Rolnictwo

Niemieccy hodowcy domagają się prewencyjnego odstrzału dzików

Adobe Stock
Afrykański pomór świń (ASF) na wschodzie Europy to już prawdziwa epidemia - twierdzą niemieccy hodowcy świń i domagają się prewencyjnego odstrzału 70 proc. populacji niemieckich dzików.

Werner Schwarz, wiceprzewodniczący niemieckiego stowarzyszenia rolników, uważa, że także bardzo kontrowersyjny odstrzał macior i warchlaków powinien być możliwy. Zdaniem niemieckich hodowców wybuch epidemii ASF w Niemczech będzie miał katastrofalne skutki i może doprowadzić do "załamania na rynku" i miliardowych strat. Joachim Rukwied, szef związku rolników, uważa, że nie wolno w żadnym wypadku zaniedbać żadnych działań prewencyjnych a do takich zaliczył odstrzał prewencyjny dzików.

Związek chce także policyjnej kontroli na granicach i konfiskaty produktów spożywczych z wieprzowiny. A hodowcy świń muszą wprowadzi obostrzone zasady zachowania higieny, łącznie z dodatkowymi procedurami czyszczenia i dezynfekcji obejść, gdzie hodowane są świnie.

Afrykański pomór świń to wirusowa choroba świń. Źródło zakażenia stanowią chore świnie domowe oraz dzikie, u których choroba ma przebieg utajony. Nosicielem pośrednim wirusa może być też człowiek. Zwierzęta chore są zabijane i utylizowane.

Epidemia od kilku lat występuje od Rosji po kraje położone nad Bałtykiem - w tym także w Polsce. Przypadki ASF odnotowano także pod warszawą, chociaż najwięcej ognisk choroby jest na wschodzie kraju.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL