NIK o wsparciu pszczelarstwa

aktualizacja: 10.08.2017, 09:16
Foto: Fotolia.com

Jak podaje NIK - w Polsce brakuje kompleksowej, jednolitej strategii wspierania pszczelarstwa wskazującej przyszłość branży. Regulacje prawne są rozproszone, a wydatki na rozwój pszczelarstwa co prawda rosną, ale nie zawsze adekwatnie do potrzeb.

REDAKCJA POLECA

Głównym narzędziem pomocy są krajowe programy wsparcia pszczelarstwa, dzięki którym od 2013 roku przybyło w Polsce 10 tys. pszczelarzy i ponad 160 tys. pszczelich rodzin. NIK zwraca jednak uwagę, że brakuje koordynowanych działań na rzecz walki z chorobami pszczół oraz na rzecz takiego stosowania środków ochrony roślin, aby nie zagrażały one pszczołom. Rzadko także porusza się kwestię pokoleniowej zmiany pszczelarzy, chociaż coraz istotniejszym problemem jest „starzenie się" sektora pszczelarskiego.

Pszczelarstwo stanowi integralną część rolnictwa. Pszczoły uważane są za czwarty ekonomicznie ważny gatunek zwierząt gospodarskich. Bardzo znacząca jest rola pszczół jako zapylaczy roślin: od zapylania uzależnionych jest 60 gatunków roślin rolniczych i 140 gatunków roślin ogrodniczych, czyli ponad 80 proc. gatunków roślin uprawianych w Polsce. Ekonomiści oszacowali, że dochód, jaki uzyskuje się dzięki działalności zapylającej pszczół, wynosi od 4,1 do 7,4 mld zł.

Wyniki kontroli NIK wskazują, że w Polsce brakuje kompleksowej, jednolitej strategii wspierania pszczelarstwa. Niewystarczające są działania na rzecz walki z chorobami pszczół oraz prawidłowego stosowania środków ochrony roślin w sposób nie zagrażający pszczołom.

Obszar ten podlega wielu regulacjom, które jednak nie obejmują wszystkich zagadnień umożliwiających prawidłowe funkcjonowanie branży pszczelarskiej. Istotnym problemem jest „starzenie się" sektora pszczelarskiego. Wyniki kontroli NIK wskazują, że ponad 63 proc. pszczelarzy w Polsce ma więcej niż 51 lat, a tylko niespełna 13 proc. nie przekroczyło 35 roku życia.

Z ustaleń kontroli wynika też, że nie wszystkie rodziny pszczele objęte są stałą opieką weterynaryjną. Inspekcja Weterynaryjna sprawowała bowiem nadzór wyłącznie nad zarejestrowanymi pasiekami, wprowadzającymi na rynek produkty pszczele. Pozostałe pasieki takim nadzorem nie były objęte, a kontrole weterynaryjne były tam przeprowadzane tylko w sytuacjach nadzwyczajnych. Brak rejestracji wszystkich rodzin pszczelich powoduje, że dane dotyczące liczby rojów hodowanych na terenie Polski mogą być nieprecyzyjne.

Mimo iż wydatki na wsparcie pszczelarstwa rosną, w ocenie NIK są niewystarczające. W okresie objętym kontrolą NIK pomoc państwa dla branży pszczelarskiej wyniosła 105 mln zł.

Głównym narzędziem wsparcia były Krajowe Programy Wsparcia Pszczelarstwa z rocznym budżetem ok. 20 mln zł. Ministerstwo Rolnictwa prawidłowo nadzorowało realizację Krajowego Programu Wsparcia Pszczelarstwa na lata 2013-2016, a Agencja Rynku Rolnego prawidłowo ten program realizowała.

Efektem realizacji Krajowego Programu Wsparcia Pszczelarstwa na lata 2013-2016 był wzrost liczby rodzin pszczelich o prawie 12 proc., pszczelarzy o prawie 19 proc. oraz produkcji miodu o blisko 10 proc. Czyli od 2013 r. przybyło w Polsce 10 tys. pszczelarzy i ponad 160 tys. pszczelich rodzin. Produkcję miodu udało się zwiększyć z 22 do 24 tys. ton (w 2016 r.).

Z danych wynika jednocześnie, że Polska i Niemcy to jedyne kraje Unii Europejskiej, w których w ostatnich latach odnotowano wzrost liczby pszczelarzy i zarejestrowanych rojów.

Działania Ministra Rolnictwa i Agencji Rynku Rolnego odpowiadały na postulaty pszczelarzy i zapewniały nadzór nad ochroną dobrostanu pszczół, ale tylko w ograniczonym zakresie. Kontrola wykazała m.in., że niewystarczające są działania ze strony państwa zmierzające do rozwiązania takich problemów jak nasilające się choroby pszczół, brak nowych skutecznych leków oraz niewłaściwe stosowanie środków ochrony roślin. Np. pomimo iż ponad 1/3 wydatków z Programu Wsparcia Pszczelarstwa przeznaczona była na dofinansowanie zakupu leków weterynaryjnych (do zwalczania warrozy - jednej z najgroźniejszych chorób pszczół), to badania wykazały, że przeważająca część pszczelarzy stosowała leki nieprawidłowo.

Minister wydawał akty prawne regulujące stosowanie środków ochrony roślin, zlecał też badania chorób pszczół oraz badania stosowania pestycydów powodujących masowe wymieranie rodzin pszczelich. Niejednokrotnie wycofywał z rynku środki ochrony roślin, które stanowiły zagrożenie zdrowia i życia pszczół lub odmawiał dopuszczenia takich środków do obrotu. We współpracy z organizacjami pszczelarskimi Minister opracował trzyletnie programy krajowe, umożliwiające poprawę warunków produkcji i wprowadzanie do obrotu produktów pszczelich (miód, pyłek, mleczko, propolis, wosk, jad).

NIK opublikował także swoje uwagi:

W celu zapewnienia dalszego rozwoju pszczelarstwa oraz bezpieczeństwa i dobrostanu pszczół, Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na potrzebę podjęcia przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi działań w zakresie:

- opracowania jednorodnej strategii na rzecz rozwoju pszczelarstwa, z uwzględnieniem szczególnej roli pszczół w rolnictwie jako owadów zapylających, a także mającej na celu wsparcie młodych pszczelarzy. Oznaczałoby to zwiększenie pomocy udzielanej przez państwo pszczelarstwu, bo aktualny jej poziom nie jest wystarczający;

- opracowania projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych przez wprowadzenie obowiązku rejestracji wszystkich podmiotów prowadzących pasieki wraz z nadaniem weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego oraz obowiązku przeprowadzania corocznej aktualizacji rejestru, a także objęcie w art. 85 ust. 1 pkt 1 tej ustawy sankcją karną (grzywną) również zdarzenia niepowiadomienia o zaprzestaniu prowadzenia takiej działalności. Penalizacja tego zdarzenia zdyscyplinuje podmioty prowadzące działalność nadzorowaną i pozwoli wyeliminować podwójną rejestrację rodzin pszczelich. Wiarygodne dane na temat liczby pasiek to informacja istotna dla powodzenia Krajowego Programu Wspierania Pszczelarstwa oraz bezcenna podstawa prawidłowej kontroli weterynaryjnej - niezarejestrowana rodzina pszczela w przypadku choroby stanowi zagrożenie dla innych rodzin. Ponadto głównym czynnikiem uwzględnianym przy podziale środków unijnych poszczególnym państwom członkowskim jest liczba uli znajdujących się na ternie danego państwa.

POLECAMY

KOMENTARZE