników. Z badań Komisji Europejskiej wynika, że już dla 37 proc. polskich przedsiębiorstw przemysłowych jest to największa bariera rozwoju. Od początku lat 90. XX w. ten odsetek nie był tak wysoki. Średnio w UE problem ze znalezieniem pracowników raportuje 15 proc. producentów, a w Hiszpanii, gdzie stopa bezrobocia przewyższa 17 proc., zaledwie 1,3 proc. W naszym regionie odsetek firm, dla których główną barierą rozwoju jest niedobór kadr, wyższy niż w Polsce jest w Czechach i na Węgrzech. Zatrudnienie w tych krajach wzrosło w II kwartale odpowiednio o 0,4 i 0,3 proc. Również na Malcie deklarowanym przez firmy problemom ze znalezieniem pracowników towarzyszy szybki wzrost zatrudnienia.

– Niedostatek podaży pracy w Polsce łagodzi napływ pracowników z Ukrainy, ale oni są słabo ujmowani w statystykach, więc to nie tłumaczy wzrostu zatrudnienia – powiedział „Rzeczpospolitej" Łukasz Kozłowski, ekspert ekonomiczny stowarzyszenia Pracodawcy RP. – Wygląda na to, że doniesienia, jakoby rynek pracy natrafił na barierę podażową, są przesadzone. Tę hipotezę wspiera niskie wciąż tempo wzrostu płac. Gdy firmom naprawdę zacznie brakować pracowników, to dynamika wynagrodzeń wzrośnie – dodał. Obecnie wciąż przedsiębiorcy mogą rekrutować spośród bezrobotnych, a także spośród dotąd nieaktywnych zawodowo.

O tym, że deficyt pracowników wciąż nie jest dla firm poważnym problemem, paradoksalnie świadczyć może to, że wskazują go tak często jako główną barierę rozwoju. – To sugeruje, że firmy planują inwestycje, które wymagają zwiększenia zatrudnienia – zauważył Kozłowski. Według niego w 2018 r. rynek pracy rzeczywiście dojdzie jednak do ściany i wzrost zatrudnienia wyhamuje. Przyczyni się do tego m.in. obniżenie wieku emerytalnego, które wejdzie w życie z początkiem października.

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE